Recently in EPT San Remo Category

24 kwietnia 2009 15:24

EPT San Remo: Constant Rijkenberg odnosi wielkie zwycięstwo

Impreza EPT San Remo okazała się być wielkim sukcesem zarówno jeśli chodzi o poziom rozgrywki jak i organizacji. Wczoraj 20 letni student z Amsterdamu, Constant Rijkenberg pokonując w finałowym pojedynku Fina Kalle Niemi otrzymał czek na €1.508.000 i tytuł mistrza EPT San Remo. Jego nazwisko możemy dodać więc na listę młodych europejskich graczy, którzy przebojem wdarli się na pokerową scenę.

Po fakcie można stwierdzić, że zwycięstwo było Rijkenbergowi pisane. Jego doskonałe wyczucie gry, zdobyte w kasynach w Amsterdamie widać było w każdym rozdaniu w którym uczestniczył. Na pewno nie brakowało mu też pewności siebie:

"Spodziewałem się tego," stwierdził kilka chwil po swoim spektakularnym zwycięstwie. "Trzy tygodnie temu zapowiedziałem, że wygram ten turniej i moje słowa okazały się prawdą."

_MG_7164_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Constant Rijkenberg

Styl gry Rijkenberga jest dość niekonwencjonalny. Często próbuje dużych blefów i nie unika, wydawałoby się, niebezpiecznych calli. Dodać do tego należy wręcz szaloną agresję i świetne czucie gry. Wszystkie te elementy złożyły się ostatecznie na jego sukces, który przypieczętował w ostatnim rozdaniu turnieju, kiedy to jego asy pokonały, najwyższą na stole, parę dziesiątek rywala.

Pokonany w finale Fin Kalle Niemi nie ma jednak specjalnych powodów do narzekań. Swoją wejściówkę do imprezy wygrał w satelicie na PokerStars inwestując jedynie $27. Ten młody student prawa powróci niedługo do domu w Finlandii bogatszy o €862.000.

_MG_6983_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Kalle Niemi

Zwycięzcę turnieju poznaliśmy po rozegraniu pięciu poziomów przy finałowym stole.

Jako pierwszy z finałowej rozgrywki odpadł ostatni z reprezentantów Italii - Danilo D'Ettoris. Sprawcą jego eliminacji był Rijkenberg, którego para czwórek na ręku rzetrwała w pojedynku z A-Q Włocha. Siódme miejsce w turnieju zajął natomiast Alex Fitzgerald. Amerykanin nie miał niestety wiele żetonów i prawie każde rozdanie z jego udziałem kończyło się zagraniem all-in. Ostatecznie jego K-Q nie sprostały parze dziesiątek Galica.

_MG_9312_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Alex Fitzgerald

Ovi Belaj również zmuszony był do radykalnych posunięć. Jedyna różnica pomiędzy nim a Fitzgeraldem polegała na tym, że Rumunowi udało sie przetrwać w turnieju o jedną pozycję dłużej i zgarnąć dodatkowe €58.000. Ovi odpadł po tym jak jego zagranie za wszystko sprawdził William Reynolds z 6-6 na ręku. Amerykanin szczęśliwie trafił seta na flopie pokonując parę dziewiątek na ręku Belaja.

_MG_9334_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Ovi Belaj

Czytelnicy tego bloga zapewne znają już historię Dragana Galica. Jego agresywny styl, podobnie zresztą jak w przypadku Rijkenberga, przypominał czasem niekontrolowany pokaz fajerwerków. Rozdania z ich udziałem pełne były podbić, przebić, perfidnych blefów i lekceważących sprawdzeń. Ostatecznie jednak to Holender był górą, gdy w pojedynku all-in preflop z A-Q na ręku już na flopie trafił strita. Para dziewiątek na ręku Garlica nie miała już wtedy żadnych szans i Chorwat musiał zadowolić się piątym miejscem.

_MG_9395_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Dragan Galic

Wielu obserwatorów uważało Williama Reynoldsa za jednego z faworytów finałowej rozgrywki. Ten doświadczony gracz internetowy prezentował nieco bardziej wyważony styl gry i ryzyko, że natknie się na jakąś minę było niższe niż w przypadku agresywnych rywali. Ostatecznie jednak zmuszony był do zagrania za wszystko z K-Js. Rijkenberg sprawdził z asem i trafił drugiego na stole a to oznaczało, że Reynolds zakończył swój udział w turnieju na czwartym miejscu.

_MG_9314_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
William Reynolds

Gustav Sundell przejął więc rolę shortstacka i zdecydował się na "push" z A-6. Niemi nie miał kłopotu ze sprawdzeniem z A-J. Mocniejszy układ przed flopem wygrał pojedynek i Sundell odpadł na trzecim miejscu a Fin nieco wzmocnił się przed rozgrywką heads-up. Młody Holender nie zamierzał jednak ani na chwilę oddawać inicjatywy i już sześć rozdań później było po wszystkim.

