Recently in LAPT Category

24 marca 2009 10:09

LAPT Punta del Este: "Houdini" Hevroy wyczarował zwycięstwo

Trzy dni temu 327 graczy rozpoczęło zmagania w turnieju LAPT Punta del Este. Jedynie 36 z nich znalazło się na miejscach płatnych. Jednak na prawdę wielkie pieniądze były do wygrania dopiero przy stole finałowym. Zwycięzcą imprezy został 20-letni Norweg Karl Hevroy, który już w drugim dniu turnieju uzyskał przydomek „Houdini". Dzięki swoim magicznym umiejętnościom zainkasował $283,500.

Finaliści LAPT Punta del Este

Pomimo podwojenia w pierwszym rozdaniu na finałowym stole, Andre Ventura został pierwszym graczem wyeliminowanym z finałowej rozgrywki. Po tym jak Andre otworzył za 41.000, Oliver Rowe przebił do 101.000. Ventura zdecydował się zagrać all-in za 153.000 a Rowe szybko sprawdził. Sytuacja nie wyglądała ciekawie dla Ventury, który pokazał Jh-Jd. Rywal odwrócił Qs-Qd. Na flopie pojawiły się 9h-5h-2s. Po tym jak na turnie na stole pojawił się Kh, Ventura miał jeszcze co prawda szanse na kolor, jednak 3d na riverze oznaczała eliminację na 9 miejscu.

Andre Ventura

Kolejnym wyeliminowanym graczem został Magno Aragao. Z pozycji UTG wsunął na środek stołu pozostałe mu 30,000 w żetonach. Sprawdził go Rowe oraz Karl Hevroy z pozycji dużej ciemnej. Flop to Ts-7c-5c. Hevroy poczekał, Rowe zagrał 40,000 a Hevroy spasował. Pozostali w rozdaniu gracze mogli więc pokazać swoje karty. Aragao odwrócił Qd-Qc a Rowe Jc-Td. Na turnie pojawiła się 8h. W tym momencie Aragao miał już powody do niepokoju, gdyż każda dziewiątką, dziesiątką lub walet na riverze dawała zwycięstwo Rowe. River to... 9h. Rowe skompletował strita eliminując z gry Aragao.

Aragao został wyeliminowany


Chwilę później Palacios dostał w końcu mocną rękę i zdecydował się zagrać za wszystko z dwiema czarnymi damami. Sprawdzony został przez Alejandro De Arruabarrena z As-Ks. Na początku wszystko wyglądało dobrze dla shortstacka. Pierwsze cztery karty na stole to 5d-4h-4s-7c. Jednak na riverze wykryto Kd i tym samym Palacios został wyeliminowany na siódmym miejscu. Za swoje wysiłki zainkasował $37,740.

Boilvar Palacios

Jakiś czas później Waldemar Cogo zdecydował się no kolejne zagranie all-in. We wcześniejszej fazie turnieju kilka razy udało mu się podwoić w dramatycznych okolicznościach. Tym razem jednak jego K-3 było zdominowane przez K-7 Rowe, który zdecydował się na sprawdzenie. Na stole pojawiły się Kc-5s-2d-Jd-4s i Cogo został wyeliminowany na szóstym miejscu. Zainkasował $48,840.

Waldemar Cogo

Kolejne duże rozdanie należało do tych, po których przegrany może mieć powody do porzucenia gry w pokera. Na flopie Js-9s-3h Oliver Rowe otworzył za 50,000 z małego blinda a Karl Hevroy sprawdził. Na turnie pojawił się Kd i Rowe po dłuższym namyśle zdecydował się zagrać za 115,000. Hevroy odpowiedział przebiciem all-in a Rowe błyskawicznie sprawdził pokazując 3d-3c dające mu seta trójek. Hevroy pokazał Kc-Qh. Młodego Norwega ratowały jedynie cztery pozostałe w talii dziesiątki. Jedna z nich trafiła na stół na riverze. Hevroy skompletował strita i zgarnął wszystkie żetony Rowea. Jego wyraz twarzy mówi wszystko.

Oliver Rowe

Po eliminacji Rowea przyszedł czas na zagranie all-in ze strony Rona Wasiela. Wsunął on do puli wszystkie swoje żetony na flopie w postaci Td-Ts-9s. Karl Hevroy zdecydował się sprawdzić. J-9 Wasiela przegrywało z J-J Hevroya. 8c na turnie dała shortstakowi nadzieje na strita lecz 3c na riverze oznaczało wygraną Hevroy. Wasiel odpadł na czwartym miejscu.

Ron Wasiel

Angel Guillen podbił z buttona do 64,000. Hevroy przebił do 210,000 z dużego blinda a Guillen momentalnie zadeklarował all in. Hevroy sprawdził. Szybko okazało się, że był zdominowany. Jego As-Tc przegrywało z Ac-Jh Guillena. Na flopie pojawiły się Qd-Ts-6c. Hevroy wyczarował więc swoja parę dziesiątek. Turn to 6h a river 7d i tym samym Hevroy wyeliminował kolejnego gracza.

Angel Guillén

Nadszedł w końcu czas na finałowy pojedynek. Hevroy na starcie miał przewagę w żetonach nad Alejandro De Arruabarrena w stosunku 6 do 1. Jak myślicie, ile rozdań trwała finałowa rozgrywka?

LAPT URU S2 Day3FT_IJ2_5366.jpg

Odpowiedź: Jedno.

Alejandro De Arruabarrena wyrównał z małego blinda a Karl Hevroy zdecydował się poczekać. Na flopie pojawiły się 9c-9d-8s. Hevroy poczekał a De Arruabarrena zagrał za 70,000. Hevroy sprawdził. Na turnie pojawiła się 4h. Hevroy poczekał po raz kolejny. De Arruabarrena wypalił za 100,000. Hevroy przebił all-in a De Arruabarrena sprawdził.

Turniej zakończył się w momencie, gdy gracze odwrócili swoje karty. Hevroy już na flopie trafił fula z 8h-9h. De Arruabarrena nie miał szans na wygraną z Qd-Js.

LAPT URU S2 Day3FT_IJG_8007.jpg
Alejandro De Arruabarrena

Hevroy podniósł się z krzesła i wskoczył w ramiona przyjaciela siedzącego na widowni. To najprawdopodobniej największy okaz emocji jaki dane nam było ujrzeć w wykonaniu gracza ze Skandynawii.

LAPT URU S2 Day3FT_IJG_8306.jpg
LAPT URU S2 Day3FT_IJ2_5411.jpg

Kolejnym przystanek na drodze Latin America Poker Tour będzie za razem ostatnim w tym sezonie. Już za kilka tygodni przeczytacie relację z imprezy w Mar del Plata w Argentynie.

20 marca 2009 17:40

LAPT Punta del Este: Karl Hevroy rozbija przeciwników w Dniu 2

64 graczy powróciło dziś do walki o tytuł mistrzowski LAPT Punta del Este oraz swoją część z pokaźnej puli nagród. Przewidziano jedynie 36 miejsc płatnych, więc nikt nie mógł być jeszcze pewny wypłaty, nie wspominając o grze przy finałowym sole telewizyjnym.


LAPT URU S2 Day2_IJ2_5260.jpg

Alberto Font oraz Oliver Rowe do Dnia 2 przystąpili z odpowiednio 135.000 i 136.000 w żetonach, ale tylko jeden z nich wywalczył miejsce przy finałowym stole.

Dla Alexa Brenesa Dzień 2 rozpoczął się i zakończył przy stole telewizyjnym. W Sezonie 1 zajął tutaj znakomite drugie miejsce, lecz w tym roku karty nie był dla niego na tyle łaskawe.

