września 2007 Archives

20 września 2007 10:37

Czterech kolejnych członków Zespołu PokerStars

Elitarna stajnia profesjonalistów i entuzjastów pokera pod egidą PokerStars właśnie pozyskała czterech nowych członków, z których wszyscy są świetnie znani graczom na całym świecie. Dostać się do Zespołu PokerStars to niełatwe zadanie, ale tych czterech zawodników ze świetnej strony pokazało się w tegorocznym World Series of Poker. Jeżeli jeszcze nie widziałeś ich występu, przygotuj się, ponieważ niedługo będziesz miał okazję.

Zobaczmy zatem, których czterech graczy zasiliło szeregi Zespołu PokerStars.

Tuan Lam zaczął grac w pokera tylko dlatego, aby móc rozdawać karty w Sali do gry w pokera prowadzonej przez jego przyjaciela. Okazało się, że to posunięcie odmieni losy jego i jego rodziny. Po przejściu na zawodowstwo, Lam wziął udział we WSOP 2007 i niemal wygrał bransoletkę w Turnieju Głównym. Zajął drugie miejsce i wygrał prawie 5 milionów dolarów.





Dario Minieri jest jednym z najbardziej znanych włoskich graczy. Być może z powodu wykorzystania punktów Frequent Player Points do zakupu Porsche, ale Minieri również zaszedł daleko w tegorocznym World Series i dotarł do finałowego stołu w turnieju z cyklu European Poker Tour.





Hevad "RaiNKhaN" Khan był swojego czasu podejrzewany o bycie ‘botem’, ponieważ rozgrywał równocześnie bardzo dużą ilość turniejów sit&Go. Okazało się, że po prostu był bardzo uzdolnionym graczem z niesamowitą podzielnością uwagi. RaiNKhaN doszedł do stołu finałowego Turnieju Głównego tegorocznego World Series of Poker i wygrał prawie milion dolarów.





Raymond Rahme jest pierwszą osobą z Afryki, która doszła do stołu finałowego Turnieju Głównego WSOP. Stało się to w tym roku, zaledwie dwa lata po odkryciu przez niego gry Texas Hold’em. Rahme zajął trzecie miejsce i wygrał ponad 3 miliony dolarów.






Aby dowiedzieć się więcej na temat tych graczy oraz na temat innych członków naszego elitarnego zespołu, odwiedź stronę domową Zespołu PokerStars
.

17 września 2007 9:28

Drużyna Stanów Zjednoczonych: Zwycięzcy Mistrzostw Świata


Zwycięskie Stany Zjednoczone: Greg Raymer, Randy Principe,
Tyler Netter, Shaun Deeb & John Kenlan


Większość graczy pokerowych ma swoje ulubione ‘ręce’, które czasem stają się ich znakiem rozpoznawczym. Wielu z nich - z wiadomych względów - lubi asy, lecz na przykład dla Grega Raymera z pewnością będą to ósemki, ‘ręka’ którą zdobył mistrzostwo na World Series w 2004 roku.

A od jutra dwóch innych młodych amerykańskich graczy, tak jak Raymer - szkolonych na PokerStars.com, będzie miało problem ze spasowaniem pewnego szczególnego układu kart.
Dlaczego? Oto odpowiedź:
Tego wieczora w Gran Casino w Barcelonie Tyler Netter oraz Shaun Deeb z drużyny Stanów Zjednoczonych wygrali ogromne pule trzymając w ręku niepokonane Q-J nie w kolorze, eliminując swoich islandzkich oraz kanadyjskich przeciwników z finału World Cup of Poker i zgarniając żetony, dzięki którym w efekcie zdobyli dla swojego kraju główną nagrodę w wysokości 100.000$. A! No i również tytuł Mistrzów Świata.

Stany Zjednoczone reprezentowane przez Deeba, Nettera, Raymera oraz Randy’ego Principe’a i Johna Kenlana zostały zwycięskim krajem, pokonując drugą w kolejności Rumunię w długiej rozgrywce jeden-na-jeden. Lecz to te dwie kluczowe pule z Q-J dokonały największego zniszczenia, eliminując dwie pozostałe drużyny i windując Stany Zjednoczone na sam szczyt.