_MG_9273_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Gustav Sundell

"Na prawdę nie wiem jak opisać to co czuję." przyznał Rijkenberg tuż po ostatnim rozdaniu. "Moim pierwszym marzeniem był udział w turnieju EPT, moim drugim marzeniem była gra przy stole telewizyjnym, trzecim był stół finałowy a czwartym zwycięstwo! Spełniło się największe pokerowe marzenie jakie możesz tylko mieć, nie licząc turnieju głównego WSOP - ale ja jestem wciąż za młody by tam zagrać."

I tak oto zakończył się kolejny odcinek serialu EPT. Impreza w San Remo pobiła rekordy pod względem liczby uczestników i wysokości puli nagród. Jednak już za tydzień startuje jeszcze większe pokerowe wydarzenie. We wtorek rozpocznie się bowiem Wielki Finał EPT w Monte Carlo!

Nie zapomnijcie zajrzeć na stronę PokerStars.tv, gdzie znajdziecie najciekawsze rozdania i wywiady z najnowszymi i nieco starszymi bohaterami serii EPT!

23 kwietnia 2009 12:15

EPT San Remo: Galic na prowadzeniu. Ponownie.

Jeżeli nie śledziłeś przebiegu tego największego turnieju w pięcioletniej historii European Poker Tour, to wiele straciłeś. W ciągu kilku dni, w rekordowym tempie z gry odpadło ponad 1.000 zawodników. Dziś do walki o pierwszą nagrodę: €1.508.000 stanie jedynie najlepsza ósemka graczy. Pora na stół finałowy.

_MG_6846_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Do rywalizacji o najwyższe wypłaty przystąpią następujący gracze. Jeden z nich już dziś wieczorem zostanie mistrzem EPT San Remo.

Dragan Galic (Chorwacja) - 3.098.000
Gustav Sundell (Szwecja) - 2.625.000
William Reynolds (USA) - 2.531.000
Constant Rijkenberg (Holandia) - 932.000
Alexander Fitzgerald (USA) - 721.000
Danilo D'ettoris (Włochy) - 686.000
Kalle Niemi (Finlandia) - 641.000
Ovi Balaj (Rumunia) - 625.000

Liczby obok nazwisk oznaczają oczywiście ilość żetonów poszczególnych graczy na starcie finałowej rozgrywki. Nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym, aby zauważyć, że na prowadzeniu znajduje się, czwarty dzień z rzędu, Dragan Galic.

_MG_9127_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Dragan Galic

Chorwat został liderem już na samym początku imprezy, w Dniu 1a. Pomimo, że wczoraj tymczasowo oddał prowadzenie na rzecz Constanta Rijkenberga i Williama Reynoldsa, to wieczorem dzięki wygraniu ogromnych pul odzyskał prowadzenie.

Reynolds oraz Rijkenberg wciąż mają jednak spore szanse na zwycięstwo. Czwarty dzień turnieju był dla Holendra pełen wzlotów i upadków. Po przegraniu kilku dużych rozdań na pierwszych poziomach, udało mu się powrócić do gry gdy jego para czwórek na ręku, w pojedynku all-in pre-flop, pokonała damy rywala. Po tym szczęśliwym rozstrzygnięciu błyskawicznie wspiął się na poziom dwóch milionów w żetonach, aby wieczorem oddać prawie połowę stacka w nieudanej próbie blefu.

_MG_8959_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Constant Rijkenberg

Reynolds, siedzący praktycznie przez cały dzień przy stole telewizyjnym, nie mógł narzekać na kiepskie karty. Gdy tylko dochodziło do "showdownu", Amerykanin zawsze miał mocniejszy układ niż jego rywale. W ten sposób wygrywał duże pule, a dokładając do tego mniejsze wygrane bez potrzeby pokazywania kart, znalazł się na trzecim miejscu pod względem liczby żetonów.

_MG_8938_Neil Stoddart.jpg

William Reynolds

Na oku trzeba będzie dziś mieć również Gustava Sundella, który wczoraj unikając fajerwerków i spektakularnych zagrań, przez prawie cały dzień utrzymywał się ma drugim miejscu. Nawet relacjonująca całe wydarzenie szwedzka blogerka, miała kłopot z przypomnieniem sobie jakiegokolwiek rozdania, które doprowadziłby do showdownu.

_MG_9141_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Gustav Sundell

Z mniejszą liczbą żetonów do walki o setki tysięcy euro wystartują: Ovi Balaj, który ma szanse na odniesienie największego sukcesu w historii rumuńskiego pokera; Alex "Assassinato" Fitzgerald - mieszkający w Europie Amerykanin; Fin Kalle Niemi oraz Danilo D'Ettoris - Włoch, którego ofiarą padł wczoraj drugi z Finów - Sami "LarsLuzak" Kelopuro.

_MG_9182_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Danilo D'Ettoris

Poznaliśmy finałową ósemkę, a to oznacza, że pozostali gracze odpadli już z turnieju. Zwycięstwa nie odniosą więc reprezentanci Niemiec: Ben Kang i Malte Strothman.

