Recently in EPT Category

15 marca 2009 1:19

EPT Dortmund: Sandra Naujoks zwycięża EPT jako druga kobieta w historii!

Przed dwoma laty w kasynie Victoria Casino w Londynie, w historii EPT została zapisana kolejna karta. Vicky Coren została pierwszą kobietą w historii serii, której udało się sięgnąć po zwycięstwo. Od czasu tamtego wydarzenia, Vicky pozostawała jedyną przedstawicielką płci pięknej, której udała się ta sztuka. Do dzisiaj. Właśnie bowiem dobiegła końca impreza EPT w Dortmundzie, w której najlepsza okazała się Sandra Naujoks, posiadaczka statusu PokerStars.de Shooting Star. Za swoje zwycięstwo Sandra otrzymała nagrodę w wysokości €917,000.

_MG_5650_Neil Stoddart.jpg

27-letnia Naujoks w heads-up pokonała swojego rodaka, Holgera Kanischa. Od czasu wielkiego pojedynku asy kontra walety, Naujoks nabrała w finale rozpędu i Kanischowi, mimo usilnych prób powrotu do rywalizacji, nigdy nie udało się już realnie zagrozić rywalce.

W ostatnim rozdaniu, w pojedynku all-in pre-flop starły się A-Q Kanischa ze słabszymi A-9 Naujoks. Na flopie spadł niczego nie zmieniający as, ale na turnie pojawiła się kluczowa dziewiątka, zapewniająca młodej Niemce zwycięstwo.

_MG_5300_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Holger Kanisch

Skromna Naujoks wydawała się wręcz zakłopotana faktem, iż właśnie udało jej się wygrać ostatnie rozdanie ze słabszą kartą, jednocześnie triumfując w tak wielkiej imprezie. Również Kanischowi udało się w Dortmundzie osiągnąć życiowy sukces. Za swoje drugie miejsce, otrzymał on fantastyczną nagrodę w wysokości €533,000. Ale to Sandra była dzisiaj w centrum uwagi. Kiedy w geście ostatecznego zwycięstwa wniosła trofeum nad głowę, brawom na sali nie było końca.

_MG_2289_Neil Stoddart.jpg
Sandra Naujoks

"To było sick. Ciągle nie wiem, co tak naprawdę czuję" - powiedziała Sandra popularnej reporterce EPT, Karze Scott. "Jestem wyczerpana" - dodała. - "Wciąż nie mogę w to uwierzyć. To tak fantastyczne uczucie wygrać moje domowe EPT."

Istotnie. Kończący się tydzień z pewnością zostanie przez niemieckich fanów pokera zapamiętany ciepło. Oprócz finałowej dwójki, trzecie miejsce w imprezie również przypadło reprezentantowi gospodarzy. Trzy pierwsze miejsca w największej (oprócz PCA) tegorocznej imprezie serii EPT? Jest się czym chwalić.

_MG_2251_Neil Stoddart.jpg

Zakończony właśnie stół finałowy był stołem pełnym możliwości. William Thorson z Team PokerStars Pro, zasiadający przy stole finałowym EPT po raz trzeci, miał szansę sięgnąć po swoje pierwsze zwycięstwo. Ostatecznie pożegnał się z grą na siódmym miejscu, inkasując za to €116,500. Luca Pagano ustanowił nowy rekord EPT, po raz dziesiąty w karierze docierając do płatnych miejsc. Za swoje szóste miejsce wzmocnił on swojego bankrolla kwotą €153,000.

_MG_2339_Neil Stoddart.jpg
Team PokerStars Pro William Thorson
_MG_5260_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Team PokerStars Pro Luca Pagano

Na piątym miejscu uplasował się kolejny weteran EPT, Johan Storakers, otrzymując €237,000 w wyniku pewnych zdarzeń, w których palce maczał niejaki Mike McDonald.

_MG_5218_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Mike McDonald

Mike, 19-latek z Kanady, który w zeszłym roku zdobył w Dortmundzie międzynarodowy rozgłos stając się najmłodszym zwycięzcą EPT w historii, był dzisiaj o krok od ustanowienia kolejnego rekordu, pierwszego podwójnego zwycięstwa w historii. Po przegranym coin flipie z Kanischem, młody Kanadyjczyk stracił jakby rozpęd i nie udało mu się powtórzyć swojego zeszłorocznego sukcesu. Ostatecznie zajął czwarte miejsce, za które otrzymał €197,000. Z turniejem pożegnał się on za sprawą Naujoks, która wskoczyła tym samym na pozycję lidera i, choć później przyjęła kilka mocnych ciosów, udało jej się wyeliminować Marca Gorka na trzecim miejscu.

Gork był bez wątpienia oryginałem przy stole finałowym, barwniejszym nawet od Cengizcana Ulusu'a z Turcji. Turek odpadł na ósmym miejscu, po tym jak o sprawdzeniu all-ina McDonalda zadecydował za pomocą... rzutu monetą. Dosłownie. Wyjął z kieszeni monetę, rzucił, spojrzał na wynik i powiedział "call", sprawdzając parę króli McDonalda ze swoimi Kd-2d.

Gork, student literatury, był oryginałem z innej parafii. Siedział on przy stole finałowym, tocząc walkę o małe fortuny, a sprawiał wrażenie, jakby w ogóle ledwo co raczył to zauważać. Całą uwagę poświęcał na czytanie tomika poezji. Zdawał się w ogóle nie zwracać uwagi na wydarzenia toczące się przy stole. Jakkolwiek oryginalna, strategia ta okazała się skuteczna - za swoje trzecie miejsce student otrzymał właśnie €307,000, które może wydać, na co tylko uzna za stosowne.

Niemieckie EPT było olbrzymim sukcesem. Miarą popularności pokera nad Renem niech będzie fakt, iż lokalni gracze stanowili ponad jedną trzecią wszystkich uczestników imprezy, a ich łupem padło €2.1 miliona z łącznej puli nagród w wysokości €3.3 miliona. Sebastian Ruthenberg w Barcelonie, teraz Sandra Naujoks w Dortmundzie, że nie wspomnimy o zwycięzcach z poprzednich sezonów - Thangu Ducu Nguyenie i Michaelu Schultzu - to mówi jasno: niemiecki poker ma się dobrze.

A oto jeszcze raz rezultaty stołu finałowego EPT w Dortmundzie:

1 - Sandra Naujoks, Niemcy, ShootingStar, €917,000
2 - Holger Kanisch, Niemcy, €533,000
3 - Marc Gork, Niemcy, €307,000
4 - Johan Storakers, Szwecja, €237,000
5 - Mike McDonald, Kanada, €197,000
6 - Luca Pagano, Włochy, Team PokerStars Pro, €153,000
7 - William Thorson, Szwecja, Team PokerStars Pro, €116,500

8 - Cengizcan Ulusu, Turcja, €83,500

Kliknij w poniższe linki, aby przypomnieć sobie wydarzenia minionych dni (po angielsku):

Final table about to begin
Level 24 updates (continued)
Level 25 updates
Level 26 updates
Level 27 updates
Level 28 updates
Level 29 updates
Level 30 updates

A jak widzą to wszystko nasi zachodni sąsiedzi? Spróbujcie policzyć wykrzykniki na naszym niemieckim blogu, albo łzy rozpaczy na edycji szwedzkiej. Do dyspozycji pozostaje jeszcze wersja holenderska.

Jak zwykle, autorem zapierających dech w piersiach zdjęć jest nasz fotograf, Neil Stoddart.Oprócz zdjęć, czeka na Was również masa filmików na PokerStars.tv.

Jeszcze raz gratulacje dla Sandry Naujoks za to niesamowite zwycięstwo. Oby nie było ostatnim!

"ShootingStars jest świetnym teamem. Mamy tak dużo wspaniałych graczy. Idę o zakład, że uda nam się - jako grupie - zdobyć dwie mistrzowskie bransolety na tegorocznym World Series. Sama mam nadzieję wygrać jedną."

Sandra powiedziała również to:


Oglądaj EPT Dortmund S5: Zwycięzca stołu finałowego na PokerStars.tv

Właśnie tak mówią wojownicy.

Następny przystanek to EPT San Remo. To samo, tylko cieplej i z plażą.

Do zobaczenia na miejscu?