Turniej zaczął się o godzinie osiemnastej. Stany Zjednoczone wystartowały z ogromną ilością żetonów, a cztery pozostałe kraje prawie z niczym. Grę rozpoczęły z 25.000 żetonów przy stawkach ciemnych w wysokości 50-100. Wiadomo, jak się to ma do gry „sit and go” z małą ilością graczy.

Mistrzostwa Świata to turniej drużynowy, a w finale ogromne znaczenie ma szeroki skład. Kapitanowie drużyn są zobowiązani do zrobienia przynajmniej trzech zmian, upewniając się, że przynajmniej czterech z pięciu graczy będzie grać minimum godzinę.

W pierwszej części przy stołach zasiedli: Einar Sveinsson z Islandii, Razvan Bengulescu z Rumunii, Ed Byrne z Kanady oraz Randy Principe ze Stanów Zjednoczonych. I, jak można było przewidzieć, wszyscy zaczęli grać ostrożnie. Kiedy gracze tacy jak Raymer czy Daniel Negreanu szykowali się do ataku niczym wygłodniałe lwy, nikt nie chciał być odpowiedzialny za odebranie im tej szansy.

Gdy pierwsza zmiana zakończyła poziom drugi, niewiele żetonów zmieniło swoich właścicieli. Oznaczało to że Cristian Dragomir - rumuńska gwiazda, Tyler Netter - amerykański kapitan, Jody Thompson - kanadyjski kapitan, oraz Magnus Johannesson - islandzki as w rękawie, mieli wszystko, co było potrzebne do gry. I rzeczywiście wzięli się za grę.


Pierwsze zmiany: Cristian Dragomir, Tyler Netter, Jody Thompson & Magnus Johannessson


Netter zdążył zrobić dobre wrażenie w swojej serii, zanim odpadł, zajmując drugie miejsce. Wyglądało na to, że Johannesson, który sam zajął drugie miejsce w serii piątej, miał sposób na Amerykanina, ustawiając grę pod siebie serią agresywnych przebić. Jednak transmisja telewizyjna pokazała, że to Netter świetnie zagrał, pasując parę waletów na ręku w momencie, gdy Johannesson wszedł za wszystko, kiedy na flopie dostał dwójkę do dwóch na ręce.
Następnie Johannesson zastosował taktykę „slow play”, gdy trafił na flopie strita, zgarniając jeszcze kilka żetonów od Nettera. Wtedy również Cristian Dragomir dołączył do walki, przebijając ze swoją trójką króli złapanych na turnie, czym zmusił Nettera do kolejnego słusznego spasowania.

Wtedy sytuacja ubogich w żetony Stanów Zjednoczonych nie rysowała się zbyt optymistycznie, a niedługo potem zdawała się być jeszcze gorsza. Netter postawił wszystkie żetony po tym, jak Dragomir przebił przed flopem. Gracz rumuński sprawdził, co okazało się być dla przeciwnika wspaniałym zagraniem. Trzymał w ręku K-Q pik i nikt w tym momencie nie mógł przewidzieć, że lepsze okażą się Q-J w różnych kolorach Amerykanina.