_MG_8988_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Malte Strothman

Węgierka Katalin Jerney zajęła najwyższe miejsce spośród wszystkich uczestniczek turnieju a Pierre Neuville, który dwa dni temu szczęśliwie uniknął eliminacji na bubble'u, tym razem odpadł tuż przed finałową rozgrywką. Na pocieszenie otrzymał kwotę €78.800.

_MG_9089_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Katalin Jerney

Finałowa rozgrywka staruje dziś o godzinie 14:00, a ty możesz śledzić jej przebieg na żywo, z polskim komentarzem, dzięki relacji na stronie EPT Live!

DraganGalic.jpg

Czy Dragan Galic znów utrzyma swoje prowadzenie?

22 kwietnia 2009 15:40

EPT San Remo: Dragan Galic liderem po Dniu 3

Gdy gracze rozpoczęli zmagania w trzecim dniu imprezy, organizatorzy turnieju nie byli jeszcze pewni, kiedy gra zostanie wstrzymana. Thomas Kremser zadecydował ostatecznie, że turniej zatrzymany zostanie, gdy przy stołach pozostanie 32 graczy, niezależenie od tego ile miałoby to potrwać. Szybko jednak okazało się, że nastąpi to błyskawicznie. W ciągu pięciu godzin z 124 uczestników, w grze pozostało tylko 32. Nie potrzebna była nawet przerwa na kolację.

Już od samego początku tempo było iście zawrotne. Szybko poznaliśmy dwunastkę pechowców, którzy po kilku dniach zmagań odeszli z turnieju z pustymi rękoma. Wśród nich znalazł się Bill Chen. Jego A-Q w pojedynku all-in przed flopem nie sprostało 9-7 rywala, który miał w tym momencie więcej szczęścia.

Pora na bubble.

Po tym jak Pierre Neuville zagrał all-in na jednym ze stołów, po drugiej stronie sali pokerowej to samo zrobił Joakin Hill. Gra pozostałych stołach została wstrzymana. Hill z parą króli na ręku znajdował się w dobrej sytuacji w pojedynku z rywalem, który z asem na ręku mógł liczyć jedynie na trafienie asa na stole. Zabójcza karta pojawiła się na riverze i turniejowa wypłata Hilla zależała w tym momencie od pojedynku na drugim ze stołów. Gdyby Neuville, który miał w tym momencie mniej żetonów, przegrał swój pojedynek o życie, to właśnie jemu przypadł by tytuł "bubble boya". Para dziesiątek na ręku Francuza się utrzymała i to Szwed odpadł z turnieju na ostatnim miejscu przed kasą.

Po tej eliminacji lawinowo potoczyły się kolejne. Szybki odpadli Tom McEvoy oraz reprezentant Team PokerStars Pro - Alex Kravchenko. Niestety podobny los spotkał Marcina Horeckiego, który pechowo przegrał pojedynek A-Q przeciwko A-J. Góralowi gratulujemy kolejnego miejsca płatnego na EPT i życzymy więcej szczęścia w przyszłym tygodniu w Monte Carlo.

_MG_8000_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Team PokerStars Pro Marcin Horecki

Warto też na pewno odnotować rekordowe, siódme miejsce płatne w piątym sezonie EPT na koncie zwycięzcy warszawskiego turnieju - Joao Barbosy.

Podczas gdy większość graczy w prawie każdym rozdaniu walczyła o życie, kilku udało się wcześniej zgromadzić potężną liczbę żetonów i zdominować rozgrywkę. Liderem wśród liderów był Dragan Galic. Chorwat, który na prowadzenie w turnieju wyszedł jeszcze w pierwszym dniu, teraz też dostawał dobre karty i grając agresywnie terroryzował rywali. Na koniec dnia zgromadził w sumie 1.386.000.

_MG_8355_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

W pościg za liderem wyruszył Amerykanin Steve Silverman, który po wyeliminowaniu po drodze kilku przeciwników na koniec dnia zgromadził 865,000 w żetonach. Na trzecim miejscu dzień ukończył David Eldar z 829,000 a czwarty był Holender Constant Rijkenberg, który ku zdziwieniu wszystkich oznajmił, że nigdy nie grał w pokera online. W stawce wciąż znajdują się bardziej znani graczy, jak chociażby Ben Kang z 363,000, Malte Strothmann z 228,000 oraz Fin Sami Kelopuro z 173,000. Jednak ich droga po tytuł mistrza EPT będzie niezwykle wyboista.

_MG_8385_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Steven Silverman

_MG_6454_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Constant Rijkenberg

Jako ostatni z gry odpadł dziś niemiecki kwalifikant PokerStars - Dominik Palte. Po jego eliminacji turniej został wstrzymany. Pozostali gracze utworzą w środę cztery stoły i stoczą walkę o osiem miejsc w finałowej rozgrywce.

Przypominamy, że pierwsza nagroda wynosi niesamowite €1.500.000. Nie możecie przegapić naszej relacji na żywo z polskim komentarzem, dostępnej na stronie EPT Live!


