EPT San Remo: Dragan Galic liderem po Dniu 3

|

Gdy gracze rozpoczęli zmagania w trzecim dniu imprezy, organizatorzy turnieju nie byli jeszcze pewni, kiedy gra zostanie wstrzymana. Thomas Kremser zadecydował ostatecznie, że turniej zatrzymany zostanie, gdy przy stołach pozostanie 32 graczy, niezależenie od tego ile miałoby to potrwać. Szybko jednak okazało się, że nastąpi to błyskawicznie. W ciągu pięciu godzin z 124 uczestników, w grze pozostało tylko 32. Nie potrzebna była nawet przerwa na kolację.

Już od samego początku tempo było iście zawrotne. Szybko poznaliśmy dwunastkę pechowców, którzy po kilku dniach zmagań odeszli z turnieju z pustymi rękoma. Wśród nich znalazł się Bill Chen. Jego A-Q w pojedynku all-in przed flopem nie sprostało 9-7 rywala, który miał w tym momencie więcej szczęścia.

Pora na bubble.

Po tym jak Pierre Neuville zagrał all-in na jednym ze stołów, po drugiej stronie sali pokerowej to samo zrobił Joakin Hill. Gra pozostałych stołach została wstrzymana. Hill z parą króli na ręku znajdował się w dobrej sytuacji w pojedynku z rywalem, który z asem na ręku mógł liczyć jedynie na trafienie asa na stole. Zabójcza karta pojawiła się na riverze i turniejowa wypłata Hilla zależała w tym momencie od pojedynku na drugim ze stołów. Gdyby Neuville, który miał w tym momencie mniej żetonów, przegrał swój pojedynek o życie, to właśnie jemu przypadł by tytuł "bubble boya". Para dziesiątek na ręku Francuza się utrzymała i to Szwed odpadł z turnieju na ostatnim miejscu przed kasą.

Po tej eliminacji lawinowo potoczyły się kolejne. Szybki odpadli Tom McEvoy oraz reprezentant Team PokerStars Pro - Alex Kravchenko. Niestety podobny los spotkał Marcina Horeckiego, który pechowo przegrał pojedynek A-Q przeciwko A-J. Góralowi gratulujemy kolejnego miejsca płatnego na EPT i życzymy więcej szczęścia w przyszłym tygodniu w Monte Carlo.

_MG_8000_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Team PokerStars Pro Marcin Horecki

Warto też na pewno odnotować rekordowe, siódme miejsce płatne w piątym sezonie EPT na koncie zwycięzcy warszawskiego turnieju - Joao Barbosy.

Podczas gdy większość graczy w prawie każdym rozdaniu walczyła o życie, kilku udało się wcześniej zgromadzić potężną liczbę żetonów i zdominować rozgrywkę. Liderem wśród liderów był Dragan Galic. Chorwat, który na prowadzenie w turnieju wyszedł jeszcze w pierwszym dniu, teraz też dostawał dobre karty i grając agresywnie terroryzował rywali. Na koniec dnia zgromadził w sumie 1.386.000.

_MG_8355_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg

W pościg za liderem wyruszył Amerykanin Steve Silverman, który po wyeliminowaniu po drodze kilku przeciwników na koniec dnia zgromadził 865,000 w żetonach. Na trzecim miejscu dzień ukończył David Eldar z 829,000 a czwarty był Holender Constant Rijkenberg, który ku zdziwieniu wszystkich oznajmił, że nigdy nie grał w pokera online. W stawce wciąż znajdują się bardziej znani graczy, jak chociażby Ben Kang z 363,000, Malte Strothmann z 228,000 oraz Fin Sami Kelopuro z 173,000. Jednak ich droga po tytuł mistrza EPT będzie niezwykle wyboista.

_MG_8385_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Steven Silverman

_MG_6454_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpg Constant Rijkenberg

Jako ostatni z gry odpadł dziś niemiecki kwalifikant PokerStars - Dominik Palte. Po jego eliminacji turniej został wstrzymany. Pozostali gracze utworzą w środę cztery stoły i stoczą walkę o osiem miejsc w finałowej rozgrywce.

Przypominamy, że pierwsza nagroda wynosi niesamowite €1.500.000. Nie możecie przegapić naszej relacji na żywo z polskim komentarzem, dostępnej na stronie EPT Live!


_MG_8349_EPT5SAN_Neil_Stoddart.jpgLider po trzecim dniu - Dragan Galic

AKTUALNA LICZBA ŻETONÓW GRACZY
ZWYCIĘZCY ORAZ STRUKTURA NAGRÓD





About this Entry

This page contains a single entry by PokerStars published on 22 kwietnia 2009 15:40.

TranquilMind z Warszawy zajął siódme miejsce w Sunday Warm-up was the previous entry in this blog.

LAPT Mar del Plata: Nastolatek zwycięzcą wielkiego finału is the next entry in this blog.

Find recent content on the main index or look in the archives to find all content.