TLB dla graczy z Polski: Sadam83 powalczy o zwycięstwo

|

scoop2009_thn.gifZ przyjemnością Informujemy, że serwis PokerStars przygotował specjalną promocję dla polskich graczy turniejowych. Piętnastu najlepszych graczy w miesięcznej TLB podzieli między siebie pulę $3.000! Nie wiesz na czym polega ranking TLB? Śpieszymy z wyjaśnieniem.

TLB (Tournament Leader Board) to po prostu Tabela Liderów Turniejowych. W każdym turnieju wielostolikowym na PokerStars, 15% najlepszych graczy zdobywa punkty do rankingu. Ich liczba zależy od zajętego miejsca, liczby uczestników i w mniejszym stopniu od wysokości wpisowego.

Najlepsze 10 wyników danego gracza, spośród wszystkich rozegranych przez niego turniejów, sumuje się i zalicza się do tabeli tygodniowej, 20 najlepszych wyników do tabeli miesięcznej i odpowiednio 100 najlepszych wyników do tabeli rocznej. Zajmując wysokie miejsca w odpowiednich rankingach, gracze wygrywają pokaźne nagrody pieniężne i wejściówki do specjalnych freerolli. Więcej szczegółów oraz precyzyjne objaśnienie sposobu przyznawaniu punktów do rankingu znajdziesz na stronie TLB PokerStars.

Aby zmotywować polskich graczy turniejowych do częstszej i lepszej gry, serwis PokerStars wprowadził specjalną Tabelę Liderów dla graczy z Polski. Co miesiąc 15 najlepszych zawodników w rankingu TLB podzieli między siebie $3.000! Tym sposobem, najlepsi gracze mają okazję do zgarnięcia podwójnej premii, za wysokie lokaty w lokalnym jak i w centralnym rankingu TLB. Już niedługo dowiemy się, kto jest najlepszym "turniejowcem" w Polsce! Mamy również nadzieję, że nasi gracze zaczną zajmować wysokie miejsca w głównej Tabeli Liderów Turniejów PokerStars.

Zwycięzcą marcowego, testowego rankingu TLB, w którym do wygrania były bilety do turniejów SCOOP, rzutem na taśmę został Żelik, na PokerStars znany jako "kAmIkAdZeEe". Drugi był "Lary18th" a najniższe miejsce na podium zajął "sadam83". To właśnie jemu postanowiliśmy zadać kilka pytań odnośnie nowej promocji i gry w turniejach na PokerStats. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z jednym z najlepszych graczy turniejowych online w Polsce.

sadam83.jpg

Sadam83 (po lewej) w pojedynku z Woyakko w turnieju Strefy LIVE

PokerStras: Witaj Sadam83. Gratulujemy świetnego wyniku w polskiej TLB! Czy mógłbyś powiedzieć jakie odmiany pokera i rodzaje turniejów preferujesz? Ile turniejów rozgrywasz w tym samym momencie?

Sadam83: Preferuję oczywiście turnieje Texas Holdem NL. Liczba graczy nie ma znaczenia - równie chętnie gram turnieje na 45 osób, jak i turnieje na 4500 osób. Na te drugie trzeba oczywiście zarezerwować odpowiednio dużo wolnego czasu. Ostatnio gram dużo więcej turniejów turbo (głownie 45 i 180-osobowych Sit&Go), z dwóch powodów. Po pierwsze są mniej czasochłonne (a z wolnym czasem u mnie ostatnio nie najlepiej), a po drugie poziom graczy jest tam strasznie niski.

Gdy mam więcej wolnego czasu staram się grać jednak turnieje ze standardową strukturą blindów i liczbą uczestników wynoszącą 180+. Taka forma gry daje mi największą frajdę. Liczba turniejów rozgrywanych na raz zależy głównie od mojego samopoczucia. Kiedy czuje się dobrze i mogę skoncentrować swoje myśli wyłącznie na pokerze, gram 4-6 turniejów ze standardową strukturą lub 9-12 turniejów turbo. Natomiast kiedy czuje zmęczenie lub oprócz grania zajmuję się dodatkowo oglądaniem filmu, przeglądaniem stron internetowych i rozmową na gadu-gadu, odpalam 2-4 zwykłe turnieje lub też 6-9 turniejów turbo.

Oczywiście zdarzają się wyjątki - ostatnio w nocy z soboty na niedzielę grałem 12 turniejów na raz: turnieje zwykłe i turbo, Holdema, Omahe hi/lo, HORSE, freezouty i rebuye, a nawet turniej w którym blindy przez cały czas były stałe, a rosło wyłącznie ante! Zasadniczo nie polecam takiej zabawy, sam do tej pory nie rozumiem co mnie do tego podkusiło, a jeszcze bardziej nie rozumiem w jaki sposób udało mi się zrobić 3 stoły finałowe i zakończyć wieczór na całkiem przyzwoity „+":)

Z jakiego powodu wolisz brać udział w turniejach a nie w grach stolikowych? Jakie są podstawowe różnice?