_MG_8349_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpgLider po trzecim dniu - Dragan Galic

AKTUALNA LICZBA ŻETONÓW GRACZY
ZWYCIĘZCY ORAZ STRUKTURA NAGRÓD

21 kwietnia 2009 14:14

EPT San Remo: Dragan Galic rządzi i dzieli

Seria European Poker Tour zawitała w końcu na Lazurowe Wybrzeże. W najlepsze trwa właśnie impreza EPT San Remo, do której w serwisie PokerStars zakwalifikowała się mocna polska ekipa. Stanowili oni jednak tylko kroplę w oceanie reprezentantów Włoch, którzy utwierdzili wszystkich obserwatorów w przekonaniu, że popularność pokera w Italii sięgnęła zenitu.

Swój udział w turnieju z wpisowym 5.000 euro zgłosiło aż 1.178 graczy, czyli prawie o 500 osób więcej niż rok wcześniej. Dzięki temu pula nagród osiągnęła €5.713.300 a zwycięzca zgarnie ponad półtora miliona euro! Kto nim zostanie?

Dzień 1a

Pierwszego dnia imprezy, pośród tłumów włoskich graczy, spotkać można było dwóch reprezentantów Polski: Górala i Rambo. Marcin Horecki przez cały dzień radził sobie świetnie, kończąc sobotnie zmagania ze stackiem wynoszącym 36.000. Rambo, który do turnieju zakwalifikował się poprzez satelitę na PokerStars, nie miał tyle szczęścia i odpadł z turnieju w pechowym pojedynku A-A przeciwko J-J, po tym jak jego rywal trafił waleta na riverze.

_MG_7375_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

Marcin Horecki

Na szczycie tabeli liderów turnieju po Dniu 1a próżno szukać reprezentantów Team PokerStars Pro lub innych wielkich pokerowych nazwisk. Z turniejem rozegnali się już Greg Raymer, William Thorson, Magnus Petersson, Chad Brown, Annette Obrestad oraz zwyciezczyni ostatniego EPT Sandra Naujoks. Absolutne prowadzenie w rozgrywce, z ponad 100.000 w żetonach, objał natomiast Chorwat Dragan Galic. Do kolejnego dnia rozgrywki awansowała jedna trzecia z prawie 600 zawodników.

Dzień 1b

W niedzielę do walki stanęli kolejni nasi reprezentanci. Z czwórki kwalifikantów PokerStars w składzie: Jacek Ładny, Krawiec, Jeremi i Żelik, w dniu drugim zobaczymy jedynie tego ostatniego. Gdy gra została wstrzymana, "kAmIkAdZeEe" do torby ze swoim nazwiskiem spakował 36.000 w żetonach. Do kolejnego etapu awansował również Trotyl, który następnego dnia postara się pomnożyć swoje 25.000.

Jak to zwykle bywa w dniu 1B wielkich imprez, wśród tłumów graczy kłębiących się w całym kasynie, spotkać można wiele pokerowych osobistości. Między innymi państwa Antoniusów. Co ciekawe, rozpoczęli oni grę przy tym samym stoliku. Ostatecznie Maya przetrwała w turnieju dłużej niż Patrik. Niestety żadnego z obojga nie zobaczymy już w dniu drugim.

_MG_6491_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Maya Antonius

Spośród 600 graczy (absolutne maksimum), 263 awansowało do kolejnego etapu imprezy. Jednym z liderów jest Austriak Ljubmir Josipovic, który przed sobą ułozył pokaźny stack o wartości 83,200. Tuż za nim na liście znajdowali się się Włoch Vicenzo Spinelli z 79.100 oraz specjalista od gry online Sami "LarsLuzak" Kelopuro z 55,900.

Lokalny faworyt - Dario Minieri z Team PokerStars Pro zaczął dzień pomyślnie, jednak jeszcze przed przerwą obiadową fortuna się odwróciła i sympatyczny Włoch został wyeliminowany. Odwrotnie potoczyły się losy jego kolegi z zespołu. Po szczęśliwym podwojeniu na ostatnim poziomie ciemnych, Luca Pagano rozpocznie zmagania w dniu drugim z około 25.000 w żetonach.

_MG_6678_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Luca Pagano

Dzień 2

Ze zmiennym szczęściem radziła sobie w poniedziałek trójka naszych reprezentantów. Trotyl szybko spadł do 12.000, wyjątkowo nieszczęśliwie przegrywając pulę wartą 35.000 w starciu all-in pre-flop z A-Q przeciwko A-Q rywala, który trafił kolor na riverze. Udało mu się co prawda odbudować do ponad 30.000, jednak w pojedynku all-in J-J przeciwko Q-Q nie uzyskał pomocy od kart na stole i odpadł z turnieju.

Podobny los spotkał Żelika, który za nic nie był wstanie zbudować dziś porządnego stacka. Blindy stawały się coraz wyższe a radykalne zagrania wiązały się z dużym ryzykiem. Pod koniec dnia, po którymś z kolei zagraniu "za wszystko", ręka Żelika się nie utrzymała i tym samym on też musiał odejść od stołu z pustymi rękoma.