To był przełomowy moment. Flop był bezpieczny dla Rumunii: 9trefl-5pik-2karo. Na turnie pojawiła się ósemka pik, która raczej nie zwiastowała kłopotów. Oczywiście Stany Zjednoczone miały wejście na strita przez środek, ale Rumunia miała już cztery karty w kolorze. Tylko nie-pikowy walet lub dziesiątka dawały zwycięstwo drużynie USA.
Rumunia nie powinna teraz patrzeć na stół.
Pojawiła się dziesiątka trefl - jedna z czterech wygrywających kart w całej talii – co dało Amerykanom strita i podwoiło ilość ich żetonów kosztem najgroźniejszych rywali.
Wtedy nastąpiły zmiany. W drużynach Stanów Zjednoczonych i Islandii pojawiły się gwiazdy: Greg Raymer zastąpił Nettera, a Halldor Sverrisson wszedł za Johannessona. W drużynie Kanady pojawił się Michael Watson.
Lecz to ten, który pozostał w grze, Cristian Dragomir z Romunii, złapał byka za rogi. Każdy może wybaczyć mu zdenerwowanie po tak pechowym rozdaniu, które go spotkało. W tym przypadku na pewno był zadowolony, gdy zobaczył na swojej ręce parę króli.
Sverrisson przebił z pozycji małej ciemnej mając A-6 i sprawdził kolejne przebicie Drogomira, widząc flop z królem jako najwyższą kartą. To oczywiście dawało Rumunowi trzy króle i po tym, jak na turnie pojawił się as, Sverrisson dokonał świetnego wyboru, pasując swoją najwyższą parę po zagraniu all-in Dragomira.
Islandia miała jednak kłopoty.
Zresztą podobnie jak Kanada, która wciąż zwlekała z wykorzystaniem Negreanu. Michael Watson starał się walczyć, lecz karty na stole nie okazywały się zbyt pomocne, a Greg Raymer dalej wykorzystywał niesprawiedliwie zdobyte przez Amerykanów żetony.
Watson ustąpił w końcu miejsca Negreanu, lecz jeśli Drużyna Kanady oczekiwała, że ich gwiazda wyniesie ich na czoło stawki, to nie mogli się bardziej mylić. Wręcz przeciwnie, zmierzali do wyjścia.
Shaun Deeb, który pojawił się w drużynie Stanów Zjednoczonych, przebił, będąc na jednej z początkowych pozycji, a Negreanu dostał na rękę parę siódemek. Miał do wyboru zagrać all-in lub spasować i wybrał tę pierwszą opcje. Deeb miał szansę na wyeliminowanie z turnieju wielkiej gwiazdy i z niej skorzystał, mając w ręku K-J. Kiedy król pojawił się na turnie, Negreanu był już właściwie poza turniejem. Drużyna Kanady odpadła, a Negreanu rozegrał dosłownie dwa rozdania.




Daniel odpada

Następnie, znów Q-J okazały się szczęśliwe dla drużyny Stanów Zjednoczonych. Andri Bjorgvin, grający w ekipie Islandii, zagrał z pozycji rozdającego, a Deeb przebił. Kapitan Islandii sprawdził z A-9 i miał przewagę. Lecz Deeb zwrócił się do swojego kapitana mówiąc: "To twoja ręka, Tyler," przepowiadając to, co miało się wydarzyć. Na flopie pojawiła się dama i Islandia mogła się już pakować.
Deeb wyeliminował zarówno Kanadę, jak i Islandię, więc pozostawienie go na rozgrywkę jeden-na-jednego wydawało się być rozsądne. Miał przewagę żetonów w stosunku trzy do jednego. Wyglądało na to, że jest mocny.
Cristian Rajala z Rumunii zdołał podwoić ilość swoich żetonów kosztem Deeba, pokonując 6-6 z K-10. Lecz gdy w grze pojawił się Cristian Tardea, nie uzyskał pomocy od kart na stole i, mając coraz mniej żetonów, zagrał za wszystko z J-8.
Deeb, jak można było przewidzieć, nigdzie się nie wybierał. Miał asa i damę, sprawdził zagranie all-in i żaden cud nie pomógł Rumunii.


Wszystkie żetony przeszły na stronę Drużyny USA i poznaliśmy nowych Mistrzów Świata.

PokerStars.com World Cup of Poker – Ostateczne wyniki

1. Stany Zjednoczone (Tyler Netter, Randy Principe, Greg Raymer, John Kenlan, Shaun Deeb) – 100.000$

2. Rumunia (Razvan Bengulescu, Florin Constantin, Cristian Rajala, Cristian Tardea, Cristian Dragomir) – 60.000$
3. Islandia (Andri Bjorgvin, Fridrik Jorgensson, Halldor Sverrisson, Einar Sveinsson, Magnus Johannesson) – 40.000$
4. Kanada (Jody Thompson, Ed Byrne, Otto Byrne, Daniel Negreanu, Michael Watson) – 20.000$

A oto kilka wypowiedzi graczy:

Daniel Negreanu, Drużyna Kanady: “To była świetna zabawa. Uwielbiam taki klimat gry. Nie chodzi tu tylko o pieniądze, ale o to, że pięć osób poświęca osobiste cele na rzecz drużyny. Podobało mi się to.”