LAPT URU S2 Day2_IJG_7689.jpg

Alex Brenes opuszcza stolik telewizyjny

Zawodowy pokerzysta z Brazylii, Christian Kruel przez cały turniej grał bardzo spokojnie i bezpiecznie. Ta taktyka miała zapewnić mu miejsce płatne. Jednak gdy na ręku miał Ah-Qh a na flopie pojawiły się J, T, 8 (w tym dwa kiery), nie mógł oprzeć się pokusie sprawdzenia zagrania allin rywala. Przeciwnik pokazał K-K. Turn i river nie przyniósł pomocy Brazylijczykowi, który odpadł zturnieju jeszcze przed miejscmi płatnymi.

LAPT URU S2 Day2_IJG_7731.jpg

Kruel kończy turniej

Po czterech godzinach nadszedł w końcu "bubble time". Wszyscy gracze bronili się jak tylko mogli przed tym "zaszczytem". Pechowcem, który jako ostatniu musiał odejść od stolu z pustymi rękoma okazał się Alberto Araujo.

LAPT URU S2 Day2_IJG_7771.jpg

Zła wiadomośc dla Alberto Araujo

Kiedy 36 pozostałych w turnieju graczy było już pewnych wygranej, żetony znów poszły w ruch. Rozgrywkę na trzech stołach kontrolowała trójka zawodników. Ron Wasiel, Oliver Rowe oraz Karl Hevroy przejęli większość żetonów.

LAPT URU S2 Day2_IJG_7960.jpg

Ron Wasiel

LAPT URU S2 Day2_IJG_7813.jpg

Oliver Rowe

LAPT URU S2 Day2_IJG_7846.jpg

Karl Hevroy

Oto skład stołu finałowego i ilość posiadanych żetonów. Już jutro, o 14:00 czasu lokalnego (EDT+1) poznamy najnowszego zwycięzcę turnieju z serii LAPT.

Miejsce 1: Andre Ventura 103.000
Miejsce 2: Oliver Rowe 412.000
Miejsce 3: Bolivar Palacios 167.000
Miejsce 4: Waldemar Cago 263.000
Miejsce 5: Karl Hevroy 1.079.000
Miejsce 6: Magno Aragao 153.000
Miejsce 7: Angel Guillen 572.000
Miejsce 8: Alejandro De Arruaballena 397.000
Miejsce 9: Ron Wasiel 134.000

Jeżeli przegapiłeś nasze wpisy na żywo (po angielsku), kliknij na dowolny z poniższych linków, aby przeczytać o wszystkich dotychczasowych wydarzeniach.

One room to one table
Level 12 live updates
Level 13 live updates
Level 14 live updates
Level 15 live updates
Level 16 live updates
Level 17 live updates
Level 18 live updates
Level 19 live updates

Jeżeli tylko chcesz, to możesz przeczytać o wszystkich dzisiejszych wydarzeniach po hiszpańsku lub portugalsku. Aby dowiedzieć się, które miejsce zajęli poszczególni gracze, zajrzyj na stronę LAPT Punta del Este nagrody i zwycięzcy.


Zdjęcia Joe Giron, IMPDI

20 marca 2009 4:58

LAPT Punta del Este: Poruszenie w Urugwaju

W urugwajskim Mantra Resort and Casino odbył się Dzeiń 1 imprezy LAPT Punta del Este. Oto jak przebiegała rozgrywka.

W drugim sezonie, wpisowe do turnieju w Punta del Este zostało podniesione do $3.700. Miejscowi sądzili, że spowoduje to znaczący spadek liczby uczestników w porównaniu do zeszłorocznej imprezy, ale na sceptyków czekała miła niespodzianka - udział wzięło 327 graczy z całego świata. Pomimo szalejącego kryzysu gospodarczego, LAPT wydaje się impregnowane na recesję. Gracze, którym uda się przetrwać dzisiejszą rozgrywkę, będą walczyć o swoją część z puli nagród wynoszącej $1,1 miliona.

Na szczęście, organizatorzy zapewnili wystarczającą przestrzeń, aby wszyscy chętni mogli swobodnie wziąć udział w turnieju. Co prawda trzeba było wstawić kilka dodatkowych stołów do drugiej sali kasyna, jednak ostatecznie znalazło się miejsce dla każdego. I wtedy wszystko się zaczęło. Ludzie krzyczeli. Krzesła latały i lądowały na stołach. Ktoś przygotował sporo steków. Nieopodal słychać było szczekanie dzikiego psa. To tylko kolejny szalony dzień na Latin American Poker Tour.

W dzisiejszej rozgrywce udział wzięły takie sławy światowego pokera jak: Andre Akkari, Humberto Brenes, Dennis Phillips, Greg Raymer, J. C. Alvarado, Victor Ramdin, Fabian Ortiz, Leo Fernandez, Veronica Dabul, Christian De Leon, Maria 'maridu' Mayrinck, Gualter Salles oraz Max i Maria Stern.

Aby przybliżyć Wam jak szalony był to dzień....wszyscy wymienieni powyżej zawodnicy nie mają już żetonów.

Raymer krzywi się na widok rivera

Z pieniędzmi odejdzie tylko36 graczy. W tym momencie, najbliżej zapewnienia sobie wygranej jest Kanadyjczyk Oliver Rowe. Kwalifikant PokerStars zakończył wieczorną rozgrywkę z 136.000 w żetonach, co wystarcza do objęcia pozycji lidera w Dniu 2. Ten 26-letni mieszkaniec Vancouver zarabia na życie grając w pokera. Swoje doświadczenie w turniejach na żywo zebrał między innymi na Turnieju Głównym World Series oraz turniejach APPT.

LAPT URU S2 Day1_IJG_7638.jpg
Oliver Rowe

Hiszpan Alberto Font po przerwie obiadowej mocno nabudował swój stack i z 135.000 w żetonach uplasował się tuż za Rowe'm. Za największy sukces w karierze Fonta nalezy uznać 441 miejsce na World Series oraz grę przy finałowm stole turnieju pobocznego PokerStars Caribbean Adventure 2009. Teraz zajmuje miejsce wśród liderów tego turnieju.

Alberto Font

Kwalifikant PokerStars Ron Wasiel większość pierwszego dnia spędził w czubie rankingu turniejowego. Malarz z przedmieścia Chicago uczestniczy dopiero w swoim drugim dużym turnieju na żywo. Zazwyczaj grywa na PokerStars turnieje $10 re-buy, a do imprezy w Urugwaju zakwalifikował się poprzez satelitę za $10 z „3 szansami".

Ron Wasiel

Aby poznać aktualną ilość żetonów graczy, odwiedź naszą stronę LAPT Punta del Este ranking turniejowy. Oficjalne wyniki znajdą się tam zaraz po tym jak otrzymamy je od obsługi turnieju.

Jeżeli chcesz sprawdzić o co walczyć będzie 36 finalistów, zajrzyj na stronę LAPT Punta del Este: nagrody i zwycięzcy.

Pracowity zespół Video Bloga PokerStars przygotował relacje i wywiady, które z pewnością wzbudzą Twoje zainteresowanie. Aby je obejrzeć, wejdź na PokerStars.tv.

Na koniec, zamieszczamy linki do szczegółowej relacji z dzisiejszej rozgrywki. Kliknij na poniższe linki, aby uzyskać więcej szczegółów (po angielsku).

Tymczasem my udajemy się na spoczynek, mając nadzieję, że w następnym dniu krzesła juz nie będą latać a steki będą tak samo smaczne. Już niedługo przedstawimy wam kolejny odcinek naszej relacji.