14 marca 2009 12:37

EPT Dortmund: Stół finałowy, sylwetki

Cztery lata w pokerze to cała epoka. Kiedy wracamy myślami do pierwszego sezonu EPT, do głowy przychodzą dwaj gracze - młody Szwed z rzucającymi się w oczy włosami i niewiele starszy od niego Włoch, obaj cicho, acz konsekwentnie eliminujący kolejnych przeciwników z grona około 200 graczy (bo taka była zwyczajowa frekwencja w początkach serii), z których każdy zapłacił około €2,000 wpisowego. Obaj gracze mieli w sobie dużo talentu do gry - zauważyć dało się to już wtedy.

Chyba każdemu z nas trudno jest uwierzyć, jak bardzo sytuacja zmieniła się od tego czasu. Dziś, imprezy EPT przyciągają średnio ponad 600 uczestników, wpisowe oscyluje wokół €5,000 i, ogólnie rzecz biorąc, skala imprez jest nie do porównania ze stanem sprzed czterech lat. Ale parę rzeczy się nie zmieniło - przy stołach wciąż pojawiają się William Thorson i Luca Pagano (bo to właśnie Szwed i Włoch z pierwszego akapitu). Dzisiaj są oni graczami Team PokerStars Pro i weteranami EPT - choć mają odpowiednio zaledwie 26 i 31 lat. Przez cztery lata, dwójka ta stała się nieodzownym składnikiem imprez EPT. EPT bez Luci i Willa to nie EPT, można powiedzieć.


montage1.jpg
William Thorson (po lewej) i Luca Pagano

W tym tygodniu w Dortmundzie mieliśmy szansę dobrze napatrzeć się na sympatyczną dwójkę. Zarówno William, jak i Luca przedarli się przez zastępy pretendentów do zwycięstwa i dotarli aż do stołu finałowego. Znowu. Dla Thorsona jest to już trzeci występ przy stole finałowym EPT. Dla Pagano - czwarty. Nie mieli jeszcze jednak okazji siedzieć przy tym samym stole finałowym. Żadnemu z nich nie udało się również sięgnąć po zwycięstwo.

Jeszcze.

Ale w tym tygodniu w Dortmundzie padło już wiele rekordów, dlatego nie wykluczajmy niczego. Rekordy, mówicie? Przypomina nam to historię młodego Kanadyjczyka, Mike'a McDonalda, ubiegłorocznego triumfatora EPT Dortmund, który po zwycięskie laury sięgnął w śmiesznie młodym wieku lat 18. Bijąc przy okazji rekord najmłodszego zwycięzcy EPT w historii, ma się rozumieć.

_MG_4975_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Mike McDonald

W tym roku, Mike jest z powrotem przy stole, aby bronić swojego mistrzowskiego tytułu. Bronić do krwi ostatniej. McDonald, który wciąż legitymuje się absurdalnie młodym wiekiem (19), dostał się właśnie do drugiego stołu finałowego w karierze. Tym samym ma przed sobą wielką szansę na zostanie pierwszym w historii EPT podwójnym zwycięzcą.

To najbardziej znana trojka stołu finałowego. Jak jednak wiemy, przy stole tym czeka osiem miejsc, czyli ośmiu pretendendentów do zwycięstwa. W tym tygodniu w Dortmundzie pełnym światłem świeciła brygada PokerStars Shooting Star, czyli grupa najlepszych graczy z niemieckojęzycznych państw, która ostatnimi czasy nie przestaje nas zaskakiwać. Od czasu zeszłorocznego zwycięstwa Sebastiana Ruthenberga w Barcelonie, Shooting Star co rusz imponują kolejnym doskonałym rezultatem.

Również i tutaj, w Dortmundzie, w gronie ostatnich dziewięciu graczy znalazła się dwójka reprezentantów tego teamu - Sandra Naujoks i Florian Langmann. Florian dołączył do grona Shooting Star przed styczniowym PCA, Sandra - parę dni temu, przed rozpoczęciem EPT Dortmund. Langmann odpadł niestety na dziewiątym miejscu, ocierając się dosłownie o stół finałowy, jednak i tak dowiódł, że jego wybór nie był przypadkowy. Naujoks tymczasem siedzi przy pierwszym "wielkoszlemowym" stole finałowym w karierze.

_MG_5151_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Sandra Naujoks

Obok nich swoje miejsce zajął Marc Gork, młody Niemiec, który swoim spontanicznym zachowaniem przy stole zdążył już wypracować sobie grupę fanów. Zobaczymy, czy skrzydła dopingu doniosą go do zwycięstwa.

_MG_4919_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Marc Gork

Przez większość dnia, Marc pozował do zdjęć bądź też skupiał się na czytaniu swojego tomiku poezji.. Poezja. Poker. Tak, jak wspomineliśmy - tydzień ustanawiania rekordów.

Jednym z tajemniczych graczy przy stole był Turek Cengizcan Ulusu. Jedyną pewną informacją na jego temat było to, że wczorajszy dzień zaczął jedynie z 9,000 żetonami, a skończył z 300,000.

_MG_2155_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Cengizcan Ulusu

I, szczerze powiedziawszy, cały czas nie wiemy o nim wiele więcej. Przez cały dzień siedział przy stole telewizyjnym, gdzie sprawiał wrażenie bardziej rutyniarza niż debiutanta - w otoczeniu rekinów gry czuł się całkowicie swobodnie. Co zresztą odzwierciedla jego stack - przed Turkiem znajduje się prawie milion w żetonach, a my po cichu spodziewamy się po nim wielkich rzeczy.

Holger Kanisch był chip liderem pod koniec wczorajeszego dnia. Jego los przy stole z pewnością nie należał do spokojnych - Kanisch zaliczył prawdziwy rollercoaster, ale cały czas pozostaje w grze z szansą na zdobycie tytułu.

_MG_4965_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Holger Kanisch

Kanisch oddał prowadzenie w żetonach człowiekowi, którego nazywają Johanem Storakersem. Szwed rozgrywa w Dortmundzie swoje najlepsze do tej pory EPT. Przez długi czas siedział on obok Andreasa Hoivolda. Dwójka ta tak radośnie spędzała czas, że głośne śmiechy ustały dopiero, kiedy Storakers wyeliminował Hoivolda i ten musiał opuścić stół. Dziewiątki Szweda utrzymały się przeciwko AK Hoivolda. To rozdanie zapoczątkowało fantastyczny okres dla Szweda, w rezultacie którego zasiądzie on przy jutrzejszym stole finałowym ze stackiem przekraczającym milion w żetonach.

_MG_5176_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Johan Storakers

Storakers ma ogromne doświadczenie z turniejów na całym świecie i z pewnością po cichu liczy na odniesienie jutro dobrego rezultatu. Czytaj, zwycięstwa.

A więc, Panie i Panowie, nadszedł czas stołu finałowego. Szybko, nieprawdaż? Dla wszystkich, którzy mają ochotę jeszcze raz prześledzić, jak do tego doszło, proponujemy poniższe linki (po angielsku):

The teddy bears' picnic
EPT Live
Clash of the titans
All in, English style
Out, out and ... out
Shipping lanes
Langmann's long game
Italian sandwich
Luca doubles, Kellett back, Gork up
Level 20 updates
Level 21 updates
Level 22 updates
Level 23 updates
Level 24 updates

Jak zwykle też, oprócz angielskiej, nasz Blog dostępny jest w niemieckiej, holenderskiej i szwedzkiej wersji. Na PokerStars.tv z kolei czekają na Was, jak zwykle, fantastyczne materiały przygotowane przez naszą zwariowaną ekipę. Sprawdźcie sami!

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Neila Stoddarta. Akcja ze stołu finałowego dostępna będzie na EPT Live. Strona z nagrodami czeka na Was tutaj, a pełen chip count - tutaj.

Bis morgen, meine freunde.

_MG_2118_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg

12 marca 2009 17:42

EPT Dortmund: Dzień 1b już za nami

Dzisiaj po raz kolejny byliśmy świadkami "show" w wykonaniu utalentowanych piosenkarek, tancerek i gimnastyczek. W przerwach miedzy występami gwiazd burleski, przy stołach pokerowych o awans do kolejnego dnia EPT Dortmund walczyło 358 graczy, w tym pięciu reprezentantów Polski.

