Jak już pewnie mieliście okazję usłyszeć, jeden z najlepszych polskich graczy turniejowych - Leszek Krawczyński, został ostatnio oficjalnie sponsorowanym graczem PokerStars. "Krawiec" reprezentować będzie największy na świecie serwis pokerowy w turniejach na żywo. Jesteśmy przekonani, że śladami Górala, już niedługo uda mu się osiągnąć świetny wynik na dużej imprezie.
Na razie jednak Krawiec skupia swoją uwagę na grze online. Jako ambitny cel do zrealizowania w 2009 roku, postawił sobie osiągniecie statusu Supernova Elite w Klubie VIP PokerStars. Oto co miał do powiedzenia o swojej motywacji i najbliższych planach:
"Od dłuższego czasu gra w pokera nie przynosiła mi stałych profitów. Za dużo "gamblowałem", w związku z czym mój bankroll bywał bardzo duży, lecz potrafił też się w krótkim czasie stopić. Tego typu gra jest dość stresująca, dlatego na jesieni jako motywację do „grindingu" (mniej ryzykownej, regularnej gry na niższe stawki) postanowiłem wykorzystać „cash race" oferowany w jednym z serwisów pokerowych.
Rzeczywiście, dzięki "cash race" skupiałem się na wykręceniu jak największego rake'a. Nie wchodziłem na zbyt wysokie stawki i zbytnio nie ryzykowałem. Zająłem drugie miejsce i zainkasowałem $17.000, z samej gry wychodząc na minimalny plus. Do tego w ramach rakebacku (zwrotu za opłacony rake) otrzymałem $10.000, więc plan został zrealizowany w 100%.

Jednak w czasie gry napotkałem sporo problemów. Miedzy innymi nie było tam opcji zapamiętywania ułożenia stołów, w związku z czym otwarcie 16 stołów trwało bardzo długo. Teoretycznie wyskakują one po kolei, tam gdzie akurat do podjęcia jest decyzja, lecz gdy zgubi się kolejność, to nie wystarczy tak jak na PokerStars zrobić ruch na którymkolwiek z nich. Trzeba znaleźć ręcznie ten stół, na którym była decyzja. Niby nic takiego a bardzo uciążliwe...do tego maksymalna ilość otwartych w jednym momencie stołów wynosiła 16.
W czasie tej rywalizacji nauczyłem się multitablingu (gry na wielu stołach jednocześnie). Nowe umiejętności postanowiłem wykorzystać na PokerStars. Pod koniec grudnia zacząłem robić próbne sesje po 20 stołów (200-600 NLHE). Po rozegraniu 10.000 rozdań zanotowałem przyzwoity wynik. Wyrabiałem około 600 punktów VPP na godzinę, więc zakładając że dojdę do 700VPP/godzinę, do osiągnięcia statusu SuperNova Elite potrzebuję niecałe 1.500 godzin (czyli 120 miesięcznie i i tylko 4 godziny dziennie!). Oczywiście dochodzi do tego czas na otwieranie stołów, nie gra się codziennie, więc można powiedzieć, że mając wolny dzień muszę grać po 7-8 godzin dziennie. Ale nie muszę za to rezygnować z wakacji, żeby tylko osiągnąć swój cel.
Wszystko powinno się udać, pod warunkiem zachowania dobrych (przynajmniej na zero) wyników z gry. I tu mam obecnie problem. Po rozegraniu ponad 100.000 rozdań i pewnie około 1.000 turniejów Sit & Go, jestem do tyłu. Nie poddaję się jednak i już jutro zabieram się do kolejnej sesji....."
Już jutro na Blogu PokerStars znajdziecie również dokładne wyniki i przebieg gry Krawca, od początku roku!