Monte Carlo in South America
Three days in the sunshine
There was a party?
A star-studded field in the Southern Hemisphere
Our kingdom for a cattle prod
Your turn, honey
Day 1 thrugh a lens
Speed in a can
The fall and rise of Victor Ramdin
The Back 40
Multiple accounting
Phillips down (speed kills?)
A million in play
A long way from Uppsala
Song of the serial satellite winner
Farewell to the FossilMan
Steak in the air
Ramdin speaks
Where we stand
The quiet man
Painting the town yellow
Ramdin, Akkari eliminated in one-two punch
Hard to read Font
The Silent Assassin

Zdjęcia: Joe Giron/IMPDI

20 marca 2009 4:22

LAPT Mexico: Nareszcie poznaliśmy zwycięzcę

Dzień 1 turnieju LAPT Mexico odbył się z opóźnieniem spowodowanym nieprzewidzianymi okolicznościami. Natomiast Dzień 2 odbył się... online w serwisie PokerStars. Dziewięciu finalistów przebyło następnie 5.000 mil na południe od ich miejsca pobytu, aby zasiąść przy finałowym stole. W skrócie, najprawdopodobniej już nigdy żaden turniej nie będzie miał takiego przebiegu.

Powiedzieć, że między uczestnikami były znaczące różnice w liczbie posiadanych żetonów, byłoby niewystarczające. Podczas gry online Amerykanin Rory Cox zanotował niesamowity 'rush' i na koniec dnia zgromadził blisko połowę żetonów, jakie były w grze.

Skład stołu finałowego LAPT Mexico

Miejsce 1: Rory Cox (USA) 1.074.500
Miejsce 2: Victor Ramdin (USA) 104.000
Miejsce 3: Pavel Naydenov (USA) 80.000
Miejsce 4: Helen Prager (USA) 326.500
Miejsce 5: Leonardo Emperador (Wenezuela) 284.000
Miejsce 6: Steven Thompson (Kostaryka) 135.500
Miejsce 7: Bolivar Palacios (Panama) 128.500
Miejsce 8: Martha Herrera (Meksyk) 88.000
Miejsce 9: Alex Brenes (Kostaryka) 154.500

Pierwszym graczem, który pożegnał się z finałowym stołem był Victor Ramdin. Jego Jd-6d przegrało z As-7s Helen Prager. Po kolejnej godzinie gry, będący na "shortstacku" Alex Brenes zagrał all-in z parą 9s-9d i został sprawdzony przez Pavla Naydenovs z As-Qh. Dziewiątki Brenesa nie utrzymały się i został on odesłany na widownię.

Pomimo stale rosnących poziomów ciemnych, na następną eliminację musieliśmy czekać aż godzinę. Steven Thompson z Ad-5d na ręku zmierzył się z Kh-Qs Palaciosa. Gdy na stole pojawiły się karty 9h-6s-3c-Ac Palacios nie miał już szans na wygraną.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJG_7027.jpg

Jednak już po chwili to Thompson żegnał się z rywalami. Po przegraniu dużej puli z Naydenovem i mając przed sobą zaledwie 22.000, jego all-ina sprawdziło aż trzech graczy: Rory Cox, Pavel Naydenov oraz Helen Prager. Na flopie pojawiły się 7d-7h-6h. Cox zabetował i wyrzucił z rozdania pozostałych graczy. 6d-8d Coxa vs 9h-Td Thompsona. Turn i river to 7c oraz 2h, a w związku z tym Thompson odpadł na 5 miejscu.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJG_7047.jpg

Następnym graczem, który znalazł się w opałach był Leonardo Emperador. Zagrał on za wszystko z Ks-8c na ręce i został niemal natychmiast sprawdzony przez Rory Coxa, który pokazał Qs-Qh. Na stole pojawiły się Td-5h-3s-Ad-Ah i damy utrzymały się, a Leonardo zakończył swój udział w turnieju na 4 miejscu.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJG_7060.jpg

Zaledwie po kilku minutach do Leonardo dołączył Naydendov, kiedy bez powodzenia zbierał do koloru. Cox zagrał z 4h-5h, a Naydendov z Ks-3s. Po tym jak na stole pojawiły się 5s-8s-4d-3h-2c Cox miał dwie pary i wyeliminował Naydendov na 3 miejscu.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJG_7079.jpg

Do gry jeden na jednego Cox przystąpił z ponad pięciokrotną przewagą żetonów nad Helen Prager. Po długiej, trwającej ponad 2 godziny walce jeden na jednego wszystko zostało zakończone następującym rozdaniem.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJG_7086.jpg
Rory Cox otworzył z buttona za 72.000 na co Helen Prager, z pozycji dużej ciemnej, wsunęła wszystkie swoje żetony (972.000) na środek stołu. Cox sprawdził i pokazał As-Ts, Prager trzymała Kh-7d.

Gdy na stole pojawił się flop Ac-Jh-8c, Cox krzyknął i uniósł zaciśniętą pięść w geście zwycięstwa. Prager musiała liczyć na dwie kolejne karty, ale już po turnie pozostało jej tylko złożyć gratulacje rywalowi. W ten oto sposób Rory Cox został nowym mistrzem LAPT Mexico.

LAPT MEX S2 Day3FT_IJ2_5102.jpg

24 stycznia 2009 16:38

LAPT Vina del Mar: Od połowy dużej ciemnej do mistrzostwa LAPT

by Brad Willis and Change 100

Vina del Mar w Chile to doskonałe połączenie luksusu i bezpretensjonalności. Hotel Del Mar to pięciogwiazdkowy obiekt z ogromną salą do gry w bingo na pierwszym piętrze. Pokoje, jak na wszystkich imprezach PokerStars, są wspaniałe a obsługa jest na tyle miła, że jeżeli sobie tego życzysz, to przyniesie niedokończony posiłek z restauracji do Twojego pokoju na srebrnym talerzu. Zazwyczaj niechętnie nazywamy coś idealnym, ale ten turniej jest naprawdę blisko tego określenia.

Gdy organizatorzy serii Latin American Poker Tour odkryli to "miasto ogrodów" nad brzegiem oceanu spokojnego, od razu wiedzieli, że będzie to doskonałe miejsce na jeden z przystanków Sezonu 2. Zawodnicy zjechali tutaj zarówno z krajów Ameryki Południowej jak i dalekiej Islandii, Holandii oraz Wielkiej Brytanii. Wpisowe nie było tak wysokie jak w większości dużych turniejów, ale emocje oraz świeżość całej imprezy sprawiły, że było to wyjątkowe wydarzenie.

Dwustu szesnastu graczy wkupiło się do turnieju głównego, aby zagrać o swoją część z puli ponad pół miliona dolarów. Pomimo, że to już piąty stół finałowy LAPT, jak do tej pory żadnemu mieszkańcowi Ameryki Południowej nie udało się zdobyć mistrzowskiego tytułu. Dziś to stwierdzenie jest już nieaktualne. Po trzech dniach rozgrywki (łącznie z dwu i pół godzinną walką na „bubble" w Dniu 2), w końcu wyłoniony został zwycięzca. Mistrzem LAPT Vina del Mar został Argentyńczyk Fabian Ortiz.

Opowieść o byłym właścicielu dyskoteki, który odrodził się niczym feniks z popiołów, będzie powtarzana jeszcze wiele razy. W skrócie, gdy przy stole finałowym pozostały cztery osoby, Ortiz miał ilość żetonów wystarczającą jedynie na połowę dużej ciemnej. Teraz, jest nowym mistrzem LAPT.

LAPT CHL_MainEventDay3FT_IJ2_4964.jpg

Opowieść o tym to jednak długa historia. Najlepiej więc, będzie rozpocząć ją od początku dnia.

Gra przy finałowym stole rozpoczęła się z podobną szybkością co walka o znalezienie się w kasie. Wyglądało to tak, jakby czas się zatrzymał. Po upływie czterdziestu minut, coś jednak w końcu zaczęło się dziać.

Rosnące poziomy ciemnych i natura hazardzisty wzięły w końcu górę. Oznaczały one koniec udziału w turnieju „ojca chrzestnego" urugwajskiego pokera - Jaime Ateneloffa.