Lepsze wieści dochodziły do nas ze stołów przy których siedział Góral. Już po kilku pierwszych rundach nabudował się do ponad 100.000! Następnie jednak stracił ponad połowę stacka. Dzień udało mu się zakończyć na plusie z 64.000 w żetonach. Dziś po południu stanie więc do walki o miejsca płatne, jako ostatni z reprezentantów Polski i jeden z dwóch ostatnich graczy Team PokerStars Pro (Obok Alexa Kravchenki).

Przez cały dzień swoją niekwestionowaną dominację kontynuował natomiast Dragan Galic. Już w okolicach przerwy obiadowej Chorwat miał przed sobą ponad pół miliona w żetonach. Dzień skończył z imponującym jak na tę fazę turnieju wynikiem 560.000.

_MG_6357_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Dragan Galic

Zagrozić mu może Holender Constant Rejkenberg. Co prawdo kilku obserwatorów skomentowało jego grę mówiąc, że "chłopak ma po prostu szczęście", jednak uzbieranie 400.000 w żetonach na pewno wymaga sporych umiejętności.

_MG_6357_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg
Constant Rejkenberg

Jutro do gry przystąpi więc 124 pozostałych w turnieju zawodników. Wśród nich "Przyjaciele PokerStars", szalony matematyk Bill Chen i pokerowy weteran Tom McEvoy. Nie będziemy musieli długo czekać na pierwsze emocje, gdyż od razu po starcie rozpocznie się walka o 112 miejsc płatnych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to na koniec dnia pozostanie 32 graczy, wśród których, miejmy nadzieję, znajdzie się Marcin "Góral" Horecki.

Już niedługo będziecie mogli również obejrzeć walkę o najwyższe miejsca, na żywo, z polskim komentarzem, dzięki relacjom EPT Live. Więcej informacji wkrótce pojawi się na naszym blogu.

5 kwietnia 2008 15:00

EPT San Remo: Jason Mercier, kwalifikant PokerStars z Florydy zwycięża w San Remo

mercier_winner.jpg
Zwycięzca EPT San Remo - Jason Mercier

Jason Mercier mógłby być teraz w Amsterdamie. Po wygraniu swojej wejściówki do PokerStars.com EPT San Remo w witrynie PokerStars, Jason już był gotowy do podróży, gdy jego kumple w ostatniej chwili zdecydowali się na wyjazd do Amsterdamu. Stojąc przed wyborem między samotną wycieczką do Włoch lub rozrywkami w stolicy Holandii, Jason o mały włos nie spieniężyłby swojej wejściówki. Ostatecznie 21-latek podjął jednak dobrą decyzję, wygrał imprezę EPT San Remo i stał się bogatszy o 869,000€.

Pochodzący z Fort Lauderdale na Florydzie, Jason zrezygnował z kariery jako nauczyciel, po tym jak odkrył internetowy poker, który szybko stał się dla niego bardzo dochodowym zajęciem. EPT San Remo był dopiero jego drugim ważnym turniejem pokerowym na żywo. Po odpadnięciu już w pierwszym dniu imprezy PCA (jego pierwszym turnieju na żywo) wydawałoby się, że potrzebne mu jest więcej treningu.

Zdecydował się jednak na udział w imprezie w San Remo, gdzie eliminował lokalnych graczy, ku frustracji rzeszy kibiców. W rozgrywce jeden-na-jednego pokonał francuza Antony Lellouchea, zaledwie po dwóch błyskawicznych rozdaniach.

Wszystko sprowadziło się do jednego rozdania: Jason podbił, Anthony zagrał all-in (za wszystkie żetony) a Jason sprawdził. Para siódemek na ręku przeciwko K-Q w ręku Jasona, które utworzyły parę z damą na flopie. I było po wszystkim. Dwie godziny i 40 minut. Jason w tradycyjnym stylu zwycięzcy EPT, wyglądał tak jakby nic specjalnego się nie wydarzyło – był zadowolony lecz nie sprawiał wrażenia milionera, który zgarnął właśnie 1,340,867$ oraz wejściówkę do przyszłotygodniowego Wielkiego Finału EPT w Monte Carlo.

“Nie spodziewałem się zakończenia finałowej rozgrywki już w dwóch rozdaniach. Na prawdę nie byłem pewien co on miał, kiedy przebił tak wysoko. Myślałem, że może ma słabego asa, niską parę a może zupełnie nic. Stwierdziłem więc, że mam sporą szansę z moimi KQ. Poza tym wciąż pozostałbym na prowadzeniu 3.4m do 2.6m.”

A oto jak wyglądał skład rozgrywki przy finałowym stole...

