EPT Praga: Włoska robota

|


Kiedy myślisz o włoskiej scenie pokerowej – a podczas ostatnich paru EPT, wypełnionych graczami z Italii, raczej ciężko było o niej nie myśleć – do głowy prawdopodobnie przychodzą Ci nazwiska dwóch graczy Team PokerStars Pro – Dario Minieri i Luca Pagano. Może Max Pescatori i Dario Alioto. Od dzisiaj – po drugim najdłuższym stole finałowym w historii serii - to szacowne grono powiększa się o kolejnego reprezentanta kraju futbolowych mistrzów świata. Panie i Panowie, przedstawiamy Salvatore Bonavenę, nowego mistrza EPT Praga i zdobywcę €774,000 pierwszej nagrody.

_MG_0283_Neil Stoddart.jpg
Nasz mistrz: Salvatore Bonavena

Po 264 rozdaniach, trwających w sumie ponad 12 godzin, ten 44-latek pozostawił w pokonanym polu wszystkich swoich oponentów w czeskiej stolicy. Przy stole finałowym musiał zmierzyć się z – między innymi – dwoma rodakami, Massimo Di Cocco (drugie miejsce) i Francesco Ciriannim (piąte miejsce). Wszyscy oni dopingowali byli gorąco przez tłum włoskich kibiców. Możemy się spodziewać, że ich sukces wzmocni tylko już i tak ogromne zainteresowanie grą we Włoszech.

_MG_0323_Neil Stoddart.jpg

Nie za dobrze tym Włochom? Już mają najlepsze jedzenie, piękny kraj i najlepszą na świecie drużynę piłkarską. Czy staną się potęgą również w pokerze? A może już nią są?

Jedno jest pewne – Bonavena pokazał w Pradze fantastycznego pokera. Jego historia mogłaby posłużyć za scenariusz dramatu – w środkowych fazach turnieju był chip liderem, później stał się short stackiem, aby w końcu powrócić na szczyt i nie opuścić go już do końca. Przetrwanie tak zmiennego losu udało mu się dzięki zimnemu profesjonalizmowi i głębokiemu zrozumieniu zasad rządzących grą. Dobrze rozegrane – PokerStars pochwala.

Ostatnie rozdanie wieczoru (nocy) oglądaliśmy o 1 w nocy lokalnego czasu. 7-8 Bonaveny okazały się lepsze od A-4 Di Cicco, tworząc strita do 8. Ale zanim to nastąpiło, z grą pożegnał się Raul Mestre z Hiszpanii, który odpadł w drugim rozdaniu dnia, a także Nasr El Nasr z Niemiec, którego K-J nie dały rady Andrew Chenowi i jego 10-10.

_MG_7928_Neil Stoddart.jpg
Nasr El Nasr

Jedyny reprezentant zazwyczaj silnych krajów północy, Fredrik Nygard z Finlandii, odpadł na szóstym miejscu, kiedy najpierw jego dwie pary (króle i szóstki) musiały uznać wyższość skompletowanej już na flopie karety Konstantinosa Alexiou, a później jego A-8 zostały pokonane przez Q-2 Chena.

_MG_9944_Neil Stoddart.jpg
Fredrik Nygard

To mniej więcej w tym okresie Chen przejął inicjatywę w grze, używając swojego imponującego stacka do wywierania presji na przeciwnikach. Utalentowany Kanadyjczyk siał przy stole niezły zamęt. W wieku zaledwie 20 lat, Chen zachowywał się jak najprawdziwszy mentor, co chwilę udzielając rad swoim oponentom. Jednak trzeba mu przyznać – z grona pozostającego w grze był bezsprzecznie najbardziej doświadczonym graczem.

_MG_0058_Neil Stoddart.jpg
Andrew Chen

Chen dotarł ostatnio do stołu finałowego LAPT na Kostaryce. Równie wysoką formę demonstrował w Pradze, gdzie przez większość czasu grał w zupełnie innej lidze niż przeciwnicy. Szczególnie jedno sprawdzenie w jego wykonaniu zrobiło na nas wrażenie – grając przeciwko bardzo agresywnemu i trudnemu do przeczytania Alexiou, Chen zgarnął ponad milionową pulę, kiedy prawidłowo rozszyfrował chybiony draw Greka. Wtedy wydawało się, że będzie to najdonioślejsza chwila turnieju. Prawdziwe emocje miały jednak dopiero nadejść.

_MG_9685_Neil Stoddart.jpg
Francesco Cirianni

Cirianni pozwolił sobie na chwilę dekoncentracji, w wyniku której w pewnym momencie stał się short stackiem. Jednak, wykazując żelazną konsekwencję w grze, podczas poziomu 26 z powrotem znalazł się w gronie najsilniej wyposażonych graczy. Nie na długo.Kiedy po dwóch udanych podwojeniach Cirianni ponownie spróbował swojego szczęścia, nadział się na silniejsze kary w ręku Chena – jego A-8 nie sprostały A-Q Kanadyjczyka i tym samym Włoch pożegnał się z turniejem. „Dobra. Jeszcze dwóch” – pewnie pomyślał sobie wtedy Chen.

Następną ofiarą gry został Alexiou. Greg zasługuje tutaj na obowiązkową wzmiankę z naszej strony. Przez ostatnie parę dni, prezentował nam naprawdę fantastycznego pokera, zasłużenie stając się jednym z ulubieńców tłumu fanów. Z przyjemnością oglądało się jego grę – pełną energii, ale jednocześnie zagadkową i w pewnym sensie fascynującą.


