Wiadomości Bloga PokerStars
EPT Kopenhaga: Kyllönen podbija Kopenhagę
Weterani European Poker Tour są doskonale świadomi istnienia tzw. „efektu kopenhaskiego". Efekt ten stanowi zagadkę nawet dla najtęższych umysłów zajmujących się grą, a polega mniej więcej na tym, że niesamowicie wydłuża czasoprzestrzeń w bezpośrednich okolicach stołu finałowego. Im bliżej finalnych rozstrzygnięć, tym wolniej zdaje się płynąć czas. Przed dwoma laty dość zaawansowana wersja efektu mogła zostać zaobserwowana w pamiętnej rozgrywce pomiędzy Madsem Andersonem a Edgarem Skjervoldem. Rok temu, w pełni już rozwinięty efekt kopenhaski odpowiedzialny był za niekończącą się potyczkę między Timem Vancem a Sorenem Jensenem. Efekt ten bezpośrednio wpływa na wiele czynników otaczających grę w pokera - stan skupienia graczy/obserwatorów/dziennikarzy, ilość krążących po kasynie kubków z kawą/puszek z red bullami/kaset do kamer i godzin pracy załogi Casino Copenhagen.
Ktokolwiek mówi o efekcie kopenhaskim, najpierw starannie rozgląda się dookoła, czy czasami nie ma w pobliżu jakiejś niepożądanej pary uszu, a i po tym opowiada ostrożnie przyciszonym głosem. Po co wywoływać wilka z lasu... Uwaga więc! Spieszymy donieść, że efekt kopenhaski od dzisiaj oficjalnie przestaje obowiązywać w Królestwie Danii! Mit to był, bujda, nic więcej. I, jako taką, należy ją od dzisiaj włożyć między bajki. Dowód? Moi koledzy z angielskiego Bloga PokerStars pisali te słowa o 18.45, mniej niż pięć godzin od rozpoczęcia stołu finałowego EPT Kopenhaga, a w Casino Copenhagen było już po wszystkim! Tak piorunująco szybki przebieg akcji zawdzięczamy głównie dwóm siłom - Jensowi Kyllönenowi z Finlandii i Andersowi Langsetowi z Norwegii. Dwójka ta nadała wydarzeniom przy stole finałowym tak zabójcze tempo, że, zanim słońce zaszło nad duńską stolicą, znaliśmy już najnowszego mistrza EPT, który za swoje zwycięstwo otrzymał pobudzające wyobraźnię €878,057 - Panie i Panowie, oto Jens Kyllönen!

Jens Kyllönen, mistrz EPT Kopenhaga
W umysłach braci pokerowej na całym świecie funkcjonuje parę stereotypów na temat skandynawskich graczy. Że niby brutalni, bezwględni i szybcy niczym błyskawica. I wiecie co? To wszystko prawda. Przy stole finałowym dysponowaliśmy potężną próbką nordyckich graczy - aż 87.5% wszystkich zasiadających tam graczy pochodziło ze Skandynawii (honoru reszty świata bronił Francuz Eric Larcheveque). Powiemy krótko - byliśmy pod wrażeniem. Wszyscy oni grali mega szybko i mega agresywnie. Jak szybko? Każdy, kto zastanawiał się nad sprawdzeniem za milion przez więcej niż 30 sekund, cytuję, „strasznie się rozwodził". Wszyscy oni byli też niesamowicie utalentowani. W końcu nie co dzień przy jednym stole widuje się trzy supergwiazdy gry online - Jonasa „Tulkaza" Klausena, Rasmusa „Junglerasa" Nielsena i Pettera „Slaktarna" Peterssona. A to właśnie ta trójka znalazła się wśród pierwszych ofiar stołu finałowego. Tak, jak napisałem - mega agresywnie.
Ale nawet wsród tak utalentowanego grona, znalazł się jeden gracz, który się wyróżniał. Na początku gry Jens Kyllönen, bo to o nim mowa, był jednym z short stacków. Był jednak niesamowicie skoncentrowany i wśród obserwatorów szybko zapanowało przekonanie, że - jeżeli uda mu sie zdobyć żetony - Fin może być bardzo groźny. Tak się właśnie stało. Jak? Po kolei. Najpierw dwa ogromne stacki - Langseta i Nielsena - starły się ze sobą w puli 700,000 na początku dnia, osłabiając Nielsena i katapultując Langseta na wyraźne prowadzenie.