Greg Raymer, Drużyna Stanów Zjednoczonych: " Rumunia zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Wydaje mi się, że mieli najbardziej wyrównany skład ze wszystkich drużyn w rozgrywkach. Z tego, co widziałem, nie popełnili żadnych błędów."


Randy Principe, Drużyna Stanów Zjednoczonych: "To jest marzenie, które właśnie się spełniło."

Tyler Netter, kapitan Drużyny Stanów Zjednoczonych, wskazując na trofeum Mistrzostw Świata: " Kto to zatrzyma dla siebie? Ja?!!"

John, współlokator Tylera Nettera: "Super! To będzie od tej pory główna ozdoba naszego mieszkania."

6 września 2007 12:51

Wyniki niedzielnych turniejów PokerStars (2-9-2007)

Powiedziałem to poprzednio i powiem to ponownie. Nigdy nie wiesz, kogo zobaczysz w wynikach niedzielnych turniejów. Od weekendu miejsca są zapełnione zawodnikami, aż do najwyższej klasy zawodowców. W tym tygodniu widzieliśmy wiele znanych twarzy, wśród których był Daniel ”KidPoker” Negreanu, który wkroczył w tym tygodniu do rozgrywki High Stakes….i wygrał ją. Gratulacje dla Daniela. Również wielkie gratulacje dla gracza Dynamite321 za wygranie w tym tygodniu ponad 160.000$ w Sunday Million po dokonaniu umowy podziału nagród (deal) z innym graczem online, PearlJammerem. Zobaczymy się wszyscy w następną niedzielę. Poniżej znajdują się wyniki z bieżącego tygodnia.

PokerStars Sunday Warm-Up

1. 88BillyD88 (Kanada) 82.286,28$
2. TCarrico (Brazylia) 41.520,60$
3.
TADELE (Norwegia) 29.525,76$
4. ViennaNights (Austria) 23.905,80$
5.
TommyT83 (Wielka Brytania) 18.747,18$
6. BWFCLEE (Wielka Brytania) 14.133,78$
7.
Krutov (Szwecja) 9.939,78$
8. Petor (Holandia) 6.165,18$
9. Stu_Hunger (Wielka Brytania) 3.690,72$

PokerStars Sunday Hundred Grand

1.
PureCash25 (Stany Zjednoczone) 18.478,34$
2. TheLynchGang (Stany Zjednoczone) 9.323,01$
3. ineksans (Holandia) 6.120,33$
4. VINDOG1 (Stany Zjednoczone) 4.359,69$
5. heemergloban (Stany Zjednoczone) 2,934,41$
6. gamblinj'ass (Stany Zjednoczone) 2.179,85$
7. prutser170 (Holandia) 1.592,97$
8. pentaproduct (Niemcy) 1.173,77$
9. toenail27 (Stany Zjednoczone) 838,41$

PokerStars High Stakes Showdown

1. KidPoker (Stany Zjednoczone) 50.000,00$
2. gibralter11 (Stany Zjednoczone) 30.000,00$

PokerStars Sunday Million
W oparciu o końcową klasyfikację i umowę między dwójką finalistów

1. Dynamite321 (Anglia) 163.795,94$
2. PearlJammer (Stany Zjednoczone) 100.000,00$
3. Mikelars (Dania) 65.014,18$
4. Anna508 (Stany Zjednoczone) 50.660,40$
5. drball (Niemcy) 38.719,02
6. fwilliams007 (Wybrzeże Kości Słoniowej) 27.742,60$
7. chrisbond (Niemcy) 19.902,30$
8. Does888 (Holandia) 12.062,00$
9. Loonbat (Anglia) 7.478,44$

6 września 2007 12:46

EPT Barcelona: W grze w pokera nie ma przyjaciół

Szybko, szybko, wolno, szybko.

Dzień rozpoczęliśmy zastanawiając się, czy na zakończenie tego intrygującego turnieju z serii PokerStars.com EPT będziemy musieli czekać do jutra. Trzynastu graczy ukryło się tu przed katalońskim słońcem w pogoni za główną nagrodą w wysokości 1.1 miliona €. Ale zanim zegar wybił godzinę 00:30, po jednej z najkrótszych gier przy finałowym stole w historii rozgrywek, mieliśmy już mistrza.