Z przyjemnością informujemy, że Dzień 1b okazał się być zdecydowanie bardziej szczęśliwy dla naszych graczy. Z turniejem co prawda dość szybko pożegnał się "Warsaw", lecz pozostała czwórka: Jacek Ładny, Michał Wiśniewski, Rafał Gładysz i Łukasz Wasek przetrwała dzisiejsze zmagania i z całkiem niezłymi zasobami żetonów zasiądzie jutro do stołów w Dniu 2.

th_MG_1590_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg

Na koniec dzisiejszej rozgrywki, swoje żetony do toreb spakowało 140 graczy. Jak to zwykle bywa w turniejach z dużą liczba uczestników, dość szybko byliśmy świadkami eliminacji graczy o znanych nazwiskach. Jednym z pierwszych zawodników na drodze do wyjścia z pokerowej sali był zwycięzca EPT Prague - Salvatore Bonavena. W jego ślady udali się Dario Minieri, Peter Eastgate, Jesper Hougaard oraz Clonie Gowan.

th_MG_3066_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Clonie Gowan

Bertrand Grospellier, Noah Boeken, Stephen Chidwick, Danny Ryan oraz Ramzi Jelassi dotrwali co prawda do przerwy obiadowej, lecz Dzień 1b zakończyli z zerowym dorobkiem. Niestety, gdy noc zmieniała się już powoli w kolejny dzień, z turnieju wyeliminowana została lokalna faworytka - Katja Thater. Podobnie zresztą jak Frederic Hostrup, Marcel Luske oraz Jonas Molander. Jedynym reprezentantem Team PokerStars Pro, któremu udało się cało przetrwać dzisiejszą rozgrywkę został Luca Pagano.

th_MG_3584_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Luca Pagano

Wśród dzisiejszych liderów znalazło się miejsce dla posiadacza bransoletki World Series - Maxa Pescatoriego oraz dla sensacyjnego, zeszłorocznego zwycięzcy EPT Dortmund - Mike'a McDonalda. Młody Kanadyjczyk, wygrał pod koniec dnia ogromna pulę, która wywindowała jego stack ponad poziom 60.000.

th_MG_3265_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Mike McDonald

Lecz to wciąż o 30,000 mniej niż wynosi stos żetonów Marco Nolla, który najprawdopodobniej jest obecnie liderem turnieju z 90,000.

_MG_3605_EPT5DOR_Neil Stoddart.jpg
Marco Noll

Warto zapamiętać następujące nazwiska: Jan Radow, Ville Haavisto oraz Peter Bueermann. Ci gracze również przetrwali dzisiejszą walkę i są dobrej drodze do zajęcia miejsc płatnych. Na stronie z aktualnymi wynikami znajdziesz przybliżoną ilość żetonów graczy pod koniec Dnia 1b. Już niedługo znajdą się tam oficjalne wyniki.

W dobrej formie znajduje się również Florian Langmann. Młody Niemiec dał już o sobie znać zajmując drugie miejsce w zeszłorocznym turnieju EPT London. Dziś dołączył on oficjalnie do zespołu PokerStars ShootingStars, w skład którego wchodzą młodzi, sponsorowani gracze z Niemiec, Austrii i Szwajcarii.

_MG_3567_Florian_Langmann_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Florian Langmann

Langmann na koniec dnia do torby spakował około 40,000 w żetonach i tym samym jutro dołączy do swoich kolegów z drużyny: George'a Danzera, Jana Heitmanna, Sandra Naujoksa, Sebastiana Ruthenberga oraz Johannesa Strassmanna.

th_MG_3366_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg
Sandra Naujoks

Cała szóstka ma więc spore szanse na niezły wynik. Być może już jutro poznamy graczy, którzy zajmą ostatecznie miejsca płatne. Na czwartek zaplanowano rozegranie ośmiu poziomów więc bardzo prawdopodobne, że na koniec dnia dojdzie rozgrywki na bubble'u.

Gra wznowiona zostanie jutro o godzinie 14:00 czasu lokalnego. Jeżeli chcesz dokładnie prześledzić przebieg dzisiejszych wydarzeń, kliknij na poniższe linki (po angielsku):

Once more into the wood
Deja vu all over again
The views in brief
Best men and bridesmaids
In the frame
Italiano und Deutsch
Man overboard
All is well
Auf video
All change please
Eastgate shown the door
Kyllonen misses the show
It's been grand
Outs and ins
Everything's changing
Yelp! Whimper. Silence

Jeżeli tylko chcesz, to naszą relację możesz przeczytać po szwedzku, holendersku lub niemiecku. Ruchome obrazy znajdziesz jak zwykle na stronie PokerStars.tv.

Wszystkie zdjęcia wykonał niezastąpiony Neil Stoddart. Również to znajdujące się poniżej. Nie przedstawia ono co prawda sali pokerowej, lecz przepiękny zamek Bodelschwingh.

th_MG_3005_EPT5DOR_Neil_Stoddart.jpg

Do usłuszenia jutro.

22 lutego 2009 11:14

EPT Kopenhaga: Kyllönen podbija Kopenhagę

Weterani European Poker Tour są doskonale świadomi istnienia tzw. „efektu kopenhaskiego". Efekt ten stanowi zagadkę nawet dla najtęższych umysłów zajmujących się grą, a polega mniej więcej na tym, że niesamowicie wydłuża czasoprzestrzeń w bezpośrednich okolicach stołu finałowego. Im bliżej finalnych rozstrzygnięć, tym wolniej zdaje się płynąć czas. Przed dwoma laty dość zaawansowana wersja efektu mogła zostać zaobserwowana w pamiętnej rozgrywce pomiędzy Madsem Andersonem a Edgarem Skjervoldem. Rok temu, w pełni już rozwinięty efekt kopenhaski odpowiedzialny był za niekończącą się potyczkę między Timem Vancem a Sorenem Jensenem. Efekt ten bezpośrednio wpływa na wiele czynników otaczających grę w pokera - stan skupienia graczy/obserwatorów/dziennikarzy, ilość krążących po kasynie kubków z kawą/puszek z red bullami/kaset do kamer i godzin pracy załogi Casino Copenhagen.

Ktokolwiek mówi o efekcie kopenhaskim, najpierw starannie rozgląda się dookoła, czy czasami nie ma w pobliżu jakiejś niepożądanej pary uszu, a i po tym opowiada ostrożnie przyciszonym głosem. Po co wywoływać wilka z lasu... Uwaga więc! Spieszymy donieść, że efekt kopenhaski od dzisiaj oficjalnie przestaje obowiązywać w Królestwie Danii! Mit to był, bujda, nic więcej. I, jako taką, należy ją od dzisiaj włożyć między bajki. Dowód? Moi koledzy z angielskiego Bloga PokerStars pisali te słowa o 18.45, mniej niż pięć godzin od rozpoczęcia stołu finałowego EPT Kopenhaga, a w Casino Copenhagen było już po wszystkim! Tak piorunująco szybki przebieg akcji zawdzięczamy głównie dwóm siłom - Jensowi Kyllönenowi z Finlandii i Andersowi Langsetowi z Norwegii. Dwójka ta nadała wydarzeniom przy stole finałowym tak zabójcze tempo, że, zanim słońce zaszło nad duńską stolicą, znaliśmy już najnowszego mistrza EPT, który za swoje zwycięstwo otrzymał pobudzające wyobraźnię €878,057 - Panie i Panowie, oto Jens Kyllönen!

_MG_1348_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Jens Kyllönen, mistrz EPT Kopenhaga

W umysłach braci pokerowej na całym świecie funkcjonuje parę stereotypów na temat skandynawskich graczy. Że niby brutalni, bezwględni i szybcy niczym błyskawica. I wiecie co? To wszystko prawda. Przy stole finałowym dysponowaliśmy potężną próbką nordyckich graczy - aż 87.5% wszystkich zasiadających tam graczy pochodziło ze Skandynawii (honoru reszty świata bronił Francuz Eric Larcheveque). Powiemy krótko - byliśmy pod wrażeniem. Wszyscy oni grali mega szybko i mega agresywnie. Jak szybko? Każdy, kto zastanawiał się nad sprawdzeniem za milion przez więcej niż 30 sekund, cytuję, „strasznie się rozwodził". Wszyscy oni byli też niesamowicie utalentowani. W końcu nie co dzień przy jednym stole widuje się trzy supergwiazdy gry online - Jonasa „Tulkaza" Klausena, Rasmusa „Junglerasa" Nielsena i Pettera „Slaktarna" Peterssona. A to właśnie ta trójka znalazła się wśród pierwszych ofiar stołu finałowego. Tak, jak napisałem - mega agresywnie.