Rasmus Nielsen
Nielsen nigdy nie odzyskał już dawnej siły i odpadł z gry w towarzystwie Klausena i Larcheveque (pierwszy poziom gry). To, jak się później okazało, otworzyło Kyllönenowi drogę do wspinaczki na sam szczyt.
Kiedy w grze pozostawało pięciu graczy, Langset był w naprawdę świetnej pozycji. Po sali pokerowej kasyna od paru dni krążyły plotki, że młody Norweg przerzucił się z gier na Wirtualne Pieniądze na PokerStars na prawdziwe zaledwie jakiś miesiąc temu. MIESIĄC TEMU!

Anders Langset
Nikt w to nie wierzył. Nie dlatego, że Langset wygląda na oszusta (nie wygląda), ale dlatego, że od początku (pierwszego w życiu) turnieju na żywo prezentował tak dojrzałą i kompletną grę. Od dwóch pełnych dni był chip liderem i pogromcą niezliczonych przeciwników, a teraz siedział przy stole finałowym ze stackiem większym niż połączone żetony wszystkich jego przeciwników. Tak, wiemy, to Kopenhaga i dom Hansa Christiana Andersena znajduje się zaledwie parę przecznic stąd, ale coś takiego? Przecież Calineczka i Królowa Śniegu to przy historii Langseta jakiś pic na wodę i fotomontaż.
PokerStars POCHWALA.
A Langset, niczym stary rutyniarz, nia angażował się zbytnio w grę, wykorzystując swoją pozycję magnata i pozwalając przeciwnikom wykończyć się nawzajem. I tak Peterson odpadł na piątym miejscu, następnie Jussi Nevanlinna i Kyllönen starli się w serii pojedynków pod tytułem Fin na Fina. Byli oni cięci na siebie przez większość stołu finałowego i, koniec końców, Kyllönen wyeliminował swojego rodaka, kiedy jego A-7 pokonały parę piątek Nevanlinna. Tym samym w grze pozostało już tylko ostatnich czterech graczy.

Jussi Nevanlinna
To wtedy właśnie byliśmy świadkami rozdania, które zdefiniowało dalszy przebieg turnieju. Kyllönen i Langset nie wchodzili sobie w paradę do czasu monumentalnego starcia all-in pre-flop. Langset miał parę ósemek i szansę wyeliminowania swojego najgroźniejszego przeciwnika. Kyllönen dostał Kd-Qh i szansę na zdobycie prowadzenia w żetonach.

Jens Kyllönen
Gracze wstali z miejsc i ceremonialnie się objęli, podczas gdy diler rozdawał karty. Na stół spadły 9d-6d-4h. Na turnie pojawiłą się 3d, dając Finowi draw do koloru. Koloru, który z życzenia stał się faktem na riverze, kiedy to na stole pojawiła się Qd. Nawet, gdyby dama była innego koloru, najwyższa para dałaby mu zwycięstwo. Fakt, że była to dama karo dał mu jednak wygrywający kolor i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów (przynajmniej w skali tego turnieju) Langset znalazł się w tarapatach.
Następna ręka przyniosła koniec Norwega: Kyllönen miał As-8s i, z trzema treflami na flopie, najwyższy kolor. Langset postanowił ukraść pulę blefem. Nieskutecznie. Nut flush Kyllönena odesłał go do domu na trzecim miejscu, na które Anders, bezsprzecznie sensacja turnieju, zareagował w jedyny możliwy dla niego sposób: szerokim uśmiechem. Przypuszczamy, że niejednokrotnie zobaczymy go jeszcze przy stole.
My tymczasem obserwowaliśmy początki heads-up. Ostatnim przeciwnikiem Kyllönena był Peter Hedlund, którego nazwisko nie pojawiło się jeszcze w tym wpisie. Niesłusznie - Peter rozegrał świetny turniej. Nie po raz pierwszy w karierze, zresztą. To już jego drugi stół finałowy EPT. Pojawiał się on też na większości imprez piątego sezonu serii, za każdym razem stanowiąc potężną siłę przy stole. Oprócz tego, Hedlund jest chyba jednym z najbardziej charyzmatycznych graczy na planecie - usta praktycznie mu się nie zamykają, a wszystko, co je opuszcza, powoduje ożywione reakcje całego otoczenia. Kabarecierz i pokerzysta - kombinacja, za którą wszyscy pokerowi dziennikarze świata powinni być wdzięczni.