Damian Salas udowodnił już, że potrafi grać nieszablonowo i swawolnie. We wcześniejszej fazie imprezy, potrafił mocno przebić zagranie rywala i pokazać karty typu 9-2. Gdy otworzył pulę za 33.000, pokerowy weteran z Urugwaju spojrzał na swoje karty i zagrał all-in za 80.000. Na ręku miał karty, które odpowiadały jego wiekowi 7-7. Salas sprawdził i pokazał Qd-Js. Flop był idealny dla Ateneloffa: 6h-4s-4c.

W tym momencie, Humberto Brenes obserwujący finałową rozgrywkę zza barierki, zaczął w swoim stylu dopingować swojego przyjaciela - Ateneloffa. "Chiquitita! Chiquitita!" krzyczał Brenes do Jyriesa Aguada Saba, (którego pseudonim to właśnie Chiquitita). "Ile mamy dni w tygodniu? SIETE!".

Na turnie pojawiła się jednak Qc i na prowadzenie wyszedł Salas.

"SIETE!!" krzyknął ponownie Brenes, gdy na stole pojawiała się karta. Niestety dla Ateneloffa była to 5s. Za zajęcie 9 miejsca zainkasował on $10.476.

LAPT CHL_MainEventDay3FT_IJG_6418.jpg
Pożegnalny uścisk dłoni Ateneloffa i Ortiza

Odpadnięcie Ateneloffa nie spowodowało festiwalu all-inów, pomimo tego, że stosy żetonów niektórych graczy były bardzo małe. W grupie graczy z mała liczbą żetonów znajdował się Eduardo Camia. Kiedy Damian Salas otworzył pulę podbiciem do 42.000, Eduardo Camia zagrał all-in za 127.000. Salas błyskawicznie sprawdził. As-9s Camii znalazło się w poważnych tarapatach, gdy swoje 9h-9d pokazał Salas. Na stole pojawiły się Qs-5c-4d-4c-8d i Camia zakończył turniej na 8 miejscu, za które otrzymał $13.095.

Camia czeka na swoje przeznaczenie

Przez poprzednie trzy dni rozgrywki, nikt nie miał wątpliwości kto jest ulubieńcem publiczności. Jyries Saba, mieszkaniec Vina del Mar, przerwał początkową ciszę w sali balowej Enjoy Casino krzykiem, który wszyscy zapamiętają. Jego głośne "Chiquitita" rozeszło się po całej sali turniejowej. Pomimo barier narodowościowych i językowych na stało zagościło w slangu prawie wszystkich uczestników.

Miejscowa publiczność pojawiła się dziś, aby wspierać swojego lokalnego faworyta. Co chwilę dało się usłyszeć donośne okrzyki „Chiquitita". W pewnym momencie turnieju, ilość żetonów Saby wystarczała jedynie na kilka ciemnych. Lokalny bohater odegrał się jednak i zajął jedno z miejsc przy finałowym stole. Zdawało się, że może nawet powalczyć o zwycięstwo, ale ostatecznie nie było mu to dane.

Fabian Ortiz z początkowej pozycji otworzył pulę podbiciem do 45.000 a Saba sprawdził z pozycji małej ciemnej. Na flopie pojawiły się Ks-5s-4d na co Saba niemal natychmiast ogłosił all-in. Ortiz w tym momencie posiadał nieznacznie więcej żetonów od Saby i zdecydował się sprawdzić. Publiczność natychmiast podniosła się z miejsce i w całej sali rozległ się donośny krzyk "Vamo Chiquitita!"

Kiedy karty zostały odwrócone Saba pokazał Kc-Jc i był w poważnych tarapatach, ponieważ Ortiz miał Ah-Ad. Publiczność wywoływała króle i walety, które jednak nie nadeszły. 8s na turnie i 6c na riverze nie pomogły Chiquititcie. Ortiz zgarnął w tym rozdaniu dużą pulę, która wysunęła go na prowadzenie w turnieju.

"CHI! QUI! TITA!" śpiewali fani, kiedy wiecznie uśmiechnięty Saba, żegnał się z graczami przy stole.

Dziękujemy Ci Chiquitita

Do tego momentu rozgrywki pule nie osiągały jeszcze ogromnych rozmiarów, jednak eliminacja Chiquitity spowodowała prawdziwą reakcję lawinową.

Damian Salas zagrał za 78.000 przed flopem a Giannelli niewiele myśląc odpowiedział przebiciem do 200.000. Hernan i Villa spasowali, natomiast Fabio Escobar zagrał all-in. Salas szybko wycofał się z rozdania. Giannelli, żeby sprawdzić musiał dorzucić jedynie 4.000, więc pocałował swoje karty i wyrównał. Mina Escobara mówiła wszystko. Ad-Ks Giannelliego było w doskonałej sytuacji przeciwko jego As-Qd. Na stole pojawiły się 5h-4h-2d-8d-9c. Escobar dalszy przebieg turnieju oglądał już zza barierki.

Escobar gratuluje zwycięstwa Giannelliemu

Po zgarnięciu tej puli, Giannelli wyszedł na prowadzeni w turnieju. Poprzednim razem taka sytuacja miała miejsce jeszcze w Dniu 1.

Eliminacja Escobara zdawała się zachęcić do gry Hernana Ville. Przez większość dnia miał on przed sobą zaledwie kilka żetonów i jego stos permanentnie się kurczył. W końcu zdecydował się na zagranie all-in. Karty jednak mu nie sprzyjały.

Wszyscy gracze spasowali a Fabian Ortiz podbił do 115.000 z pozycji małej ciemnej. Hernan Villa, wrzucił już do puli 30.000. Aby wyrównać musiał dołożyć 85.000 z pozostałych mu 95.000. Zdecydował się na sprawdzenie i pokazał 2d... oraz 6d. Ortiz odwrócił Qs-7. Flop 7s-3s-3c dawał Villi jedynie czysto iluzoryczne szanse. Kiedy na turnie pokazała się Ts nie miał ich już wcale. Na riverze spadła nic nie znacząca 9h i Villa zakończył swój udział w turnieju. Za zajęcie 5 miejsca otrzymał $28.809.

Villa czeka na ratunek

Kilka minut później, byliśmy świadkami rozgrywki o największą jak do tej pory pulę. Fabian Ortiz podbiła za 100.000 z pozycji rozdającego a Damian Salas przebił do 300.000 z małej ciemnej. Ortiz z impetem ogłosił zagranie all-in. Salas szybko sprawdził ze swoimi 547,000 w żetonach. Salas miał Ac-Js a Ortiz parę Tc-Th. Na stole pojawiły się 9s-Kh-Jc-6c-6s i Salas zgarnął pulę ponad 1,1 miliona.

Ortiz, któremu zostało 18.000 w żetonach, był pewnym kandydatem do zajęcia 4 miejsca. Ze stosem, nie starczającym nawet na dużą ciemną, rozpoczął walkę z malejącym szansami. Po potrojeniu się, a następnie podwojeniu, miał już więcej żetonów niż Leandro Balotin.

Z 165.000, Leandro Balotin zagrał za wszysko a Ortiz sprawdził. Gdy się okazało, że ma więcej żetonów od Balotina wszyscy byli nie lada zaskoczeni. Balotin pokazał Qs-5c i musiał liczyć na pomoc w walce przeciwko Ad-8d Ortiza. Fani Leandro natychmiast zaczęli skandować "mujeres" (damy).

Na flopie pokazały się Ah-2h-2d i Balotin do zwycięstwa potrzebował aż dwóch kolejnych kart. 6s na turnie rozwiała jego nadzieje. Gdy na stole lądował Jd, młody gracz już się żegnał z pozostałymi uczestnikami.