Miejsce 1: Gregory Genovese – Włochy – 694 tysięcy
Miejsce 2: William Thorson – Szwecja – 418 tysięcy
Miejsce 3: Eric Koskas – Francja – kwalifikant PokerStars --449 tysięcy
Miejsce 4: Jason Mercier – Stany Zjednoczone – kwalifikant PokerStars -- 1,591 tysięcy

Miejsce 5: Anthony Lellouche – Francja -- 1,192 tysięcy
Miejsce 6: Dario Minieri – Włochy – Team PokerStars Pro -- 1,832 tysięcy
Miejsce 7: Dag Palovic – Słowacja -- 585 tysięcy
Miejsce 8: Marcus Bower – Stany Zjednoczone – kwalifikant PokerStars -- 278 tysięcy

Finał rozpoczął się małym przedstawieniem. Główną rolę odegrał Eric Koskas (który zagrał all-in), natomiast Dario Minieri z Team PokerStars Pro wystąpił w roli drugoplanowej. Obydwaj rozmawiali ze sobą przez dłuższą chwilę, zabawiając publiczność. Co ciekawe obaj wcześniej zdobyli reputację nieco szalonych graczy. Eric chciał aby Dario sprawdził a Dario, zanim to zrobi chciał się dowiedzieć co w ręku trzyma Eric. Bezwzględni oprawcy zaczęli nagle się nieco obawiać. Co oni robią, po prostu rozmawiają?

“Myślisz, że zagrałbym all-in z niczym, w pierwszym rozdaniu?” zapytał Eric. “Jestem szalony ale nie głupi!”

Dario ostatecznie spasował. Było to długie wprowadzanie do błyskawicznej rozgrywki finałowej.

Kwalifikant PokerStars, Marcus Bower miał przez cały dzień najmniej żetonów. Rozdanie po rozdaniu, co raz bardziej jasne stawało się, że już niedługo będzie mógł wyjść na słońce i odpocząć od sztucznych świateł kasyna, z 76,700€ w kieszeni.

marcus_bower_srlast.jpg
Kwalifikant PokerStars - Marcus Bower

Przebijając zagranie Lellouchea, Bower wszedł za wszystkie swoje żetony. Kamery skupiły się na Marcusie, który na sobie miał zimowy szalik oraz okulary słoneczne z białymi oprawkami. Wydawał się być pogodzony ze swoim losem. Antony sprawdził z A-J a Marcus pokazał parę czwórek na ręku. Wszystko wyglądało dobrze dla Amerykanina, do momentu gdy na riverze pojawił się fatalny as.

Dag Palovic ze Słowacji, w czwartym sezonie EPT, zdobył reputację nieco nieprzewidywalnego ekstrawertyka. W grudniu zeszłego roku, Dag dotarł do rozgrywki przy finałowym stole turnieju EPT w Pradze, za co należało mu się uznanie. Wtedy zakończył imprezę na siódmym miejscu, a teraz w San Remo pisane mu było to samo.

dag_palovic_srlast.jpg
Dag Palovic

Zagrał za wszystkie swoje żetony z parą dam na ręku, przy flopie w postaci 2-3-8. Wiedział jednak, że jego sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, kiedy Dario Minieri błyskawicznie sprawdził pokazując trójkę trójek. Palovic wydał z siebie słowacki pomruk niezadowolenia. Ósemki na turnie i na riverze nie pomogły Dagowi, który odpadł z drugiego finału w tym roku, bogatszy o 111,800€.

Po godzinie, z finałowej rozgrywki odpadł William Thorson. Najpierw jego zagranie przebił Mercier, a nastepnie William zagrał all-in. Jason sprawdził z A-K i miał przewagę nad Thorsonem z A-Q. Ten pojedynek zakończył się szybko, kiedy na flopie pojawił się król.

thorson_srlast.jpg
William Thorson

Thorson - specjalista w grze turniejowej, budzący respekt gdziekolwiek gra, odpadł na szóstym miejscu. Nie był w stanie poprawić trzeciego miejsca, osiągniętego w Dublinie w sezonie trzecim. Na pocieszenie dostał 140,600€.

Gregory Genovese pojawił się dziś w Casino San Remo w roli dublera dla Dario Minieriego. Jeżeli cokolwiek nie udałoby się Dario – na przykład doznałby fatalnej porażki po kilku pierwszych rozdaniach – Gregory byłby tym włoskim graczem na którym skupiłaby się uwaga lokalnych „tifosi”. W cieniu Dario, Gregory grał bardzo solidnie. W trudnych momentach podwajał ilość swoich żetonów, w innych grał bardzo bezpiecznie.

gregory_srlast.jpg
Gregory Genovese

Jak na ironię, to Dario rozpoczął rozgrywkę w rozdaniu, które okazało się być ostatnim dla Gregorego. Dario podbił do 90,000 a Gregory zagrał all-in. Gdy wydawało się już, ze będzie to wewnątrz-włoska rozgrywka, sprawy nabrały innego obrotu, kiedy Mercier sprawdził zagranie all-in. Dario zrobił to samo, lecz po pojawieniu się na stole flopu w postaci 7-A-5, nie brał już dalej udziału w rozdaniu. Los Gregorego leżał więc w ręku Jasona – A-3 dające parę przeciwko T-9 u Gregorego. Końcowy rezultat był łatwy do przewidzenia. Gregory Genovese odpadł zgarniając 188,500€.