Ale nawet wsród tak utalentowanego grona, znalazł się jeden gracz, który się wyróżniał. Na początku gry Jens Kyllönen, bo to o nim mowa, był jednym z short stacków. Był jednak niesamowicie skoncentrowany i wśród obserwatorów szybko zapanowało przekonanie, że - jeżeli uda mu sie zdobyć żetony - Fin może być bardzo groźny. Tak się właśnie stało. Jak? Po kolei. Najpierw dwa ogromne stacki - Langseta i Nielsena - starły się ze sobą w puli 700,000 na początku dnia, osłabiając Nielsena i katapultując Langseta na wyraźne prowadzenie.

_MG_0907_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Rasmus Nielsen

Nielsen nigdy nie odzyskał już dawnej siły i odpadł z gry w towarzystwie Klausena i Larcheveque (pierwszy poziom gry). To, jak się później okazało, otworzyło Kyllönenowi drogę do wspinaczki na sam szczyt.

Kiedy w grze pozostawało pięciu graczy, Langset był w naprawdę świetnej pozycji. Po sali pokerowej kasyna od paru dni krążyły plotki, że młody Norweg przerzucił się z gier na Wirtualne Pieniądze na PokerStars na prawdziwe zaledwie jakiś miesiąc temu. MIESIĄC TEMU!

_MG_0985_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Anders Langset

Nikt w to nie wierzył. Nie dlatego, że Langset wygląda na oszusta (nie wygląda), ale dlatego, że od początku (pierwszego w życiu) turnieju na żywo prezentował tak dojrzałą i kompletną grę. Od dwóch pełnych dni był chip liderem i pogromcą niezliczonych przeciwników, a teraz siedział przy stole finałowym ze stackiem większym niż połączone żetony wszystkich jego przeciwników. Tak, wiemy, to Kopenhaga i dom Hansa Christiana Andersena znajduje się zaledwie parę przecznic stąd, ale coś takiego? Przecież Calineczka i Królowa Śniegu to przy historii Langseta jakiś pic na wodę i fotomontaż.

PokerStars POCHWALA.

A Langset, niczym stary rutyniarz, nia angażował się zbytnio w grę, wykorzystując swoją pozycję magnata i pozwalając przeciwnikom wykończyć się nawzajem. I tak Peterson odpadł na piątym miejscu, następnie Jussi Nevanlinna i Kyllönen starli się w serii pojedynków pod tytułem Fin na Fina. Byli oni cięci na siebie przez większość stołu finałowego i, koniec końców, Kyllönen wyeliminował swojego rodaka, kiedy jego A-7 pokonały parę piątek Nevanlinna. Tym samym w grze pozostało już tylko ostatnich czterech graczy.

_MG_0998_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Jussi Nevanlinna

To wtedy właśnie byliśmy świadkami rozdania, które zdefiniowało dalszy przebieg turnieju. Kyllönen i Langset nie wchodzili sobie w paradę do czasu monumentalnego starcia all-in pre-flop. Langset miał parę ósemek i szansę wyeliminowania swojego najgroźniejszego przeciwnika. Kyllönen dostał Kd-Qh i szansę na zdobycie prowadzenia w żetonach.

_MG_1017_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Jens Kyllönen


Gracze wstali z miejsc i ceremonialnie się objęli, podczas gdy diler rozdawał karty. Na stół spadły 9d-6d-4h. Na turnie pojawiłą się 3d, dając Finowi draw do koloru. Koloru, który z życzenia stał się faktem na riverze, kiedy to na stole pojawiła się Qd. Nawet, gdyby dama była innego koloru, najwyższa para dałaby mu zwycięstwo. Fakt, że była to dama karo dał mu jednak wygrywający kolor i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów (przynajmniej w skali tego turnieju) Langset znalazł się w tarapatach.

Następna ręka przyniosła koniec Norwega: Kyllönen miał As-8s i, z trzema treflami na flopie, najwyższy kolor. Langset postanowił ukraść pulę blefem. Nieskutecznie. Nut flush Kyllönena odesłał go do domu na trzecim miejscu, na które Anders, bezsprzecznie sensacja turnieju, zareagował w jedyny możliwy dla niego sposób: szerokim uśmiechem. Przypuszczamy, że niejednokrotnie zobaczymy go jeszcze przy stole.

My tymczasem obserwowaliśmy początki heads-up. Ostatnim przeciwnikiem Kyllönena był Peter Hedlund, którego nazwisko nie pojawiło się jeszcze w tym wpisie. Niesłusznie - Peter rozegrał świetny turniej. Nie po raz pierwszy w karierze, zresztą. To już jego drugi stół finałowy EPT. Pojawiał się on też na większości imprez piątego sezonu serii, za każdym razem stanowiąc potężną siłę przy stole. Oprócz tego, Hedlund jest chyba jednym z najbardziej charyzmatycznych graczy na planecie - usta praktycznie mu się nie zamykają, a wszystko, co je opuszcza, powoduje ożywione reakcje całego otoczenia. Kabarecierz i pokerzysta - kombinacja, za którą wszyscy pokerowi dziennikarze świata powinni być wdzięczni.

_MG_0994_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Peter Hedlund

Ludźmi, którzy zawsze mają okazję dobrze poznać Hedlunda, są kelnerzy i kelnerki. Taka gadająca maszyna jak Peter musi wszak być ciągle naoliwiana. Kiedy rozpoczął się heads-up, Peter zamówił piwa dla wszystkich, którzy obserwowali rozgrywkę. „Nie możecie mnie pokonać, więc do mnie dołączcie!" - wykrzyknął. Nic dodać, nic ująć.

I tak też Hedlund i jego sączący piwko zwolennicy rozpoczęli ostateczny pojedynek z Kyllönenem, który założył z tej okazji czapeczkę baseballową z napisem „Teenage Millionaire" ( Nastolatek - milioner - przyp.aut.). Oczekiwania były olbrzymie - nadzieja wymieszana z obawami. Efekt kopenhaski, pamiętacie? Cóż, nie tym razem. W skrócie? Walety w ręku Kyllönen kontra A-J Hedlunda. Na stole nie spada as i co? I koniec!

„Z pewnością nie miałem żadnych oczekiwań na początku dnia" - powiedział nam Kyllönen, jakby zaskoczony swoim szybkim zwycięstwem. - „Zacząłem grę jako short stack i próbowałem grać swojego najlepszego pokera. Udało się."

No co Ty nie powiesz, Jens? 19-latek zgarnął tym samym fortunę, a Finlandia doczekała się swojego drugiego mistrza EPT. Jens Kyllönen został zwycięzcą EPT Kopenhaga, a my sugerujemy, abyście dobrze zapamiętali to imię. Coś nam mówi, że jeszcze o nim usłyszymy.


Obejrzyj EPT Kopenhaga sezon 5: Zwycięzca - Jens Kyllonen na PokerStars.tv

A oto, jak dokładnie wyglądała gra przy stole finałowym (w języku angielskim):

Introducing our finalists
Level 22 updates
Level 23 updates
Level 24 updates
Level 25 updates

Przeczytać o tym możecie również na naszych Blogach w wersji niemieckiej, szwedzkiej, duńskiej, norweskiej i fińskiej.

Możecie również obejrzeć wydarzenia z Kopenhagi, bez konieczności intensywnych ruchów gałkami ocznymi, na PokerStars.tv.

Zaraz, zaraz. Kto wygrał ile? Wszystkie odpowiedzi na tej oto stronie z nagrodami.

To tyle z Kopenhagi. Do usłyszenia z Dortmundu!

Zdęcia: (c) Neil Stoddart

21 lutego 2009 11:32

EPT Kopenhaga: Skandynawowie grają u siebie i to widać.