_MG_7949_Neil Stoddart.jpg
Konstantinos Alexiou

Wczorajsza bitwa między Alexiou a Minierim znajdowała się w centrum uwagi obserwujących grę. Grek za każdym razem, kiedy miał zamiar ogłosić zagranie All-in, w charakterystyczny sposób poprawiał swoje okulary. To i inne jego zagrania zdecydowanie ubarwiły te parę dni w Pradze, za co tutaj pragnęlibyśmy wyrazić swoją wdzięczność.

Być może jego wielkim błędem było to, że – przy swoim ostatnim zagraniu all-in – nie zdecydował się poprawić okularów. Jego 600,000 powędrowało na środek stołu, ale już nie wróciło do właściciela – Bonavena, który w tym czasie zgromadził już spory stack, sprawdził go z K-Q i złapał króla na riverze. To odesłało Alexiou do domu.

W grze pozostawało już tylko trzech graczy, a my mieliśmy wrażenie, że gra rozgrywa się w rzymskim Koloseum za czasów świetności Imperium. Młody Kanadyjczyk, Chen, otoczony był ze wszystkich stron przez morze fanów z Włoch, żywiołowo dopingujących swoich faworytów. Nie trzeba chyba dodawać, iż z trójki graczy Chen miał stosunkowo niewielkie wsparcie publiczności. Nie poddawał się jednak i – mimo odniesionych ran – dzielnie walczył dalej. Najpierw osłabił go Bonavena – jego A-5 okazały się lepsze od pary króli, z którymi Chen zagrał All-in przed flopem. Wygrana w tym rozdaniu dałaby mu prowadzenie w turnieju. Gwiazdy zadecydowały jednak inaczej. Koniec nadszedł parę rozdań później, kiedy jego K-Q nie dały rady A-6 Bonaveny.

Chen odpadł, a nam zostało dwóch pojedynkujących się o zwycięstwo Włochów. Tym samym mieliśmy pewność, iż będziemy świadkami historycznego, pierwszego triumfu gracza z Italii na imprezie EPT. Bonavena miał trzykrotnie więcej żetonów od Di Cicco, ale ten ostatni wcale nie zamierzał się poddawać – jako jedyny kwalifikant PokerStars przy stole finałowym, czuł chyba presję i zdeterminowany był jej sprostać, grając odważnego i mogącego się podobać pokera.

_MG_0067_Neil Stoddart.jpg
Massimo Di Cicco


Grali więc. Di Cicco podwoił się, grając w stylu Doyle’a Brunsona, kiedy jego T-2 pokonały Q-T Bonaveny na stole Tc-4c-2h-7d-5c i podwoiły jego stan posiadania. Po tym zagraniu gra wyraźnie się uspokoiła i przez dłuższy okres przy stole nie działo się nic ciekawego. Raz Bonavena dostał parę ósemek i trochę się na niej wzbogacił, ale oprócz tego gra była dość statyczna. Do czasu, kiedy - z 8h-3h-2h na stole – rozpętało się piekło.

Di Cicco mocno podbił, ale Bonavena nie zamierzał się wycofywać i sprawdził. Okazało się to sprawdzenie na wagę zwycięstwa w turnieju. Di Cicco miał A-4, bez kiera. Bonavena pokazał 7-8d i najwyższą parę. Na turnie i riverze spadły niezmieniającego sytuacji przy stole karty i tym samym 7-8d okazały się być zwycięską kombinacją, dającą Włochowi zwycięstwo w całym turnieju.

Bonavena zostawił w pokonanym polu takich graczy, jak Messrs Minieri, Pagano, Pescatori, Alioto, Ferrari, Bugatti, Dante, Garibaldi, Marco Polo, Antonioni, Botticelli, Canaletto, da Vinci, Pavarotti, Maldini, Pasta, Pizza, Linguini, Spaghetti i Caesar. "Jestem naprawdę bardzo, bardzo szczęśliwy. Chyba zaraz się rozpłaczę!" – powiedział po zwycięstwie . "Osiągnąłem coś, co nie udało się jeszcze żadnemu Włochowi. To niesamowite uczucie. Jestem bardzo dumny."

I masz prawo!

Poniżej linki do podsumowań całego turnieju w Pradze (w języku angielskim):

The final table contenders
All set for new Czech champion
Level 21, final table updates
Level 22, final table updates
Level 23, final table updates
Level 24, final table updates
Level 25, final table updates
Level 26, final table updates
Level 27, final table updates
Level 28, final table updates
Level 29, final table updates

Jak zwykle, ci z Was z zamiłowaniami lingwistycznymi mogą przeczytać włoską, szwedzką, niemiecką i węgierską wersje naszego Bloga.

Na PokerStars.tv czeka na Was, jak zwykle, masa fascynujących materiałów video. Wywiady, podsumowania, sylwetki graczy – to i o wiele więcej czeka tam na Was. Jak zwykle też, podziękowania dla Neila Stoddarta za fantastyczne zdjęcia.

Następny przystanek to Bahamy. Bądźcie wtedy z nami! Pamiętajcie, że o tytuł mistrzów świata walczyć tam będą nasi reprezentanci!

To tyle z Pragi. Good night and good luck!

_MG_8788_Neil Stoddart.jpg






About this Entry

This page contains a single entry by PokerStars published on 15 grudnia 2008 21:50.

EPT Praga: Ośmiu w walce o zwycięskie laury was the previous entry in this blog.

Sunday Warm-Up: mmmbillski pokazuje klasę is the next entry in this blog.

Find recent content on the main index or look in the archives to find all content.