LAPT CHL_MainEventDay3FT_IJG_6614.jpg

Po długiej przerwie i dość delikatnej rozgrywce pomiędzy trzema graczami, publiczność omal nie zasnęła. Było późno, więc wybaczamy jeśli ktoś przespał podbicie przed flopem Vincenzo Giannelli za 124.000 z pozycji rozdającego. Wszyscy trochę się ożywili, gdy Damian Salas ogłosił, że przebija z dużej ciemnej i zagrał all-in. Aby sprawdzić, trzeba było zainwestować 520.000.

Giannelli poderwał się z krzesła i krzyknął "Sprawdzam! To nie była kradzież!" Wysoko podniósł swoje karty i mocno uderzył nimi w stół: Ac-Qh.

Salas nie mógł tego przebić. Pokazał Ah-5s.

Publiczność opowiedziała się po stronie Giannelliego, skandując jego imię. Flop 9d-3d-6s dawał jednak nadzieję kibicom Salasa.

"Cuatro!" krzyczeli w uniesieniu.

I doczekali się...4d.

Nagle szanse Salasa wzrosły. Potrzebował piątki, dwójki lub siódemki.

Zamiast nich, jego oczom ukazała się jednak 8s.

Giannelli zaczął biegać po sali, a jego kibice krzyczeli "Venezuela!" oraz "Vincenzo!" Salas zakończył grę w zdecydowanie cichszy sposób i zainkasował za trzecie miejsce $52.380.

Salas wie, że przegrał a Humberto Brenes celebruje zwycięstwo razem z Giannellim

W ten oto sposób doczekaliśmy się nieuniknionej rozgrywki jeden na jednego. Do starcia przystąpił bohater ostatniej akcji oraz gracz, który godzinę wcześniej miał przed sobą ilość żetonów wystarczającą na pół dużej ciemnej.

Przewaga Giannelliego nad Fabianem Ortizem wynosiła 1.524.000 do 637.000.

Historia Giannelliego miała wszystkie oznaki heroicznej wyprawy na szczyt. Niesiony dopingiem publiczności Giannelli dominował finałową rozgrywkę. Jednak sytuacja odwróciła się po zaledwie jednym pechowym zagraniu.

Giannelli podbił do 120.000 na pozycji rozdającego, Ortiz zagrał all-in. Giannelli sprawdził licząc na zakończenie rozgrywki. Giannelli miał Ad-6c a Ortiz Kd-7c.

"As! As! As!" wykrzykiwali wenezuelscy kibice Vincenzo. Słowo, które po hiszpańsku ma wymowę zbliżoną do synonimu, tak popularnego w tej grze słowa - donkey.

Na flopie pokazały się Tc-8d-6h. Giannelli trafił parę szóstek, ale Ortiz miał szansę na strita. Jego kibice zaczęli prosić o dziewiątkę - "nueve."

Turn? To 9d.

Wenezuelski kontyngent zamilkł a druga część sali wybuchła w szale radości. Ortiz miał strita. Teraz to kibice Vincenzo prosili o jedną kartę: "siete" (siedem), aby zremisować i podzielić pulę.

Na ich nieszczęście na riverze pojawiła się kolejna 9 i tym samym Ortiz podwoił ilość żetonów. Stosy obu graczy były bardzo zbliżone. Po tym rozdaniu Giannelli miał 999.000 a Ortiz 1,15 miliona.

W tej sytuacji historia Gianelliego nabrała cech potencjalnej tragedii. Mógł go pokonać gracz, który przy poziomie ciemnych 15.000/30.000 miał na swoim koncie jedynie 15.000 w żetonach. Ortiz pokonał wszystkie przeciwności losu i mógł zapisać wspaniałą kartę w historii LAPT.

Rozgrywka nie trwała długo.

Właściwie to zakończenie nadeszło szybciej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Vincenzo Giannelli zagrał za 130.000 na co Fabian Ortiz ogłosił all-in. Giannelli sprawdził inwestując wszystkie swoje żetony - 899.000. Ortiz pokazał As-Jc a Giannelli Ah-Td.

Pomimo, że flop, turn i river wzbudzały ogromne emocje, ostatecznie stół: 7c-Qc-4d-8c-6c nie zmienił siły trzymanych rąk.

Po ostatniej karcie, Ortiz wyskoczył do góry i wykrzyczał: "Vamos!"

Po zebraniu gratulacji od swoich kibiców, podszedł do Giannelliego, a ten w swoim stylu podniósł rękę Ortiza i oznajmił: "Mistrz!"

Dzięki wspaniałej grze Giannelli powiększył stan swojego konta o $58.570.

LAPT CHL_MainEventDay3FT_IJG_6526.jpg

Ortiz wciąż był oszołomiony. Wyznał później, że przyjechał tutaj z nadzieją, aby przetrwać Dzień 1. Potem marzył o grze przy stole finałowym. Tego co stało się potem nie pamięta zbyt dobrze. On nie, ale my z pewnością będziemy to wspominać jeszcze długo.

Za swoje osiągnięcie otrzymał czek na $141.426.

LAPT CHL_MainEventDay3FT_IJ2_4947.jpg

***

Jeżeli będziesz chciał sobie przypomnieć całą rozgrywkę, przeczytaj nasze relacje na żywo. Wszystkie wpisy znajdziesz poniżej. (po angielsku)

Level 19 updates
Level 20 updates
Level 21 updates
Level 22 updates
Level 23 updates
Level 24 updates
Level 25 updates

Aby zobaczyć pełną listę zwycięzców, odwiedź stronę LAPT Vina del Mar. Dla hiszpańskojęzycznych fanów pokera, polecamy Hiszpański Blog PokerStars.

To koniec wydarzeń w Chile. Mamy szczerą nadzieję, że powrócimy tutaj w Sezonie 3 LAPT. W międzyczasie, kolejnym przystankiem na drodze LAPT będzie Punta del Este w Urugwaju.

Do zobaczenia, adios, amigos.

Zdjęcia Joe Giron/IMPDI

22 stycznia 2009 13:31

LAPT Vina del Mar: Damian Salas liderem ostatniej dziewiątki po istnym maratonie gry


O ile Dzień 1 imprezy LAPT Vina del Mar składał się głównie z zapierającej dech w piersiach akcji, ryzykowania i śmiałych ataków, dzisiejszy dzień stanowił jego dokładne przeciwieństwo. Zajęło nam aż 15 godzin, aby z grona 63 graczy zejść do finałowej dziewiątki, która powróci tutaj jutro popołudniu, aby zmierzyć się w ostatecznej batalii o zwycięstwo w całej imprezie. Jak długo czekaliśmy dzisiaj na decydujące rozstrzygnięcia? Pomiędzy bubble'm a jego ofiarą minęły cztery godziny - niech to pomoże Wam to sobie wyobrazić...

Damian Salas przechwycił tytuł chip lidera na początku dnia i nie oddał go już do końca gry. Po wygraniu olbrzymich rozdań z Nicolasem Perezem i Alexem Manzano, stack Salasa katapultował się w okolice 200,000, podczas gdy większość rywali dysponowała zaledwie kilkudziesięcioma tysiącami.

Alexandre Gomes, jedyny pozostający w grze reprezentant Team PokerStars Pro, odpadł z gry w jednym z najbardziej spektakularnych (jak do tej pory) rozdań turnieju. Aż czterech graczy starło się w nim all-in. A-Q Brazylijczyka musiały zmierzyć się z A-6, Q-Q i K-K. Jak wynikałoby to z rachunku prawdopodobieństwa, króle się utrzymały i Gomes odpadł z gry.