Jeszcze osiem godzin temu ich nadzieje były wielkie, a plany ambitne. W chwili, gdy piszę te słowa, 32 z 40 graczy musiało jednak obejść się smakiem i zadowolić się jedynie nadziejami. Niespełnionymi.

Gra nie zwolniła dzisiaj w Kopenhadze nawet na moment. Finały w Danii mają to chyba zresztą do siebie - w końcu duńska stolica była miejscem wielu naprawdę wiekopomnych pokerowych wydarzeń. Mamy nadzieję, że dzisiejsza, przyprawiająca o zawrót głowy gra była zaledwie preludium do jutrzejszego stołu finałowego, gdzie liczymy na bezlitosną walkę o każdy jeden znajdujący się w grze żeton. I pewnie się doczekamy.

Dzisieszy dzień można w skrócie określić jako potwierdzenie (uzasadnioncyh) roszczeń skandynawskich graczy do tytułu najlepszych na świecie. Aż siedmiu z ośmiu finalistów pochodzi z tego niepozornego półwyspu po drugiej stronie naszego Bałtyku. Duńczycy, Szwedzi, Norwegowie, Finowie i jeden Francuz, który w pojedynkę broni honoru reszty świata w Kopenhadze. Jeden gracz spoza Skandynawii. To chyba mówi samo za siebie, prawda?

_MG_1396_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Anders Langset

Anders Langset ma przyjemność bycia chip liderem, zgromadziwszy około 1.1 miliona w żetonach po dniu solidnej, rozsądnej gry. Z ciągle rosnącym stackiem, Langset wydawał się nie do powstrzymania. Gra on w pokera od - uwaga - TRZECH TYGODNI! Z piętrzącymi się przed nim wieżami żetonów, lekką ręką mógł pozwolić sobie na sprawdzanie podbić, które poważnie osłabiłyby jego przeciwników - jak np. Francuza Erica Larchevêque'a, dzisiejszego „cudownego chłopca", który powinien był odpaść niezliczoną ilość razy, a cały czas utrzymywał się w grze i w rezultacie zagwarantował on sobie co najmniej €80,364 wygranej, rzadko kiedy dysponując stackiem przekraczającym 20 dużych ciemnych. Aktualnie posiada 205,000. PokerStars pochwala.

_MG_1727_Neil Stoddart.jpg

Przy stole finałowym zasiądzie również Peter Hedlund, gadatliwy bywalec imprez EPT, który ma tendencję do zabawiania swojego stolika, bez względu na to, czy przeciwnicy życzą sobie być zabawiani, czy nie. Obok niego miejsce przy stole zajmie Jonas Klausen, który dwukrotnie otarł się ostatnio o stół finałowy (12 w San Remo, 11 w Barcelonie). Klausen jest na siódmej pozycji na liście posiadanych żetonów.

_MG_1364_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Peter Hedlund

Wspomnieć należy tutaj Mikaela Lundella. Teraz wie już, jakie uczucie musiały przepełniać Klausena, kiedy to nie udało mu się docierać do stołu finałowego i odpadać tuż przed nim. Jak już się domyślacie, Lundell odpadł dzisiaj z gry na pechowym, dziewiątym miejscu. I to nie po raz pierwszy - również na otwierającej sezon 5 imprezie w Barcelonie również pożegnał się z turniejem na dziewiątym miejscu. Życzymy więcej szczęścia w przyszłości.

_MG_1338_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Mikael Lundell

A oto, kto usiądzie do jutrzejszej, finałowej rozgrywki:

Anders Langset, Norwegia, 1,119,000
Rasmus Nielsen, Dania, 1,031,000
Jussi Nevanlinna, Finlandia, 894,000
Petter Petersson, Szwecja, 407,000
Peter Hedlund, Szwecja, 367,000
Jens Kyllonen, Finlandia, 366,000
Jonas Klausen, Dania, kwalifikant PokerStars, 262,000
Eric Lachavaque, Francja, 221,000

Ale, zanim doszliśmy do finałowej ósemki, straciliśmy wielu dobrych graczy.

Jeżeli, tak jak my, nie możesz doczekać się pierwszego w historii podwójnego zwycięzcy imprezy EPT, Twoim faworytem musiał być Norweg Andreas Hoivold. Triumfował on w Dortmundzie w sezonie trzecim i jeszcze do niedawna znajdował się na dobrej pozycji do powtórzenia tego sukcesu. Do niedawna, znaczy do chwili, kiedy jego 5-3 (tak, piątka i trójka) zostały pokonane przez 7-4 Rasmusa Nielsena (tak, siódemkę i czwórkę).

Zastępy graczy PokerStars imponowały zarówno liczebnością, jak i talentem. Tony Mallandain, jeden z sześciu kwalifikantów, którym udało się dojść do płatnych miejsc, odpadł na 21 miejscu, zgarniając za to €16,371. Dostał się tutaj poprzez zwycięstwo we freerollu, także nie ma chyba na co narzekać. Kwalifikant steps z kolei, Michael Aston, który obiecał 5% swojej wygranej fundacji założonej przez Petera Eastgate'a - Friends of Eastgate - odpadł na 13 miejscu, kiedy jego A-Q zostały pokonane przez K-J Mikaela Lundella.

_MG_1453_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
kwalifikant PokerStars Michael Ashton

Andrea Benelli tymczasem zakończył swój udział w turnieju na 32 miejscu, odbierając sobie tym samym szansę na trzeci stół finałowy w tym sezonie EPT. Thor Hansen również nie gra już w Kopenhadze - odpadł on na 17 miejscu.

_MG_1292_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Thor Hansen

Ale to wszystko to już historia. Teraz oczy wszystkie zwrócone będa na stół finałowy. Wszyscy tu zastanawiamy się, co nas czeka. Widzieliśmy już finał trwający do 4 rano (Sezon 2), dramatyczny come-back (Sezon 3) i czterogodzinny pojedynek heads-up (Sezon 4). Co teraz?

Kliknij w poniższe linki, aby przeczytać więcej o wydarzeniach, które doprowadziły do wyłonienia najlepszej ósemki turnieju (po angielsku):

Day three introduction
Michael Aston: chips and beer
Wrecking ball: Anders Langset
As flies to wanton boys
Eight down
Andrea Benelli downed
Thor Hansen handing out the lessons
Level 17 updates
Level 18 updates
Level 19 updates
Level 20 updates
Level 21 updates

Inne wersje językowe naszego Bloga: niemiecka, szwedzka, duńska, norweska i fińska.

Filmy i filmiki: PokerStars.tv.
Lista posiadanych żetonów: kliknij.
Zdobyte już nagrody: tutaj.

_MG_0631_Neil Stoddart.jpg

***


Dzisiaj byliśmy też świadkami bardzo szlachetnej akcji. Członek Team PokerStars Pro, Joe Hachem, poprosił przyjaciół ze środowiska pokerowego o dołączene do akcji zbierania funduszy na rzecz ofiar niedawnych pożarów w Australii. A mówiąc „przyjaciele ze środowiska pokerowego", Joe ma na myśli... CIEBIE! Kliknij tutaj, aby przeczytać list otwarty od Joego i dowiedzieć się więcej o zniszczeniach, które dotknęły Australię i o tym, jak możesz pomóc.

Mistrz Świata, Peter Eastgate z PokerStars również otworzył ostatnio fundację o nazwie Friends of Eastgate. Oto, co Claus Nielsen, prezes i CEO fundacji, opowiedział o niej Karze Scott:


Obejrzyj EPT Copenhagen S5: fundacja Eastgate'a na PokerStars.tv

OK, to tyle na teraz. Jutro wielki finał!

20 lutego 2009 13:02

EPT Kopenhaga: Sprint przez środkowe poziomy gry

Organizatorzy turnieju w Casino Copenhagen postanowili dzisiaj lekko zmodyfikować oryginalny harmonogram rozgrywek. Początkowo gra miała dzisiaj toczyć się do momentu, kiedy przy stołach pozostawać będzie ostatnich 32 graczy, co prawdopodobnie zajęłoby około ośmiu poziomów. Jednak, obawiając się niemrawego tempa gry i narastającego zmęczenia zarówno graczy, jak i dziennikarzy (a przynajmniej my lubimy sobie pomyśleć, że też zostaliśmy wzięci pod uwagę), organizatorzy postanowili zakończyć grę wraz z eliminacją 41 gracza, aby uniknąć gry do wczesnych godzin porannych.