Dwadzieścia minut później, z imprezy odpadł barwny i nieprzewidywalny francuz Eric Koskas. Oznaczało to koniec rozmów przy stole i koniec występów dla publiczności. Były lider turnieju, został wyeliminowany na czwartym miejscu przez Merciera (po raz kolejny). To przyspieszyło tempo finałowej rozgrywki w San Remo.

koskas_srlast.jpg
Kwalifikant PokerStars - Eric Koskas

Na stole pojawiły się następujące karty: 5-J-6-8-8. Jeszcze zanim ostania ósemka trafiła na sukno, Eric zagrał all-in. To odważne zagranie, przeniosło presję na Amerykanina, który potrzebował momentu zastanowienia. Kiedy wszyscy spekulowali jakie karty może mieć w ręku Eric, Jason trzymał jedynie 9-5, dające mu parę piątek, które mogły pokonać jedynie blef Koskasa.

Jason sprawdził i była to świetna decyzja – Francuz blefował z dziesiątką jako najwyższą kartą. Eric musiał pożegnać się z rozgrywką, wcześniej niż planował. 223,600€ nagrody nie wystarczyło aby zmazać z jego twarzy grymas bólu.

Szokiem dla lokalnej publiczności było przedwczesne wyeliminowanie z imprezy Dario Minieriego, gracza Team PokerStars Pro. Włoska gwiazda na włoskiej ziemi – dziennikarzom to bardzo pasowało. Lokalni fani, zaopatrzeni w trzykolorowe flagi oraz transparenty wykonane z hotelowych prześcieradeł, marzyli o włoskim zwycięstwie w EPT.

minieri_srlast.jpg
Team PokerStars Pro - Dario Minieri

Nawet neutralni obserwatorzy pogodzili się już z faktem, że ten tydzień należał do Dario, który przedzierał się przez kolejne etapy turnieju, pomimo tego, że często brakowało mu szczęścia w rozdaniach i musiał odrabiać straty. Jego styl gry był jak dynamit a każde wygrane rozdanie pociągało za sobą wrzask publiczności, która za każdym razem podrywała się z miejsc.

crowd_headsup_sr.jpg

Udział w rozdaniu przeciwko niemu był poważnym wyzwaniem emocjonalnym dla przeciwników – z boku przypominał trochę oczekiwanie na wyniki ważnego egzaminu z matematyki. Lecz jedno rozdanie zmieniło wszystko. Co ciekawe, wziął w nim udział nauczyciel matematyki. Jason Mercier przygotował egzamin, który Dario oblał, ku rozpaczy zgromadzonej publiczności.

“Miałem w planach trzymać się z daleka od pojedynków z Dario, aż do momentu gdy w grze pozostanie nas trzech lub dwóch. Wtedy oczywiście musiałem spróbować swoich sił.” Powiedział później Jason.

Obaj wzięli udział w ty kluczowym rozdaniu mając w sumie ponad pięć milionów w żetonach. Po zakończeniu tego starcia, wszyscy dookoła zastanawiali się „co się stało”? W momencie gdy na stole pojawił się flop w postaci: 2-kier, 7-karo, 8-karo, w puli było już 719,000 w żetonach. Antony Lellouche najprawdopodobniej też zastanawiał się, co tu się dzieje.

another_dario_sr.jpg

Dario podbił o 200,000 a Jason zagrał all-in. Pora wyrzucić do kosza scenariusz - Dario od razu sprawdził.

“On podbił z pozycji rozdającego a ja spojrzałem, że mam asa więc postanowiłem, że standardowo będę podbijał w każdej rundzie licytacji.” Powiedział Jason. “Kiedy jednak on po prostu sprawdził, nie domyślałem się jakie ma karty. Miałem nawet zamiar się poddać, jeśli nie trafię na stole asa lub jakiegoś wejścia na kolor lub strita. Kiedy trafiłem wejście na kolor, zdecydowałem że korzystniejsze dla mnie będzie poczekanie a następnie przebicie all-in, dzięki czemu uzyskam coś od niego jeśli blefuje. Poza tym nie chciałem sprawdzać all-in, po moim ewentualnym podbiciu za 500,000.”

Dario wyglądał na zmartwionego. Miał przewagę, lecz nie tak dużą jakby sobie tego życzył. Na ręku miał parę dam przeciwko A-karo, 4-karo u Merciera. Na flopie znajdowały się już dwie karty w tym kolorze a Włochowi zagrażał również as. Na turnie pojawiła się 4-kier. Po zwyczajowym momencie przerwy przed rozdaniem ostatniej karty, napięcie w sali sięgało zenitu. Na stole pojawił się river: 3-karo, dająca kolor Mercierowi. Dario Minieri został wyeliminowany.

Publiczność była zdruzgotana. Na twarzy Dario oraz jego przyjaciela Luca Pagano widać było niedowierzanie. Od wspaniałego początku do zakończenia rodem z horroru, włoski sen o zwycięstwie na własnym terenie dobiegł końca. Jason Mercier objął ogromne prowadzenie. Sensacja tygodnia, sensacja roku.