Zasadniczą różnicą między turniejami, a grami stolikowymi są rosnące blindy. W związku z tym gra w początkowej fazie turnieju różni się zdecydowanie od gry w fazie środkowej i od gry w fazie końcowej. Przy podejmowaniu decyzji musimy mieć na uwadze jaki w danym momencie jest stosunek naszego stacka do blindów, jaki jest stosunek stacka naszego przeciwnika do blindów, w jakiej fazie turnieju się znajdujemy, jak postrzegamy naszego przeciwnika, jak prawdopodobnie przeciwnik postrzega nas, kto ma przewagę pozycji i kilka innych czynników... Dopiero gdzieś na końcu istotne są nasze karty.

Dodatkowo w turniejach ze standardową strukturą, przez większą część turnieju liczy się przede wszystkim gra po flopie, natomiast w turniejach turbo gra przed flopem. To jest temat „rzeka". Jest mnóstwo kombinacji, każdy turniej to wojna, w której, aby wygrać musisz okazać się lepszym strategiem i mieć przy tym trochę, a nawet więcej niż trochę szczęścia. Nie ma się co oszukiwać - turnieju bez sprzyjającej fortuny się nie wygra. Ale po rozegraniu odpowiedniej liczby turniejów czynnik szczęścia staje się nieistotny - dobra gra na dłuższą metę zawsze zostanie wynagrodzona.

Gry cashowe nie dają mi tyle satysfakcji i przyjemności. Po godzinie grania jestem po prostu znudzony. Ale jeżeli ktoś wiąże swoją przyszłość z grą w pokera i jest na początku tej drogi, zdecydowanie powinien skupić się na grach stolikowych. Tam jest prawdziwy regularny pieniądz. Najwyraźniej jednak to nie dla mnie.

Odnośnie sposobu przyznawania punktów do rankingu, jaki „rodzaj" graczy turniejowych premiowany jest najbardziej w punktacji TLB? Wysokość wpisowego nie ma chyba tutaj kluczowego znaczenia?

Sposób przyznawania punktów TLB promuje raczej graczy grających często wielostolikowe turnieje Sit&Go. Zróbmy małą symulację: za wygranie turnieju z wpisowym $10+1 na 1000 osób, uzyskamy 635,85 punktów. Za wygranie turnieju z wpisowym $10+1 na 45 osób zdobędziemy 134,88 punktów. Oznacza to, że wygrywając 5 razy turniej na 45 osób uzyskamy więcej punktów niż raz wygrywając turniej na 1000 osób. Chyba nie muszę mówić co jest łatwiejsze do wykonania w praktyce.

Zwycięzca ostatniego Sunday Warm-Up „Gabegnagare" za swój świetny występ otrzymał 2115,84 punktów TLB. Zakładając, że byłby on Polakiem i nie ugrał niczego więcej w tym miesiącu, to w czołówce naszego rankingu nie miałby czego szukać. Celofyz33 za swój piękny wynik na SCOOP-ie otrzymał 1582.73 punktów. Wniosek jest prosty - ranking TLB premiuje graczy wygrywających regularnie, niekoniecznie dużo. Wysokość wpisowego nie ma absolutnie kluczowego znaczenia. Za zwycięstwo w turnieju na 180 osób z wpisowym $20+2 otrzymamy 309,44 punktów, w turnieju na 180 osób za $2+0.20 otrzymamy 181,41. Różnica jest widoczna, nie jest to jednak przepaść. W rankingu TLB o wysokie miejsca mogą naprawdę powalczyć pokerzyści grające na niskich stawkach.

Czy udało Ci się kiedyś dostać do centralnej TLB PokerStars? Jeśli tak to do której i na którym miejscu?

Znalezienie się wysoko w głównej TLB jest niesamowicie trudne. W Polsce nie mamy póki co takich graczy jak "shaundeeb" czy "derek8". Graczy, którzy koncentrują się praktycznie tylko na grze turniejów on-line i to niekoniecznie z wysokim wpisowym. Od polskich graczy wielokrotnie słyszałem opinie, że takie podejście jest nieopłacalne, że w ten sposób nie da się regularnie zarabiać, że brakuje im mobilizacji do grania turniejów z wpisowym niższym niż $100. Ci dwaj panowie pokazują, że takie granie może być opłacalne i że nie tylko „kto gra grubo wygrać musi". Można ich spotkać nawet w turniejach z wpisowym niższym niż $10.

Jeżeli chodzi o mnie i centralną TLB to nie ma się czym pochwalić. Kilka razy miesiąc kończyłem w TOP 1000 co daje wejściówkę do freerolla z pulą $20.000. I to by było na tyle. Na chwilę obecną w rocznej TLB znajduję się na około 660 miejsca. I chociaż może zabrzmieć to śmiesznie, uważam że jest to dobry wynik.