Chyba zapomnieli, gdzie się znajdują.

Przy wyjeździe z lotniska Scandinavia stoi wielki znak, na którym napisane jest: "Wælcøme to the Höme of Åggressivæ Pøker" (Witamy w ojczyźnie agresywnego pokera - przyp.aut.). I nie ma w tym wiele przesady. Grono 184 graczy, którzy usiedli dzisiaj do stołów, zostało zredukowane do wymaganych 40 w niecałe siedem poziomów, a kolejne eliminacje wydarzały się częściej, niż byliśmy w stanie to zanotować. Graczem, któremu „udało się" zająć pechowe, 41 miejsce, okazał się Anglik Andrew Feldman, młodzian z Wielkiej Brytanii, który przybył do Danii w poszukiwaniu swojej pierwszej wygranej na imprezie EPT. Nie tym razem, Andrew. Udało mu się jednak dojść stosunkowo daleko i, jak sam obiecywał, poprawi ten rezultat w przyszłości.

Eliminacja Feldmana oznaczała, że nikt, który pozostawał w tym momencie przy stole, nie wyjedzie z Kopenhagi z pustymi rękoma. Gracze, którzy podreperują sobie w duńskiej stolicy swoje bankrolle, to między innymi Ramzi Jelassi, Thor Hansen, Andreas Hoivold czy Martin Wendt. Wszyscy oni ścigają turniejową czołówkę w osobach Andersa Langsata, Rasmusa Nielsena i Petera Hedlunda, odpowiednio z Norwegii, Danii i Szwecji. Witamy w ojczyźnie agresywnego pokera.

_MG_1065_Neil Stoddart.jpg
Anders Langsat

Dla Langsata impreza w Kopenhadze jest pierwszym wielkim turniejem w karierze. Towarzyszy mu jego tata, który widziany był, jak z wielkim zadowoleniem pstrykał synowi zdjęcia z samym Gusem Hansenem. Zdjęcie ma być prezentem dla młodszego brata Andersa, który nie mógł przyjechać do Kopenhagi, bo przygotowuje się do sobotniego meczu bokserskiego. Pan Langsat może być dumny z synów - młodszy walczy o zwycięstwa w ringu, starszy bije się o pieniądze przy stole pokerowym.

_MG_1037.jpg
Peter Hedlund

Hedlund tymczasem rozgrywa właśnie jedno ze swoich najlepszych EPT. Hedlund jest istną kopalnią energii przy stole. Głośno rozmawia, analizuje zagrania, gestykuluje - można odnieść wrażenie, że interesuje się wszystkim dookoła, nie tylko kartami. Błąd. Hedlund jest niesamowicie skoncentrowany na grze, nawet jeżeli sprawia inne wrażenie. Jak na razie, wszystko w Kopenhadze idzie po jego myśli.

_MG_1186_Neil Stoddart.jpg
Rasmus Nielsen

Nielsen, z drugiej strony, przyjął zgoła inną strategię. Mówią za niego jego żetony. Sam właściciel nie należy do dusz towarzystwa, ale jego stack wykonuje za niego wspaniałą robotę przy stole. Konsekwentnie, wytrwale, strategicznie - tak rozgrywka swoje żetony Szwed, cały czas powiększając swój stan posiadania. Wielkie turnieje to test cierpliwości, a tej Nielsen wydaje się, że ma aż zanadto. W zeszłym roku doprowadziła go ona tutaj aż do czwartego miejsca. W tym roku z pewnością ma zamiar dotrzeć jeszcze dalej.

Nie wszyscy jednak zaliczą dzisiejszy dzień do udanych. Team PokerStars Pro z pewnością nie. W początkach dnia straciliśmy Isabelle Mercier i Marcina „Górala" Horeckiego, później (ale też przed płatnymi miejscami) z gry odpadli też Noah Boeken i Luca Pagano.

_MG_0750_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Góral i Isabelle Mercier.

Z grą pożegnali się również Annette Obrestad, Arnaud Mattern, Trond Eidsvig, Ilari Sahamies i Danny Ryan.

Ale z powrotem do tych, którzy cały czas utrzymują się w grze. Teraz wszyscy skupiamy się na nadchodzącym stole finałowym. Jego skład poznamy już jutro. Zaglądaj na naszego bloga, aby dowiedzieć się, kto w tym roku będzie walczył o zwycięstwo w Kopenhadze.

Kliknij w poniższe linki, aby prześledzić akcję z dzisiejszego dnia (język angielski):

Introduction to day two
Who's that girl? Annette Obrestad
In, out, Shyam all about
Introducing the PokerStars Blog One Time Chip™
Fourth time unlucky ... again
The schedule
Read all about it: Allan Baekke
We are the champions
Swings and slides
Benelli burned
Tweaking the schedule
Thor Hansen hammers back
Continuing the sprint

Niemiecki, szwedzki, duński, norweski or fiński. Co to? Oczywiście różne warianty naszego Bloga, do zapoznania z którymi serdecznie namawiamy (okazuje się, że nie tylko my mamy śmieszne kółeczka i kreseczki nad literami).

Czeka na Was również PokerStars.tv, gdzie znajdziecie świetne filmiki z Kopenhagi i innych imprez organizowanych przez PokerStars. Chłopaki odpowiedzialne za te produkcje mają dużo talentu i zapału do pracy, także sprawdźcie, co dla Was przygotowali.

_MG_0631_Neil Stoddart.jpg

Stacki graczy, którzy przetrwali dzisiejszy dzień, znajdziecie tutaj. Lista nagród czeka na Was tutaj.

Cały czas możecie nadsyłać swoje sugestie (najlepiej przy użyciu Photoshopa), jak powinien wyglądać nasz genialny pomysł rewolucjonizujący grę w pokera - PokerStars Blog One Time Chip™. Czekamy na nie podblog@pokerstars.com.

Wszystkie zdjęcia, łącznie z naszym najlepszym jak do tej pory projektem PokerStars Blog One Time Chip™ wykonane zostały przez Neila Stoddarta.

Do jutra!

_MG_0005_Neil Stoddart.jpg

19 lutego 2009 12:12

EPT Kopenhaga: Dzień 1B za nami

Za nami kolejny dzień zmagań przy pokerowych stołach w Kopenhadze, Dzień 1B EPT Kopenhaga. Jak wielokrotnie było nam dane obserwować w przeszłości, nie była to rozgrywka dla ludzi o słabych nerwach. Od samego początku dnia, kiedy w wyniku losowania miejsc przy jednym stole usiedli Bertrand „ElkY" Grospellier, Gus Hansen, Michael Tureniec, Jesper Hougaard i Annette Obrestad, było jasne, że czeka nas 8 godzin niesamowitych wrażeń.

Na początku dnia przy stołach usiadło 236 graczy. Pod jego koniec na swoich miejscach pozostawało niecałe 90. Z opisywanego wyżej Stołu Gwiazd przetrwać udało się jedynie jednej osobie - Annette Obrestad obserwowała jedynie, jak legendy gry pozbywają się swoich żetonów i (chcąc nie chcąc) wstają od stołu, samej nie planując udania się w ich ślady. Oprócz pokerowej śmietanki, która siedziała dzisiaj z piękną Annette przy stole, z turniejem pożegnali się już również tacy gracze, jak Johnny Lodden, Julian Thew, William Thorsen, Peter Eastgate, Ivan Demidov, Dario Minieri, Stephen Chidwick, Danny Ryan i Theo Jorgensen.

_MG_0255_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Straciliśmy Loddena...

_MG_0277_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
...Thorsona...

_MG_0288_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
...ElkY'ego...

_MG_0393_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
...i Eastgate'a


Najbardziej spektakularny był upadek Jorgensena. Człowiek, który w sobotę zmierzy się w ringu bokserskim z Gusem Hansenem, w ciągu dziesięciu minut zaliczył spadek z klasy „Rocky Balboa" do wagi koguciej. Najpierw jego króle starły się w pojedynku z ósemkami Andrei Benelliego, któremu udało się dobrać kolor i pozbawić Jorgensena około 40.000 żetonów.