Sander Lylloff: zwycięzca

Sander Lylloff z duńskiej Kopenhagi utrzymał dominację narodów nordyckich w rozgrywkach EPT, kiedy najpierw dotarł do finałowego stołu, a potem obserwował, jak trzech z jego rywali odpada wciągu dwóch pierwszych godzin gry. Następnie sam Sander przystąpił do rzezi, zgarniając żetony wyeliminowanych osobiście trzech z pięciu ostatnich rywali i finalizując grę przez szybkie wykończenie swojego bliskiego przyjaciela i współlokatora Marka Teltschera z Wielkiej Brytanii w rozgrywce jeden-na-jeden.

Szampan Cristal, który Teltscher zamówił dla kolegów, aby sączyć go wspólnie podczas ostatecznej bratobójczej, ale i przyjacielskiej, rozgrywki, nie dotarł jeszcze, kiedy wszystkie żetony były już w puli. Teltscher był zachwycony: miał króle. Lylloff miał skromnie wyglądające J-10 ale trafił dwa walety – na flopie i na riverze -- zdobywając powód do chluby oraz czek na sumę 1.170.700€.

Ale zacznijmy od początku.

Gdy zebraliśmy się o godzinie 15:30, liderem był Nikolaus Jedlicka z Austrii, posiadacz statusu Supernova na PokerStars. Miał on około 100.000 żetonów więcej niż Mika Paasonen z Finlandii, Juan Maceiras z Hiszpanii i, wspomniani wcześniej, Lylloff i Teltscher.

I kiedy ta czwórka trzymała się nieźle, gracze z mniejszą ilością żetonów regularnie kierowali się do wyjścia, często pobici przez młodego amerykańskiego gracza - sensacyjne odkrycie PokerStars – Gregora Dyera.

Pierwszy odpadł Voitto Rintala z Finlandii, ofiara Dyera. Następnie do Szwecji mógł wracać Philip Yeh, kiedy trafił na A-K Davidi Kitaia. Lecz Kitai także niedługo potem odpadł po niefortunnej kolizji jego dam z asami Lyloffa.

Sytuacja się uspokoiła ... na moment. Po krótkich przepychankach pomiędzy Patrickiem Bruelem, francuskim aktorem/piosenkarzem/pokerzystą i Teltscherem, to Mohamad Kowassie stracił cierpliwość i wszedł za wszystko z Q-3. Gregory Dyer, cichy zabójca z uśmiechem na ustach, wyeliminował go z turnieju z kolejnym A-K.

To doprowadziło nas do nietypowego finałowego stołu. W tym momencie pozostało dziewięciu graczy, czyli o jednego więcej, niż przewidziano do relacji telewizyjnej z EPT. Ktoś musiał odpaść i tą osobą okazał się gracz miejscowy, Juan Maceiras, hałaśliwie dopingowany przez swoich hiszpańskich kibiców, który zagrał za wszystko z A-6, ale nadział się na kolejne A-K Dyera.

Odpadł. Pozostało ośmiu.

W międzyczasie, kiedy finałowa ósemka wciąż walczyła w komplecie, na miejscu lidera nastąpiła zmiana. Po niesamowitej serii zwycięstw Dyer miał już ponad milion żetonów a Nikolaus spadł na czwarte miejsce. Finałowy stół wyglądał następująco:

1 - Gregory Dyer (Stany Zjednoczone) – 1.606.000
2 - Adam Junglen (Stany Zjednoczone) – 320.000
3 - Nikolaus Jedlicka (Austria) – 569.000
4 - Mika Paasonen (Finlandia) – 924.000
5 - Mark Teltscher (Wielka Brytania) – 676.000
6 - Sander Lylloff (Dania) – 502.000
7 - Trond Eidsvig (Norwegia) – 452.000
8 - Patrick Bruel (Francja) – 374.000

Wyglądało jednak na to, że nikt nie ma ochoty ociągać się z grą, kiedy po trzecim rozdaniu w finale straciliśmy Brueala, który ze swoją parą dziesiątek trafił flop złożony z samych kierów z asem. Mark Teltscher miał asa i dodatkowo kiera, co pozwoliło usłyszeć łabędzi śpiew piosenkarza. C'est la vie.