Chociaż dzisiejszy dzień zaczęło pięć pań, żadnej z nich nie udało się dotrwać do jego końca. Shirley Rosario trafiła na dwa paskudne bad beaty, kiedy jej A-K przegrało potyczkę z A-8, a następnie QQ zostały pokonane przez A7. Melinie Villegas do płatnych miejsc zabrakło tuzina pozycji, a Veronica Dabul odpadła z gry na 31 miejscu.

Bubble nadszedł o 17.43, ale nie pękł przez wspomniane już cztery długie godziny. Choć na wcześniejszych poziomach grach towarzystwo więcej niż chętnie popychało swoje żetony na środek stołu, bezpośrednia bliskość płatnych miejsc zadziałała w tym wypadku wybitnie paraliżująco. Choć wszyscy, włącznie z Mikem Wardem - dyrektorem turnieju, mieli nadzieję, że gra zakończy się do przerwy obiadowej, wkrótce stało się boleśnie jasne, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Czekaliśmy więc - 90 minut, aby gracze się posilili, a następnie kolejne 45 na upragnioną eliminację. W końcu jednak Samar Hodali pożegnał się z turniejem na 28 miejscu, kiedy jego A-T (i żetony ledwo wystarczające na dużą ciemną) musiały uznać wyższość KQ rywala (i króla na flopie).

Chociaż niemiłosiernie ciągnący się bubble był dzisiaj na ustach wszystkich obecnych, to jednak hasłem dnia bezdyskusyjnie zostało „Chiquitita". Miejscowy gracz, Jyries Aguad Saba miał przed sobą jedynie 3,000 w żetonach po starciu, w którym Lander Aleman trafił 3-outera na riverze. Parę rozdań później udało mu się jednak podwoić, kiedy do jego 9-3 na flopie dołączyły dwie trójki. Po kilku rozdaniach sztuka ta udała mu się ponownie. I ponownie. I ponownie. Za każdym razem z płuc Chilijczyka wydobywał się gromki okrzyk "CHIQUITITA!" . Po kilkunastu takich okrzykach Sada miał przed sobą 208,000.

Chiquitita!

Po pęknięciu bubble'a, zredukowanie pola do 18 graczy zajęło mniej niż pół godziny. Ostatnia pozostająca w grze kobieta, Maria Stern, odpadła z gry na 19 miejscu. Od tego momentu w grze pozostawały już tylko dwa stoły. Jednak pozbycie się ostatnich 9 graczy nie poszło już bynajmniej tak gładko. Skład stołu finałowego poznaliśmy dopiero po 3 w nocy, kiedy to Carter Phillips zdobył miano bubble boya stołu finałowego.

Ostatnia dziewiątka powróci tutaj jutro popołudniu, aby zasiąść przy stole finałowym uzbrojona w następujące ilości żetonów:

Damian Andres Salas--412,000
Fabian Ortiz--347,000
Leandro Balotin--339,000
Fabio Escobar--300,000
Jyries Awad--208,000
Eduardo Camia--198,000
Jaime Ateneloff--128,000
Vincenzo Giannelli--122,000
Hernan Villa --107,000

Poniżej linki z relacją na żywo z dzisiejszego dnia: (po angielsku)

Level 10 live updates
Level 11 live updates
Level 12 live updates
Level 13 live updates
Level 14 live updates
Level 15 live updates
Level 16 live updates
Level 17 live updates
Level 18 live updates
Level 19 live updates

Lista graczy, którzy pożegnali sę już z turniejem (wraz ze zdobytymi nagrodami) czeka na Was tutaj. Jeżeli chcecie jeszcze bardziej poczuć klimat południowoamerykańskiej imprezy pokerowej, odwiedźcie naszego
hiszpańskiego bloga PokerStars, aby przeczytać relację po hiszpańsku.

Zdjęcia: Joe Giron/IMPDI

21 stycznia 2009 13:39

LAPT Vina del Mar: 63

Sześćdziesiąt trzy. Właśnie tylu graczy awansowało do drugiego dnia, pierwszej w historii imprezy LAPT Vina Del Mar w Chile.

Dyrektorzy turniejów z wieloletnim stażem mają czasami ten niesamowity szósty zmysł. Nie inaczej jest w Chile. Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy Mike Ward ogłosił, że gra przerwana zostanie po rozegraniu dziesięciu poziomów lub gdy w turnieju pozostanie 63 uczestników - w zależności, co nadejdzie szybciej.

I właśnie tylu graczy usiadło przy stołach na sygnał rozpoczęcia ostatniego, dziesiątego poziomu gry. Wszyscy oni sprawili sobie tym samym podwójną nagrodę - gra zakończyła się wcześniej, niż planowano, a oni sami dostali się do Dnia 2 imprezy.

Jak już wspominaliśmy, jest to pierwsza impreza Latin American Poker Tour w Chile. Przybywaliśmy więc do Vina del Mar pełni ciekawości - jak wyglądać będzie ten turniej? Najprawdopodobniej te same uczucie przepełniało dziesiątki kwalifikantów PokerStars, 50 reprezentantów Chile oraz graczy z innych krajów Ameryki Południowej i z całego świata. W sumie 216 zawodników wystartowało do wyścigu o pół miliona dolarów w puli nagród.

LAPT CHL_MainEventDay1_IJ2_4704.jpg

Wśród nich znaleźli się trzej przedstawiciele Team PokerStars Pro - Humberto Brenes, Alex Gomes i Andre Akkari. Jedynie Gomesowi udało się przetrwać pierwszy dzień rozgrywki. Do swojej torby spakował aż 82,750 w żetonach. Podbudowany zajęciem czwartego miejsca w Turnieju Głównym PCA ($750,000), Gomes zacznie Dzień 2 jako jeden z liderów turnieju.

LAPT CHL_MainEventDay1_IJG_5679.jpg
Alex Gomes jest jednym z liderów turnieju

Brenesowi nie dopisało dzisiaj szczęście. Jego para asów nadziała się na parę króli w ręku rywala. Co prawda udało mu się złapać seta na flopie, jednak jego rywal trafił kolor i sympatyczny „rekin" musiał pożegnać się z turniejem.

Rekin odpada z gry

Andre Akkari został jednym z ostatnich wyeliminowanych dziś graczy, kiedy jego para króli nie dała rady parze asów w bitwie all-in pre-flop.

Andre Akkari nie spodziewał się przedwczesnej eliminacji

Impreza LAPT Vina del Mar była kolejną okazją do wielkiego spotkania rodziny Brenesów. Oprócz Humberto, udział w grze wzięli jego brat Alex, oraz dwójka synów - Jose Humberto i Roberto. Pod koniec dnia to właśnie ten ostatni - Roberto - jako jedyny pozostawał w grze.

Roberto Brenes (po lewej)

Z takimi graczami jak Dennis Phillips czy Ylon Schwartz zasiadającymi przy stołach, wiedzieliśmy, że będziemy mogli liczyć na interesujący dzień. Jednak, kiedy gra została przedwcześnie zakończona, oczy wszystkich nie były skupione na PokerStars Million Dollar Men. Uwaga tłumu skierowała się w stronę Nicolasa Pereza. Zakończył on dzień z 90,050 w żetonach. Tyle wystarczyło, aby uzyskać tytuł „chip lidera" i prawo do słodkich snów dzisiejszej nocy.

LAPT CHL_MainEventDay1_IJG_5708.jpg

Inni gracze ze spora ilością żetonów to wspomniany już Alex Gomes (82,750), Fabian Ortiz (86,850) , Brandon Demes (82,250) i Alex Manzamo (70,650).

Należy wspomnieć również o takich graczach jak Veronica Dabul, Shirley Rosario, Melina Villegas, Maria Stern i Leo Fernandez, którzy również awansowali do drugiego dnia imprezy.