Jason Mercier – Stany Zjednoczone – kwalifikant PokerStars – 5,782,000
Anthony Lellouche – Francja – 1,392,000

Pora na kilka słów o Francuzie. Jest on szanowanym zawodowym graczem, który osiągnął wiele sukcesów i grał już w tym roku przy finałowym stole w Londynie. Anthony należy do czołówki francuskich graczy biorących udział w turniejach w Europie. Jednak dzisiaj ten sympatyczny gracz miał przed sobą przeciwnika z ogromna ilością żetonów. Jego szanse nie wyglądały obiecująco. Jason Mercier potrzebował zaledwie dwóch rozdań aby zwyciężyć w EPT San Remo.

lellouche_srlast.jpg
Zdobywca drugiego miejsca w EPT San Remo - Anthony Lellouche

Anthony dostał parę siódemek. To mocna ręka w grze jeden-na-jednego, więc zagrał all-in. Niestety tym razem się nie powiodło. Jason trafił na riverze kolor i Antony zakończył turniej na drugim miejscu, wartym 505,000€.

“Wiedziałem, że on jest mocnym graczem jeden-na-jednego, grał świetnie przez cały dzień.” Stwierdził Anthony. “Dostałem dwie siódemki, świetną rękę w grze jeden-ne-jednego. Miałem mało żetonów, więc nie przejmowałem się tym, że moje szanse na wygraną w tym rozdaniu mogą wynosić 50/50, zagrałem za wszystko. Zakończyłem turniej na drugim miejscu, po grze w czterech rozdaniach, których pule wynosiły mniej niż 100,000. Ale wydaje mi się, że grałem dobrze. Nie w moim stylu, ale dobrze.”

“Oczywiście, że cieszę się z wygrania pieniędzy, lecz zwycięstwo w turnieju EPT, wiele dla mnie znaczy. Dotarłem do tej pory do jednego finału, w Londynie i grałem w nim bardzo źle, dlatego chciałem sobie udowodnić, że jestem w stanie wygrać. Zająłem drugie miejsce dzięki dobrej grze, wiec jestem szczęśliwy... w 85 procentach szczęśliwy... w 15 procentach nieszczęśliwy!”

Jason wziął udział w obowiązkowej procesji zwycięzcy imprezy EPT. Najpierw ekipy TV, następnie fotoreporterzy, dopiero później dziennikarze mogli usłyszeć kilka słów od zwycięzcy. Po drodze zamienił onkilka zdań z Williamem Thorsonem, który zakończył turniej na szóstym miejscu i poprosił Jasona o małą przysługę – chciał choć przez chwilę potrzymać jego trofeum zwycięzcy. “To ma dużo większe znaczenie niż jedynie wartość pieniężna” powiedział, ściskając rękę Jasona.

A więc nie żałujesz, że nie wybrałeś się jednak do Amsterdamu..?

“O mój Boże, nie! Właściwie to planowałem spieniężyć moją wejściówkę do turnieju w San Remo, ponieważ mój przyjaciel, na trzy tygodnie przed imprezą, stwierdził że nie przyjedzie tutaj razem ze mną. Dwóch moich znajomych z Internetu powiedziało, że jadą ale nie zamierzają grać. Powiedzieli jednak, że moglibyśmy się tu spotkać. Pomyślałem, a właściwie to czemu nie? I przyjechałem. Teraz są już moimi dobrymi kumplami.”

Jason słusznie zrezygnował z wycieczki do Amsterdamu na rzecz czterech dni rywalizacji przy stole pokerowym. Ta decyzja odpłaciła się z nawiązka. Amsterdam przecież nie ucieknie. Teraz w planach Jasona jest wyjazd do Monte Carlo na finał World Series.

20080405-_MG_7212.jpg
Pewny miejsca w Wielkim Finale w Monte Carlo... Jason Mercier

Ale to dopiero za kilka dni. Teraz Jason musi znaleźć telefon i zadzwonić na Florydę do mamy. Jego cała rodzina spędziła ostanie dwa dni obserwując jego zmagania na stronie EPT Live.

“Mówiłem Ci kiedy w grze zostały 32 osoby, że wygram...” powiedział do telefonu.

Oczywiście. Jason Mercier, nowy zwycięzca EPT San Remo.

Ostateczne wyniki rozgrywki przy finałowym stole EPT San Remo...

1sze – Jason Mercier – Stany Zjednoczone – kwalifikant PokerStars -- 869,000€
2gie – Antony Lellouche – Francja -- 505,000€
3cie – Dario Minieri – Włochy – Team PokerStars Pro – 287,000€
4te – Eric Koskas – Francja – PokerStars qualifier – 223,600€

5te – Gregory Genovese – Włochy – 188,500€
6te – William Thorson – Szwecja – 140,600€
7me – Dag Palovic – Słowacja – 111,800€
8me – Marcus Bower – Stany Zjednoczone – kwalifikant PokerStars – 76,700€