Szóstka zamieniła się w piątkę. Adam Junglen, 19-latek z Ohio, który - pośród wielu świetnych wyników w liczących się turniejach – zaliczył wygraną w lipcowym turnieju Sunday milion, odpadł jako następny. Zagrał za wszystko z A-4, czym obudził Sandera, mającego na ręce parę ósemek. Sander zdecydował się sprawdzić i tak wyeliminował Junglena.

W mgnieniu oka pozostało tylko czterech graczy. Trond Eidsvig nie uczestniczył w żadnym rozdaniu przy finałowym stole do czasu, gdy zaczekał przy flopie z waletem jako najwyższa kartą, próbując zastawić pułapkę na Mikae Paasonena, który jednak nie zrobił spodziewanego zakładu. W efekcie to Mika zaatakował, gdy turn przyniósł mu 10 – i miał ku temu powód, bo ta karta dała mu to drugą parę; teraz miał dziesiątki i dziewiątki, a Eidsvig zastawił pułapkę na samego siebie.

W finałowej czwórce liderem był Greg Dyer, a najmniej żetonów miał Sandor Lylloff. Duńczyk szybko się jednak podwoił kosztem Dyera i rozpoczął pogoń.

W tym czasie również Mark Teltscher stoczył wielką walkę z Miką Paasonenem. „Wojna ciemnych” zakończyła się utratą przez Fina większości żetonów, a ostatecznie wyeliminował go Dyer.

Pozostało trzech graczy i w końcu sytuacja się uspokoiła. Właściwie minęły prawie 2 godziny, plus przerwa obiadowa, zanim wyłoniona została finałowa dwójka. Zmieniali się liderzy, wymieniano żetony, następowały upadki i wzloty. Ale w końcu fortuna odwróciła się od Dyera i, pomimo iż przetrwał on wcześniej wiele odważnych zagrań all-in, nadział się jednak na asy i zakończył swój udział w turnieju.

Tak więc, jeden-na-jeden. Lylloff przeciwko Teltscherowi. Przyjaciele, którzy w Barcelonie mieszkają w tym samym pokoju. Dla niektórych byłaby to walka o zwycięstwo w EPT i o milion euro. Oni walczyli o to, kto będzie spał na lepszym łóżku.

Trwało to krótko. Mark dostał króle, Sander miał dobre przeczucie odnośnie swojego J-10. A w pokerze czasami szczęście sprzyja odważnym. Walet na flopie wyglądał niebezpiecznie, a drugi walet na riverze okazał się decydujący.

Teltscher, który mógł zostać pierwszym dwukrotnym zwycięzcą EPT, pomimo porażki pokazał klasę i wyściskał przyjaciela.

Teraz impreza u nich – wszyscy są zaproszeni.

Życzę dobrej nocy z Barcelony.

6 września 2007 11:57

Parise pierwszym zwycięzcą turnieju APPT

Ze zbiorów Seana Callandera

Brett Parise

Imię i nazwisko - Brett Parise zostanie na zawsze wyryte w historii pokera, jako pierwszego zwycięzcy nowej imprezy PokerStars.net - Asia Pacific Poker Tour (APPT).

Parise, 22 letni student nauk politycznych z Indiany w Stanach Zjednoczonych, pokonał grupę 255 graczy w Hyatt Hotel and Casino w Manili na Filipinach i zgarnął pierwszą nagrodę w wysokości 179,775$: jedną z najwyższych nagród w historii pokera w Azji.

Tym, co czyni osiągnięcie Parise’a jeszcze bardziej imponującym, jest fakt, że zakwalifikował się on do turnieju poprzez darmowy turniej kwalifikacyjny na PokerStars.

Posiadając przewagę żetonów w stosunku 2 do 1 na początku rozgrywki jeden-na-jeden z mieszkającym w Tajlandii amerykańskim prawnikiem, Irą Blumenthalem, Parise stopniowo osłabiał swojego bardziej doświadczonego przeciwnika. W ostatnim rozdaniu, Parise sprawdził zagranie all-in Blumenthala, mając parę 10tek. Ręka Blumenthala (J5) była zdominowana i nie doszło do niej nic dającego przewagę, kiedy na stole pojawiły się Kp Qt 9t Kk 9k.