Shirley Rosario i Leo Fernandez


Obejrzyj LAPT Vina Del Mar 09: Shirley Rosario o swoim sukcesie w Dniu 1 na PokerStars.tv

To był jeden z tych dni, które kończą się zanim na dobrą sprawę się rozpoczęły. Stąd też nasze poniższe raporty z wydarzeń dzisiejszego dnia pojawiały się w iście piorunującym tempie. Szczegółowe relacje z dzisiejszej rozgrywki znajdziesz poniżej (po angielsku):

Summer in Chile
Summer party in pictures
Welcome to the Garden City
Summertime stars
The tables of death
Topping off the down payment
A family affair
Where sand turns to gold
The painted man
The Magnificent Rise and Perilous Fall of Juan Carlos Alvarado
By the numbers
BrenesWatch Pt. 1
Ask not for whom the bell tolls
Costa Rican royalty
Alive at dinner
Five of one hundred
Ylon on Ylon
Representing the other side of the pond
BrenesWatch Pt. 2
More flopping, less flipping
BrenesWatch Pt. 3
Max is down, Maria is up
Akkari axed

Lista posiadanych żetonów czeka na Was tutaj. A o co walczyć będzie pozostałych w turnieju 63 uczestników? Sprawdźcie to na stronie z nagrodami LAPT Vina del Mar.

Relacja na żywo z tego wydarzenia dostępna jest w dwóch językach - hiszpańsku i angielsku.

Gra wznowiona zostanie w południe w środę czasu lokalnego. Będziemy tam dla Was, aby zobaczyć, komu uda się dojść do stołu finałowego.

Nie zapominajcie również, iż w tym samym czasie rozgrywany jest kolejny przystanek serii European Poker Tour - tym razem we francuskim Deauville. Relacja na żywo z tego wydarzenia (w języku angielskim) dostępna jest
tutaj.

Zdjęcia; Joe Giron/IMPDI

19 września 2008 11:42

Latin America Poker Tour zapowiada Sezon 2

Ledwo co zdążyliśmy ochłonąć po pierwszym sezonie PokerStars Latin America Tour, a już nadszedł czas, żeby zacząć planować Sezon 2.

Latin America Poker Tour podała już do wiadomości publicznej daty pierwszej imprezy drugiego sezonu cyklu LAPT. W tym roku, seria rozpocznie się w San Jose na Kostaryce. Od 3 do 5 listopada będziemy śledzić wydarzenia rozgrywające się w Ramada Herradura.

Jak być może pamiętasz, zeszłoroczny turniej w San Jose wygrał Węgier Valdemar Kwaysser , zgarniając za to $274,103. W tym roku wszystko wskazuje na to, że turniej będzie jeszcze lepszy, a nagrody jeszcze większe.

Co prawda LAPT nie podała jeszcze dokładnego terminarza, ale nasze źródła donoszą, że – jeżeli nic się nie zmieni – w kalendarzu na sezon 2008 pojawi się parę nowych, naprawdę ekscytujących przystanków. Wygląda na to, że bezpośredni korespondenci odwiedzą bardzo ciekawe miejsca w ciągu kilku nadchodzących miesięcy. Więcej szczegółów, jak tylko LAPT oficjalnie potwierdzi te doniesienia.

W międzyczasie możecie oczywiście spróbować swojego szczęścia i wziąć udział w satelitach do Sezonu 2 LAPT w PokerStars. Wystarczy udać się do zakładki WYDARZENIA, a następnie LAPT, żeby zobaczyć listę dostępnych turniejów kwalifikacyjnych z wpisowym na poziomie zaledwie 25 centów (lub 250 FPP).

Tak, 25 centów. My też myśleliśmy, że komuś się coś pomyliło.

Aby uzyskać więcej informacji o Latin America Poker Tour, udaj się na stronę domową LAPT.

Aby dowiedzieć się więcej o satelitach, sprawdź satelity PokerStars LAPT .

Do zobaczenia w Kostaryce.

29 maja 2008 15:47

LAPT San Jose: Z San Jose do Węgier

Około szóstej rano w Kostaryce, niebiosa się otworzyły i zaczął padać deszcz. I kiedy tak pada w czasie pory deszczowej w państwie pokrytym lasem deszczowym, to naprawdę solidnie, bardzo solidnie pada.

LAPTCR_FinalTable_0168.jpg

Gdzieś głęboko w Caliari Country Club, w stolicy, San Jose, padały, ale żetony pokerowe, pary Asów, nieszczęśliwe zagrania oraz kolejno odpadający gracze i tak przez większą część trzech dni turnieju. Dopiero, kiedy wchodziliśmy w końcową fazę turnieju rwący potok zaczął słabnąć, nasza powódź, styl LAPT, nie okazywał jednak oznak osłabienia.

Ścierając wszystkie te krople informacji na jedna stronę, człowiek, który w tym tygodniu zrobił największy plusk w San Jose jest jeden, Valdemar Kwaysser z Węgier a dokładniej z Budapesztu, który zakwalifikował się przez PokerStars zamieniając 200$ w blisko 280,000$, wygrywając drugi turniej w Latin American Poker Tour.

LAPTCR_FinalTable_0211.jpgPrzebijając tym samym swoją wcześniejsza najwyższą wygraną, 133,634$ które wygrał zdobywając trzecie miejsce w turnieju Sunday Million na PokerStars w maju 2007 roku i zrobił to grając sprytnie, agresywnie, pokornie i dzięki swojemu zaangażowaniu, wykorzystał swoją szansę.

"Naprawdę chciałem wygrać," powiedział Kwaysser. "Ale wiem, że miałem naprawdę dużo szczęścia dzisiejszego dnia. Steven [Silverman] zastawił na mnie pułapkę. Ale taki jest poker. Czasami grasz idealnie i nie uzyskujesz efektów. A czasami wygląda to inaczej."

Moment, o którym wspominał Kwaysser miał miejsce, kiedy zostało już tylko trzech graczy. Najpierw złamał K-K Stevenowi Silvermanowi swoją 10 i 5 a później parę piątek swoją parą dwójek. W każdej z tych sytuacji dostawał pomoc dobierając piki na turnie i riverze i w ten sposób kompletując kolor, po zagraniu allin przed flopem.

Od tego momentu nie oglądał się za siebie, w grze jeden na jednego dosłownie zniszczył swojego przeciwnika Maxa Steinberga, przy pomocy pary asów w ostatnim rozdaniu turnieju.

LAPTCR_FinalTable_0201.jpg

Ale niewielu może żałować Kwaysserowi tego zwycięstwa ponieważ wykazał niezwykłą siłę od pierwszego dnia, przedzierając się przez turniej w którym grały takie gwiazdy jak członkowie Team PokerStars Pro Daniel Negreanu, Humberto Brenes, Isabelle Mercier, Andre Akkari i Victor Ramdin i docierając do dzisiejszego stołu finałowego.

Bez wątpienia był jednym z najbardziej agresywnych graczy w tym superciężkim finale.

LAPTCR_FinalTable_0159.jpgZapytajcie Stevena Thompsona, kwalifikanta PokerStars, w kim pokładali nadzieje gospodarze.

LAPTCR_FinalTable_0155.jpgTo było pierwsze rozdanie dnia, kiedy zagrał allin przed flopem i został sprawdzony przez Stevena Silvermana. Był na dobrej pozycji ze swoim A-Q przeciwko A-9 przeciwnika, niestety Silverman złożył strita i Thompson odpadł z turnieju.

Joe "Ender555" Ebanks był następny w kolejce do wyjścia.


LAPTCR_FinalTable_0172.jpg

Dobrze znany gracz internetowy został pokonany ostatniego wieczoru przez talię, przegrywając wielkie pule ze znacząco gorszymi rękoma. Ale kiedy włożył wszystkie swoje żetony do puli na stole finałowym, okazało się, że ty, razem on szuka pomocy. Jego A-K w kolorze napotkało na A-A Maxa Steinberga, i pomoc nie nadeszła.