Rozumiem, że w tym miesiącu zamierzasz walczyć o zwycięstwo w polskiej TLB? Czy wprowadzenie rankingu graczy z Polski zmotywowało Cię do częstszej/lepszej gry?:)

Po pierwszym tygodniu kwietnia znajduję się na drugim miejscu, więc oczywiście mam nadzieję na wysoką pozycję również w tym miesiącu. Jednak zwycięstwo w rankingu nie jest celem samym w sobie. Chodzi raczej o to, by stworzyć rywalizację miedzy polskimi graczami. Wydaję mi się, że każdy turniejowiec ma w sobie dużą potrzebę rywalizacji, współzawodnictwa i sytuacja, w której okazuje się że jest najlepszy czy to w turnieju, czy w rankingu, daje mu dużą radość i satysfakcję. U dobrego gracza ilość $ wygranych w dłuższym okresie jest wprost proporcjonalna do liczby rozegranych turniejów. Im więcej będziemy grać, tym szybciej rosnąć będą nasze bankrolle i tym więcej będziemy mieć doświadczenia, a co za tym idzie będziemy grać lepiej. Temu ma służyć ranking. Chociaż uważam że powinna się pojawić (i wierzę w to, że się pojawi) roczna klasyfikacja TLB dla graczy z Polski, w której do wygrania powinien być pakiet EPT. Myślę że to jeszcze bardziej zmobilizowałoby do częstszej gry.

Na PokerStars trwa właśnie impreza SCOOP. Czy bierzesz w niej udział? Jaki Ci idzie i w których eventach planujesz zagrać?

SCOOP to dla graczy turniejowych wspaniała impreza. Móc zmierzyć się w różne odmiany pokera w turniejach z dużymi pulami gwarantowanymi, mając do wyboru 3 poziomy wpisowego to fantastyczna sprawa. Najchętniej zagrałbym wszystkie eventy low i kilka medium. Niestety nie mam na to czasu. Do tej pory uczestniczyłem w 6 eventach: Event 2 Omaha hi/lo (low i medium), Event 4 Turbo Holdem NL (low i medium) Event 7 HORSE (low) Event 8 Holdem NL (low). Niestety w żadnych z tych eventów nie udało się dojść nawet do kasy.

Nie mogę mieć jednak o to do siebie pretensji. W każdym z tych turniejów (poza Omaha hi/lo (low) gdzie popełniłem jeden duży błąd), grałem dobrze, nie popełniałem błędów, szczęście jednak nie sprzyjało. Jeżeli na po flopie: 2,5,7 dochodzi do allinów i moje 5-5 ostatecznie okazuje się słabsze od J-J (Event 8 Holdem NL low), to ja nic na to poradzić nie mogę. Takie są właśnie uroki pokera. Na pewno zagram jeszcze Event 17 (low) i jeżeli czas pozwoli być może jeszcze kilka innych.

Jakie porady przekazałbyś początkującym graczom turniejowym?

Dla początkujących graczy turniejowych mam jedną podstawową radę: TRENING, TRENING i jeszcze raz TRENING. Grajcie jak najwięcej, zdobywajcie doświadczenie, uczcie się na własnych błędach. Oczywiście nie odradzam, a wręcz zachęcam do lektury książek pokerowych. Uważam jednak, że nie jest to najważniejsze. Znam wielu ludzi, którzy nabili sobie głowy wszystkimi znanymi teoriami pokerowymi, po czym usiedli do stołu w przekonaniu, że za kilka miesięcy świat pokerowy będzie leżał u ich stóp.... i żyją w tym przekonaniu do tej pory zwalając winę za swoje niepowodzenia na pecha. Znać teorię a umieć zastosować ją w praktyce to są dwie oddzielne kwestie.

Bardzo pożyteczne może być znalezienie sobie nauczyciela, kogoś kto gra na wyższym poziomie, z kim można przeanalizować nasze rozdania, porozmawiać o strategii. Inną ważną, w moim przekonaniu, kwestią jest POKORA. Pamiętajmy, ze po serii zwycięstw prawdopodobnie nadejdzie seria porażek. Bądźmy na to przygotowani zarówno pod względem bankrolla jak i przede wszystkim pod względem psychicznym. Kiedy nadejdzie już ta seria należy zdobyć się na szczerość względem samego siebie - „z których turniejów odpadłem z powodu pecha, a z których z powodu swojej słabej gry". I zawsze po zakończeniu turnieju, niezależnie od jego rezultatu zadajmy sobie pytanie: CO MOGŁEM ZROBIĆ LEPIEJ?

Dziękuję za rozmowę. Życzymy kolejnych sukcesów w turniejach na PokerStars oraz wysokiego miejsca w TLB! Powodzenia.






About this Entry

This page contains a single entry by PokerStars published on 10 kwietnia 2009 14:10.

SCOOP: Podsumowanie Eventów nr 15 i 16 was the previous entry in this blog.

SCOOP: Podsumowanie Eventów 17 i 18 is the next entry in this blog.

Find recent content on the main index or look in the archives to find all content.