Drugi dzień "pierwszy" na EPT Warszawa przeszedł już do historii. Z grona siedmiu reprezentantów Polski, którzy stanęli dziś do walki, w Dniu 2 zobaczymy piątkę. Co najważniejsze, pod koniec dzisiejszych zmagań większość naszych graczy zdołała powiększyć swój stan posiadania, dzięki czemu możemy z optymizmem patrzeć w najbliższą przyszłość.

Przez pierwsze sześć poziomów, ilość żetonów w posiadaniu Patryka "Rambo" Ślusarka oscylowała w granicach średniego stacka. Nie jest to pierwsza impreza EPT w której bierze on udział (przypominamy, że Patryk w tym roku grał już w turniejach EPT na Bahamach, w San Remo, Monte Carlo oraz Londynie), Rambo doskonale zdaje więc sobie sprawę z tego, że tak duży turniej to maraton, a nie sprint. Na zakończenie szóstego poziomu udało nam się zamienić z nim kilka słów:
Niedługo po tym wywiadzie Rambo po raz kolejny zmierzył się z wspomnianym Roberto Romanello. Urodzony we Włoszech Walijczyk podbił z buttona do 1.500, a Rambo odpowiedział re-raisem do 4.600 i otrzymał call. Na flopie pojawiły się 9, 7, 2. Polak zagrał za 6.100, a chwilę później został postawiony na all-inie. Szybki call i para rasów na ręku Polaka utrzymała się przeciwko Q-9 Walijczyka, w efekcie czego Rambo kończy dzień z budzącymi szacunek 71.000 w żetonach!
W poprzednim poście pisaliśmy o częstych zmianach wysokości stacka Serginho. Informacje te są już jednak nieaktualne. W efekcie kilku korzystnych rozdań Seweryn podwoił swój stack z końca szóstego levelu. Najpierw "Serżinio" zlimpował walety na UTG, by zagrać czek-raise all-in na niskim flopie i zgarnąć pule bez showdonu. Kilka minut później złapał kolor na river, który opłacił mu posiadacz seta. Ostatecznie dzień pierwszy Serginho zakończył z 39.000 w żetonach!

Łukasz Wasek przez cały dzień utrzymywał się w granicach średniego stacka. Jego 30.700 budzi nadzieje na przyszłość. Ender pod koniec dnia przegrał trzy większe pule i skrócił się do poziomu 17.000, jednak jutro znów wróci do walki. Wojtek Polak niestety nie zdołał się podwoić i dzień zakończył z około 10.000 na koncie.
Niestety w międzyczasie pożegnaliśmy dziś drugiego z naszych reprezentantów. O pechowej porażce ZkChudego z A-A na ręku informowaliśmy już wcześniej. W decydujacym o eliminacji pojedynku, J-J Polaka nie wystarczyło na Q-Q przeciwnika. Tym sposobem Dzień 1B przetrwało pięciu naszych reprezentantów. Oto ich chipcount:
Rambo - 70.950
Serginho - 39.150
Łukasz Wasek - 30.700
Ender - 17.125
WojtasPolak - 9.400
Jutro w grze zobaczymy więc 19 Polaków. Zapowiada się fascynująca walka!