Peter Hedlund
Ludźmi, którzy zawsze mają okazję dobrze poznać Hedlunda, są kelnerzy i kelnerki. Taka gadająca maszyna jak Peter musi wszak być ciągle naoliwiana. Kiedy rozpoczął się heads-up, Peter zamówił piwa dla wszystkich, którzy obserwowali rozgrywkę. „Nie możecie mnie pokonać, więc do mnie dołączcie!" - wykrzyknął. Nic dodać, nic ująć.
I tak też Hedlund i jego sączący piwko zwolennicy rozpoczęli ostateczny pojedynek z Kyllönenem, który założył z tej okazji czapeczkę baseballową z napisem „Teenage Millionaire" ( Nastolatek - milioner - przyp.aut.). Oczekiwania były olbrzymie - nadzieja wymieszana z obawami. Efekt kopenhaski, pamiętacie? Cóż, nie tym razem. W skrócie? Walety w ręku Kyllönen kontra A-J Hedlunda. Na stole nie spada as i co? I koniec!
„Z pewnością nie miałem żadnych oczekiwań na początku dnia" - powiedział nam Kyllönen, jakby zaskoczony swoim szybkim zwycięstwem. - „Zacząłem grę jako short stack i próbowałem grać swojego najlepszego pokera. Udało się."
No co Ty nie powiesz, Jens? 19-latek zgarnął tym samym fortunę, a Finlandia doczekała się swojego drugiego mistrza EPT. Jens Kyllönen został zwycięzcą EPT Kopenhaga, a my sugerujemy, abyście dobrze zapamiętali to imię. Coś nam mówi, że jeszcze o nim usłyszymy.
Obejrzyj EPT Kopenhaga sezon 5: Zwycięzca - Jens Kyllonen na PokerStars.tv
A oto, jak dokładnie wyglądała gra przy stole finałowym (w języku angielskim):
Introducing our finalists
Level 22 updates
Level 23 updates
Level 24 updates
Level 25 updates
Przeczytać o tym możecie również na naszych Blogach w wersji niemieckiej, szwedzkiej, duńskiej, norweskiej i fińskiej.
Możecie również obejrzeć wydarzenia z Kopenhagi, bez konieczności intensywnych ruchów gałkami ocznymi, na PokerStars.tv.
Zaraz, zaraz. Kto wygrał ile? Wszystkie odpowiedzi na tej oto stronie z nagrodami.
To tyle z Kopenhagi. Do usłyszenia z Dortmundu!
Zdęcia: (c) Neil Stoddart
PokerStars.com
OSTATNIE WPISY
- Nowe bonusy od wpłaty na PokerStars!
- Brytyjczyk Matt Perrins wygrywa turniej IPT Venice
- Relacja z turnieju Sunday Million (2/8/09)
- Sosnoviy wygrywa pierwszy sierpniowy Sunday Million
- Vluff zwycięzcą turnieju Sunday Warm-up
- Powróciła Strefa LIVE PokerStars
- Ekstremalne satelity do WCOOP 2009
- Relacja z turnieju Sunday Million (26/7/09)
- EPT Kijów zamiast planowanego EPT Moskwa
- Gabo2584 wygrywa finał lipcowych rozgrywek Battle of the Planets
BLOGI POKERSTARS
WIĘCEJ POKEROWYCH STRON
WIĘCEJ POKEROWYCH STRON
- Poker Stars
- Team PokerStars
- Chris Moneymaker
- Greg "Fossilman" Raymer
- Barry Greenstein
- Vanessa Rousso
- Isabelle Mercier
- Luca Pagano
- Katja Thater
- Andre Akkari
ARCHIWUM
- sierpnia 2009
- lipca 2009
- czerwca 2009
- maja 2009
- kwietnia 2009
- marca 2009
- lutego 2009
- stycznia 2009
- grudnia 2008
- listopada 2008
- października 2008
- września 2008
- sierpnia 2008
- lipca 2008
- czerwca 2008
- maja 2008
- kwietnia 2008
- marca 2008
- lutego 2008
- stycznia 2008
- grudnia 2007
- listopada 2007
- października 2007
- września 2007
- sierpnia 2007