Następnym graczem, który odpadł był Ashton Griffin, z Florydy. On także był bardzo agresywny na stole finałowym, jego stos żetonów na przemian rósł i malał aż do momentu, kiedy całkowicie zniknął na rzecz żetonów Kwayssera.

LAPTCR_FinalTable_0164.jpgValdemar zagrał za wszystko ze małej w ciemno, tym samym stawiając Ashtona przed decyzją allin, Ashton sprawdził z A-8 przeciwko 8-4 Valdemara. Niestety na stole pojawiła się czwórka i Ashton odpadł z turnieju. To był początek szarży Valdemara.

Pawel Sanojca, kwalifikant PokerStars z Polski, był kolejną osobą, która odpadła z turnieju. Bardzo dobrze grający z małą ilością żetonów, podwajał się kilka razy, niestety później znów tracił żetony.


LAPTCR_FinalTable_0178.jpg

W końcu jego A-5 w kolorze nie wytrzymało konfrontacji z parą trójek Kwayssera i Paweł musiał się pożegnać z turniejem.
Zostało pięciu graczy i każdy z nich naprawdę miksował swoją grę; to był finałowy stół, jakiego byś oczekiwał od doświadczonych graczy turniejowych online.

Następnym graczem, który odpadł był jeden z najbardziej znanych graczy online -- traheho na PokerStars –- który ostatecznie zapłacił za agresywną grę. Znakomicie radził sobie na stole finałowym, jednak pojawił się problem, kiedy jego para trójek napotkała parę asów Maxa Steinberga.


LAPTCR_FinalTable_0184.jpg

Alec Torelli, niestety nie zdołał złożyć nic mocniejszego od przeciwnika i musiał pożegnać się z turniejem.

Następnym, który poszedł w jego ślady był Alexander Soderlund ze Szwecji, kolejny finalista, który zakwalifikował się przez satelitę na PokerStars, postanowił zagrać przed flopem za wszystkie żetony z wysoką damą. Wybrał zły moment.


LAPTCR_FinalTable_0188.jpgValdemar sprawdził z A-K i cud się nie zdarzył.

Rzeczywiście, wszystkie cuda zostały wykorzystane, kiedy przy stole zostało jedynie trzech graczy, a większość z nich wykorzystał Węgier. Steven Silverman przeniósł wszystkie swoje doświadczenia z gry online i wykorzystał w San Jose.

Grał bardzo sprytnie, kiedy zostało trzech graczy i sprowokował Valdemara Kwayssera do blefu z 10-5 w kolorze.

To ucieszyło Silvermana, który miał K-K i więcej w żetonach od Valdemara. Niestety ta gra potrafi być okrutna, river przyniósł trzeciego pika, który pasował do dwóch pików na ręce Valdemara, co dało mu kolor i podwojenie, zabierając Silvermanowi większość żetonów.

Valdemar był zachwycony dobraniem lepszego układu z przegranej pozycji, ale ewidentnie czuł się zażenowany wygrywając kolejną podobną konfrontację z tym samym graczem. Tym razem zagrał za wszystko z parą dwójek a Silverman z parą piątek. Gdyby pojawiła się dwójka na flopie nie było by to nic, czego nie widzieliśmy wcześniej. Ale oglądanie jak Twój przeciwnik kompletuje czwartą kartę do koloru przy tylko dwóch pikach na flopie to naprawdę wredny sposób na bycie wyeliminowanym z turnieju.

LAPTCR_FinalTable_0197.jpg

Steven Silverman wie, jakie to uczucie.

Zostało dwóch – rozgrywka jeden na jednego pomiędzy Maxem Steinbergiem a Valdemarem Kwaysserem – i to Węgier miał żetony. Miał przewagę około 3 do 1 kiedy zaczynali. Wiedzieli, że w tej rozgrywce ciężko im będzie zobaczyć flopa, i może nawet trudniej oddać pulę.

LAPTCR_FinalTable_0207.jpgMax zdołał się raz podwoić, kiedy jego K-J pobiło A-10 Valdemara po alline przed flopem. Jednak my obserwatorzy wiedzieliśmy, że jest coś podejrzanego w mini przebiciach z jednej jak i z drugiej strony przy flopie 9-8-8 a kilku zdziwiło się kiedy wszystkie żetony wylądowały na środku.

LAPTCR_FinalTable_0209.jpgTo, dlatego, że Max miał top parę z J-9. Zaś Valdemar pokazał parę asów, i jak powiedzieli, to było to.

To był kolejny imponujący koniec kolejnego spektakularnego turnieju na LAPT. Valdemar zdobył miejsce w wielkim finale, który odbędzie się w sierpniu w Urugwaju. Myśle, że nie narażam się sugestią, że ten tydzień był pierwszym od dłuższego czasu, w Kostaryce kiedy to rozgrywane były takie turnieje.
Dobra noc -- tak, jeszcze pada, jeśli kogoś to interesuje.

Pełną listę nagród-zwycięzców możesz znaleźć TUTAJ.

* * * * *

Drużyna video blogu z PokerStars.tv była na miejscu i nagrywała relację z wszystkich trzech dni turnieju w San Jose w Kostaryce. Jak każdy z nas przyglądali się rozgrywce na stole finałowym, nagrywając dla nas film z najlepszych a zarazem kluczowych momentów na stole finałowym, włączając w to olbrzymią trzyosobową pulę która spowodowała dużą stratę u Ashtona Griffina, oraz rozdanie 5-5 na 2-2 pomiędzy Stevenem Silvermanem a Valdemarem Kwaysserem.

Kiedy w grze zostało dziewięciu graczy, nasi video bloggerzy zdołali złapać gracza Team PokerStars Pro Daniela Negreanu, który dał 5 wskazówek dotyczących gry na finałowym stole.

Pełne sprawozdanie wideo jest dostępne na PokerStars.tv

10 marca 2008 14:51

Gracze PokerStars udają się na południe na Latin American Poker Tour

W ciągu ostatnich siedmiu lat, gracze PokerStars mieli już okazję wybrać się praktycznie wszędzie. Serwis PokerStars wysłał graczy do Stanów Zjednoczonych na World Series, gdzie niektórzy zostali mistrzami. Poprzez PokerStars wielu graczy zakwalifikowało się również do European Poker Tour, odnosząc jeszcze więcej zwycięstw. W zeszłym roku, wystartowała seria Asia Pacific Poker Tour, dając graczom szanse odniesienia zwycięstwa w jeszcze innej części świata. Teraz gracze PokerStars mają szanse gry w jednych z najbardziej egzotycznych miejsc na ziemi, w inauguracyjnej serii turniejów Latin American Poker Tour.

LAPT rozpoczyna się w dniach 3-5 maja 2008 w Rio de Janeiro (Brazylia), przenosząc się następnie do San José (Kostaryka) i kończąc finałowym turniejem w Punta del Este, (Urugwaj) w sierpniu.

Gracze PokerStars będą mieli szanse zakwalifikowania do tych turniejów z wpisowym 2,500$, poprzez nasze turnieje kwalifikacyjne. Pierwsze satelity rozegrane zostaną 10 marca z wpisowym zaczynającym się już od 2.20$ a do wygrania będą pakiety o wartości 5,000$. Satelity możesz znaleźć klikając na zakładkę WYDARZENIA a następnie LAPT w lobby turniejowym PokerStars.

Blog PokerStars będzie towarzyszyć graczom podczas tej ekscytującej serii turniejów. Poczynając od pierwszej imprezy w Brazylii, mamy zamiar przeprowadzić relacje z ze wszystkich turniejów, w języku angielskim, portugalskim i hiszpańskim.

Odwiedź stronę LAPT aby uzyskać wszystkie informacje potrzebne do tego aby wziąć udział w najgorętszej, nowej serii turniejów na świecie.