_MG_0625_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Theo Jorgensen

Po tym ciosie, Jorgensenowi nie udało się już odbudować swojego stacka, także Andrea Benelii został tym samym współodpowiedzialnym za wyeliminowanie go z turnieju.

Włoch nie zamierzał się tym jednak za bardzo przejmować. Zbyt zajęty był ogarnianiem swojego monstrualnego stacka. Benelli dotarł w zeszłym roku do stołu finałowego w Warszawie, a następnie zajął czwarte miejsce w Deauville w zeszłym miesiącu. Dzisiaj jest bez cienia wątpliwości aktualnym chip liderem - zakończył dzień z około 100.000 w żetonach. Wyeliminował on z gry m.in. Ivana Demidova w jednym z początkowych poziomów oraz, jak już wspomnieliśmy, walnie przyczynił się do eliminacji Jorgensena.

_MG_0718_EPT5SCA_Neil_Stoddart.jpg
Andrea Benelli

Włosi zaczynają coraz wyraźniej jawić się jako pokerowa potęga na imprezach EPT w tym sezonie. Jeżeli jednak Włochowi uda się wygrać imprezę w Skandynawii - krainie nie od dzisiaj ogarniętej pokerowym szaleństwem - może należy będzie poważnie zacząć zastanawiać się nad krążącymi wszędzie teoriami o końcu świata w 2012 roku?

Ale z powrotem do rzeczy. Przed nami jeszcze trzy pełne dni pokerowych zmagań, a szansę na zwycięstwo zachowuje każdy z graczy pozostających w turnieju, wśród nich dwójka reprezentantów Team PokerStars Pro - Isabelle Mercier i Alex Kravchenko. Oprócz nich na oku mamy takich graczy, jak Ola Brandborn, Ilari Sahamies, Martin Wendt, Dennis Plejdrup, Andreas Hoivold i Orjan Hold (wszyscy oni przetrwali Dzień 1A)

_MG_0402_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpgAlex Kravchenko, Team PokerStars Pro

Kliknij w poniższe linki, aby dokładnie prześledzić wydarzenia z dzisiejszego dnia (w języku angielskim):

Redefining "Table of Death"
And how about this bunch?
On Court One: Boris Becker
Other tough tables
Early fallers
Dario Minieri: Nothing up his sleeves
Free parking? When poker meets Monopoly
Ladies. And "Gentlemen..."
Tureniec toast
Numbers
Gus Hansen: Why are people?
The sound of silence and hysterics
Closing the books
Benelli, Brandborn and Jorgensen
Level seven rumbles
The last outlaws
Eight levels played ... and relax

Jak zwykle też, do Waszej dyspozycji - oprócz angielskiej - pozostają niemiecka, szwedzka, duńska, norweska i fińska wersje naszego Bloga.

Czy trzeba przypominać Wam o istnieniu najlepszej strony z filmami o pokerze w sieci - PokerStars.tv? Z pewnością nie. Z dziennikarskiego obowiązku jednak napiszę to, co wszyscy doskonale wiemy - czekają tam na Was niesamowite materiały, przygotowane przez naszą jak zwykle gotową do akcji ekipę filmowców! Sprawdźcie sami!

Oficjalna lista żetonów znajdujących się w posiadaniu graczy, którym udało się przetrwać Dzień 1A znajduje się tutaj. Lista nagród wraz z nazwiskami graczy, którym przypadły, do obejrzenia tutaj.

To wszystko na dziś z Kopenhagi. Do jutra!

Zdjęcia (c) Neil Stoddart.
_MG_0029_Neil Stoddart.jpg

18 lutego 2009 17:09

EPT Kopenhaga: Hansen na prowadzeniu po Dniu 1A

Przed niecałymi 24 godzinami w Kopenhadze panował nastrój świąteczny - świętowano rozdanie nagród Scandinavian Poker Awards, które powędrowały na ręce takich nazwisk, jak Eastgate, Sahamies czy In de Betou. Dzisiaj po tamtej atmosferze próżno byłoby jednak szukać śladu - przy stołach pokerowych dominowało uczucie ulgi i zmęczenia. Przynajmniej w sercach 96 graczy, którym udało się przetrwać Dzień 1 EPT Kopenhaga.

Sala pokerowa turnieju EPT to miejsce, gdzie niektórzy stają się twardzi jak stal, inni miękną niczym rozgrzana plastelina. Po dzisiejszym dniu na prowadzeniu znajdują się przedstawiciele dwóch zupełnie różniących się od siebie generacji graczy w pokera - przedstawiciel „starej gwardii", Thor Hansen i jeden z „młodych wilków" gry - Albert Iversen.

Iversen po raz pierwszy znalazł się na ustach pokerowego świata dzięki zdobyciu czwartego miejsca na EPT w Budapeszcie. Otrzymał on za to €153,216 i rozgłos na międzynarodową skalę. Po dzisiejszym dniu wygląda na to, że Duńczyk znajduje się w fantastycznej pozycji do poprawienia tego rezultatu, w głównej mierze dzięki szalonym piętnastu minutom, w ciągu których wygrał on sześć rozdań, wyeliminował trzech przeciwników i zwiększył swój stack do imponujących 65,000. Zupełnie, jak gdyby założył strój Supermana, Iversen był nie do powstrzymania. Wśród wiwatów obserwującej publiczności, sprawdzał on all-ina za all-inem i za każdym razem wychodził z tych potyczek zwycięsko.

_MG_0186_EPT5SCA_Neil Stoddart.jpg
Albert Iversen

Wszystko wskazywało na to, że Albert zakończy dzień na pozycji chip lidera. Jednak, gdy go końca gry zostały już tylko minuty, do szaleńczego odrabiana strat do młodego Duńczyka zabrał się Thor Hansen, legenda skandynawskiej sceny pokerowej, ulubieniec i publiczności, i innych graczy (to samo w sobie pokazuje, jakim respektem cieszy się on w tych stronach). Efekt? 74,700 i tytuł chip lidera po dzisiejszym dniu. PokerStars pochwala.

_MG_9910_Neil Stoddart.jpg
Chip lider po Dniu 1A - Thor Hansen

Podczas, gdy Hansen szalał przy stole, trzej przedstawiciele Team PokerStars Pro, którzy wzięli dzisiaj udział w grze, nie mogli wzbić się ponad przeciętny stack. Uczucie ulgi, którą z pewnością poczuli na znak zakończenia gry na dzisiaj, nie stało się udziałem 126 innych graczy, którzy przedwcześnie pożegnali się dzisiaj z turniejem. Wśród tego grona znalazły się tak znakomite osobistości, jak Joao Barbosa i Magnus Petersson (obaj byli zwycięzcy EPT), Erik Friberg, Carlos Mortensen czy Christian Grundtvig.

_MG_0115_Neil Stoddart.jpg
Gracz Team PokerStars Pro, Luca Pagano

Pierwsze skrzypce na liście posiadanych żetonów bez dwóch zdań grają lokalni gracze. Hansen i Iversen zagrożeni są m.in. przez Rasmusa Nielsena i Allana Baekke'a, gracza ze statusem PokerStars Supernova. Również Laurence Houghton, kwalifikant PokerStars, zgromadził dzisiaj prawie 50,000 i liczy się w rywalizacji o czołowe miejsca na tej liście. Przy stołach w Dniu 2 zobaczymy również takie nazwiska, jak Eidsvig, Mattern, Biechel czy Hedlund.

_MG_0009_Neil Stoddart-2.jpg
PokerStars Supernova Allan Baekke

Zdobywcy wspomnianych wcześniej nagród mają, oprócz otrzymanych srebrnych statuetek, jeszcze jedną cechę wspólną - wszyscy zdecydowali się zagrać w Dniu 1B. Ich misja rozpoczyna się jutro. Wraz z nimi, jutro przy stołach spotkać będzie można takich graczy, jak William Thorson, Dario Minieri, Isabelle Mercier i Alex Kravchenko (wszyscy z Team PokerStars Pro), a także Bertranda „Elky'ego" Grospelliera, Petera Eastgate'a i Ivana Demidova.

