EPT Warszawa: Podsumowanie dnia

|

Kiedy zobaczyliśmy, że do stołów zasiadło dzisiaj zaledwie 99 graczy, zastanawialiśmy się, czy pod koniec dnia będziemy obserwować jeden pozostały w grze stolik. Zazwyczaj początki gry na imprezach EPT bywają okrutne, brutalne i mordercze, delikatnie rzecz ujmując. Nawet z początkowymi stackami w wysokości 10,000 i godzinnymi poziomami gry, nie jest rzadkością, że pierwszego dnia z gry odpada 90 graczy.

Okazało się jednak, że nasze obawy były całkowicie nieuzasadnione. Kiedy dyrektor turnieju ogłosił koniec gry na dzisiaj, aż 54 graczy otrzymało plastikowe torby, aby zapakować w nie żetony, z którymi rozpoczną grę w poniedziałkowym Dniu 2.

chips.jpg

W tym gronie znalazło się wiele twarzy doskonale znanych z serii EPT, między innymi Norweg Johnny Lodden, który utrzymuje wysoką formę, którą zaprezentował nam na zakończonej niedawno imprezie EPT w Budapeszcie.


Obejrzyj wywiad z Johnnym Loddenem z EPT Warsaw 08 na PokerStars.tv

W pewnym momencie Lodden miał zaledwie 5,000 w żetonach. Potem jednak zaliczył niesamowity rajd – składający się między innymi z pary króli i asów w dwóch kolejnych rozdaniach – który wywindował go w okolice szczytu listy posiadanych żetonów pod koniec dnia. Lodden był rozpędzony – jego historia o siedmiu kolejnych zgarniętych pulach dotarła aż do naszego Press room’u, gdzie doczekała się osobnego wpisu na blogu. Lodden jest pewny siebie i nie zamierza przestać.

Antony Lellouche również był widziany w okolicach szczytu listy posiadanych żetonów w ciągu dnia. Lellouche znajdował się w świetnej formie od samego początku dnia. W drugim rozdaniu turnieju został on sprawcą pierwszej eliminacji turnieju, kiedy jego para króli pokonała parę asów w ręku przeciwnika. Od tamtej pory, Lellouche nigdy nie zwolnił tempa. Skończył dzień na bardzo mocnej pozycji.

Sergey Shcherbatskiy, rosyjski kwalifikant PokerStars, również utrzymywał dzisiaj bardzo przyzwoite tempo, podobnie jak jego rodak Serguei Pomerantsey, który – siedząc przy stole pełnym agresywnych graczy – sam nauczył się, że najlepszą formą obrony jest atak.

serguei.jpg
Serguei Pomerantsey

On i kwalifikant PokerStars, Richard Gryko, przez cały dzień siedzieli obok siebie, obaj troskliwie opiekując się swoimi cały czas powiększającymi się stackami. Później dołączył do nich Ilari Sahamies, którego Pomerantsey wkrótce wyeliminował za sprawą A-K kontra A-Q.

Jednak nie każdemu dane było zakończyć dzisiejszy dzień z uśmiechem na ustach. Z turniejem pożegnała się Kara Scott, której nie udało się przedłużyć niesamowitej serii, rozpoczętej na World Series, a kontynuowanej w Budapeszcie. W Warszawie Kara nie miała już tyle szczęścia.

kara.jpg
Kara Scott

Jej asy nie zdołały pokonać pary króli w ręku Arnauda Matterna. Wkrótce dołączył do niej "król Węgier", William Fry, który również nie zdołał odnieść kolejnego sukcesu po niesamowitym triumfie w Budapeszcie, który, przypomnijmy, był jego debiutancką imprezą.

Jeżeli wierzyć plotkom, jutro udział w turnieju weźmie dużo więcej graczy niż dzisiaj. W Amsterdamie bowiem skończyła się właśnie duża impreza i podobno wielu z jej uczestników chce załapać się na jutrzejszy Dzień 1B w Warszawie. Przeczytajcie inne dzisiejsze wpisy na naszym blogu, żeby dowiedzieć się więcej o przebiegu dzisiejszej akcji. Powinny one dać Wam odpowiedzi na wszelkie pytania odnośnie dzisiejszego dnia.

Nie zapominajcie również, że – oprócz polskiej – macie do dyspozycji jeszcze wersje węgierską, szwedzką i niemiecką naszego bloga.

Bo o PokerStars.tv przypominać chyba nie musimy? Czeka tam na Was masa materiałów z dzisiaj. Sprawdźcie je koniecznie!

Jutro akcja zaczyna się o 14:00. Bądźcie wtedy z nami! Tymczasem – dobranoc.

warsaw.jpg





About this Entry

This page contains a single entry by PokerStars published on 15 listopada 2008 23:15.

EPT Warszawa: Siedem podbić, siedem pul was the previous entry in this blog.

EPT Warszawa: Początek Dnia 1B is the next entry in this blog.

Find recent content on the main index or look in the archives to find all content.