Kliknij w poniższe linki, aby prześledzić dzisiejszą akcję przy stołach w Kopenhadze (w języku angielskim):

The start of a long one...
Running good
The first waltz...
An 'Exclusive' club
The warm up act
World Champion in the house
A deal with the devil - surname Alacqua
I will survive
Moving pictures
Marcin on and one
Transition time - Laurence Houghton
No hold up for Hostrup
The god of thunder - Thor Hansen
Barbosa ya-ya
Reading from the same page - Three eliminations in six hands
Friends reunited - Iversen and Eidsvig together again
Sliced and diced - winding up the day


Oprócz angielskiej, do Waszej dyspozycji pozostają również niemiecka, szwedzka, duńska, norweska ifińska wersje naszego Bloga.

Nie zapomnijcie sprawdzić PokerStars.tv, gdzie czeka na Was mnóstwo specjalnie przygotowanych materiałów. Lista posiadanych żetonów czeka na Was z kolei tutaj.

Jutrzejsza akcja rozpoczyna się punkt o godzinie 14.00.

Zdjęcia (c) Neil Stoddart

17 lutego 2009 22:58

Wielki Finał EPT: Większy niż kiedykolwiek

Na przestrzeni paru ostatnich lat nie było żadnych wątpliwości co do tego, że Wielki Finał European Poker Tour był największym wydarzeniem pokerowym na Starym Kontynencie. Z każdym rokiem, impreza stawała się coraz większa i lepsza. Za każdym razem, kiedy pojawiamy się w Monte Carlo, nie możemy pozbyć się wrażenia, że granice przepychu po raz kolejny zostały z rozmachem przekroczone.

Cóż, okazuje się, że to wszystko stanowiło jedynie preludium do Prawdziwego Przepychu.

PokerStars i EPT ogłosili właśnie szczegóły tegorocznego Wielkiego Finału EPT. „Ambitne"? Nie. "Śmiałe?" Też nie. W tym momencie próbujemy pomyśleć o przymiotniku na tyle potężnym, aby mógł choć w części oddać skalę tego, co przygotowali oni dla świata. Galaktyczne. Taaak. Jeżeli Real Madryt swojego czasu sprawiał, że reszta futbolowych gigantów czuła się jak ubodzy krewni na pańskim weselu, teraz na pokerowym poletku tego samego dokonują PokerStars we współpracy z EPT. Konkrety? Proszę bardzo. Na przestrzeni siedmiu dni EPT planuje rozegrać czternaście turniejów i satelit. Część z nich przedstawiona zostanie światu po raz pierwszy, a swoim zasięgiem obejmie całą planetę.

Dwie najnowsze propozycje autorstwa najlepszych na świecie specjalistów to turniej European High Roller Championship oraz European Pot Limit Omaha Championship. Pierwszy to turniej z olbrzymim wpisowym w wysokości €25,000 + €500. Bez cienia wątpliwości jest to właściwy rodzaj przynęty, aby do stołów zwabić najgorętsze nazwiska w grze. Również turniej EPT będzie pierwszym tego rodzaju przedsięwzięciem w dziejach EPT. Czy tylko my jesteśmy pewni, że popularność obu tych turniejów przekroczy najśmielsze oczekiwania organizatorów?

A oto kompletna lista turniejów, w których udział będą mogli wziąć wszyscy chętni (może i Ty?):

  • 25,000 + 500 European High Roller Championship
  • 10,000 + 600 EPT Monte Carlo Main Event
  • 5,000 + 250 European Pot Limit Omaha Championship
  • 5,000 + 250 NL
  • 2,000 + 150 NL
  • 1,000 + 100 NL
  • 500 + 50 NL
  • 500 + 50 PLO - Unlimited Rebuys
  • Oprócz wymienionych wyżej smakołyków, EPT jak zwykle zorganizuje szereg satelit, poprzez które będzie można zagwarantować sobie udział w tych wyjątkowych pokerowych wydarzeniach. Oto najciekawsze z nich:

  • 500 + 50 + 1 Rebuy - Super Satelita do Turnieju Głównego(2)
  • 550 + 50 - Satelita do Super Satelity turnieju High Roller (2)
  • 2,500 + 200 - Super Satelita do turnieju High Roller
  • 500 + 50 + Unlimited Rebuys - Super Satelita do wybranego przez Ciebie turnieju PokerStars
  • EPT zorganizuje również znane m.in. z PCA turnieje Battleship. Rozgrywki będą prowadzone codziennie od południa do trzeciej nad ranem. W przeciwieństwie do swoich poprzedniczek, ta edycja Battleship będzie zawierała mnóstwo opcji dla graczy. Dostępne będą m.in. wielopoziomowe buy-iny, wybrać będzie można również liczbę graczy biorących udział w grze - od heads-up do rozgrywki na 64 graczy.

    Na koniec parę informacji o nowej strukturze Turnieju Głównego. EPT wprowadziło do niej parę zmian. Startowy stack wzrósł trzykrotnie i wynosi teraz nie 10,000, a 30,000 w żetonach. W Dniu 1 nadal obowiązywały będą godzinne poziomy, natomiast od Dnia 2 gracze rywalizować będą już w poziomach 75-minutowych.

    Aby uzyskać jeszcze więcej informacji na temat Wielkiego Finału EPT, odwiedź stronę Tutaj natomiast znajdziesz więcej informacji, jak możesz zakwalifikować się do satelit oferowanych przez EPT.

    Do zobaczenia w Monte Carlo!

    15 stycznia 2009 9:49

    Pokerowy festiwal z polskimi akcentami

    Impreza PokerStars Caribbean Adventure 2009 dobiegła końca. Było to największe pokerowe wydarzenie, zorganizowane poza Las Vegas. Z pośród 1.347 uczestników Turnieju Głównego, aż 1.061 zakwalifikowało się poprzez serwis Pokerstars.

    W czasie imprezy nie zabrakło polskich akcentów. W Turnieju Głównym udział wzięło trzech naszych reprezentantów, kwalifikant PokerStars, Patryk „Rambo" Ślusarek oraz doświadczeni gracze turniejowi, Marcin „Góral" Horecki i Leszek „Krawiec" Krawczyński. Nasi gracze radzili sobie bardzo dobrze i ostatecznie Góral oraz Rambo dotarli do miejsc płatnych. Pomimo, że nie znaleźli się w ścisłym finale, polscy kibice nie mogli narzekać na brak emocji. W ramach PCA rozegrano bowiem finał World Cup of Poker V, czyli drużynowe mistrzostwa świata. Nasi reprezentanci walczyli dzielnie, lecz nie udało im się powtórzyć sukcesu polskiej drużyny z roku 2006, kiedy to w finale tych rozgrywek Polska pokonała Stany Zjednoczone. Ważne jest jednak, że zostaliśmy zauważeni. Za pośrednictwem EPT live, relacje z finału WCP oglądano na całym świecie. Polacy zostaną zapamiętani nie tylko za sprawą niecodziennego timeout'u, w czasie którego wypili po tradycyjnym kieliszku wódki, ale również dzięki solidnej grze.

    Podsumowując, poczynania naszych graczy podczas PCA uznać należy za dobry prognostyk na 2009 rok. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie jeszcze większa liczba polskich graczy weźmie udział w satelitach do dużych imprez. Musimy uwierzyć, że (prawie) wszystko leży w naszych rękach i przy odrobinie szczęścia stać nas na świetne wyniki w najważniejszych turniejach na żywo. Liczymy również na udane występy naszych „prosów", na czele z Góralem, który potwierdził już, że włączenie go w skład Team PokerStars Pro nie było dziełem przypadku.

    PCA przechodzi już do historii, lecz seria EPT nawet na moment nie zwalnia tempa. Na horyzoncie pojawiają się już imprezy w Kopenhadze i Deauville. Powoli rozpoczynają się również przygotowania do Wielkiego Finału w Monte Carlo. Satelity do wszystkich tych turniejów są już dostępne. Zakwalifikować się możesz już za jedyne $2.22 lub 111 punktów FPP. Tylko tyle wystarczy zainwestować, aby przeżyć wspaniałą przygodę i uzyskać szanse gry o ogromne pieniądze. To właśnie Ty możesz zostać tym pierwszym graczem z Polski, który odniesie zwycięstwo w wielkim turnieju. Kto wie, być może to o Tobie pisać będziemy już niedługo na naszym blogu?

    Miejmy nadzieję, że 2009 rok w końcu należeć będzie do nas!