Następne miejsca zajęli: kolejny student ze Stanów Zjednoczonych - Nicholas Bamman (trzeci), posiadacz statusu Supernova na PokerStars - Van Marcus (Australia) i, grający w swoim pierwszym poważnym turnieju pokerowym, student z Izraela - Maor Feldinger.

Kolejny turniej APPT odbędzie się w przyszłym miesiącu w Paradise Seoul Casino, w Walker Hill Hotel w Seulu, w Korei Południowej. Turniej ten planowany jest na 26-30 września. Wielki finał zostanie natomiast rozegrany w Star City Casino w Sydney, w dniach 13-16 grudnia.

Wyniki końcowe (APPT Manila, Hyatt Hotel and Casino, Manila, Filipiny)

  1. Brett Parise (Stany Zjednoczone) 179,775$
  2. Ira Blumenthal (Tajlandia) 113,858$
  3. Nicholas Bamman (Stany Zjednoczone) 62,921$
  4. Van Marcus (Australia) 44,940$
  5. Maor Feldinger (Izrael) 35,955$
  6. Roger Spets (Szwecja) 26,966$
  7. Bas van Liere (Holandia) 20,974$
  8. Kazuhiro Sato (Japonia) 14,981$
  9. Derrick Hernandez (Filipiny) 11,386$
  10. Steve Junhee Yea (Korea Południowa) 8390$
  11. Carlo Gosselin (Tajlandia) 8390$
  12. D’amor Nario (Filipiny) 8390$
  13. Alexander Fitzgerald (USA) 5993$
  14. Carlos Lascano (Filipiny) 5993$
  15. Ronald Javier (Filipiny) 5993$
  16. Se Jin Lee (Korea Południowa) 5993$
  17. Eric Sia 4794$
  18. Nicolas Chouity (Liban) 4794$
  19. Steven Djingga (Indonezja) 4794$
  20. Kelly Flynn (Stany Zjednoczone) 4794$
  21. Seung Soo Jeon (Korea Południowa) 4794$
  22. Ronald Singson 4794$
  23. Jean-Marc Hauducoeur (Francja) 4794$
  24. Dan Idema (Kanada) 4794$

3 września 2007 13:11

EPT Barcelona: Stół finałowy

00.25: To już koniec! Mark Teltscher wciągnął Sandera, posiadającego zaledwie J-10, w wysoką licytację przed flopem, co było dla Brytyjczyka idealną szansą na podwojenie ilości żetonów. Miał na ręce króle, ale Sander dostał na flopie waleta, a kolejnego na river i stało się. Sander Lylloff wygrał PokerStars.com EPT w Barcelonie.

00.15: Układ ilości żetonów w grze jeden na jeden:
Sander Lylloff (Dania): 3.658.000
Mark Teltscher (UK): 1.765.00

(Butelka szampana Cristal ma zostać podana - wedle życzenia Marka Teltschera - finałowej dwójce graczy)

00.10: Gregory Dyer został wyeliminowany i zajął trzecie miejsce. Przebił przed flopem przebicie Sandera i słusznie wzbudziło w nim obawę natychmiastowe sprawdzenie Duńczyka. Sander pokazał dwa czerwone asy; K-8 Grega nie zyskał pomocy i gracz odpadł z turnieju, zgarniając za trzecie miejsce 388,800 €.

00.05: Duża pula idzie do Sandera Lylloffa. Zdołał on doprowadzić do sprawdzenia jego wyższych dwóch par przez Marka Teltschera (asy i dziesiątki kontra walety i dziewiątki) i wskoczył na pierwsze miejsce.

00.00: Najnowszy układ żetonów, dzięki uprzejmości niezwodnego Thomasa Kremsera:

Mark Teltscher (UK) – 2.500.330
Sander Lylloff (Dania) – 2.299.000
Greg Dyer (USA) – 591.000

23.45: Greg Dyer znów się podwaja, tym razem za sprawą przebicia wcześniejszego przebicia Sandera przed flopem. Sander musiał sprawdzić za jeszcze ok. 100.000, nawet jeśli miał zaledwie 10-4. Greg z A-2 złapał dwa asy i przetrwał zagrożenie ciągiem do strita.

23.00: Greg Dyer podwaja ilość żetonów z K-Q. Sander musiał go sprawdzić. Nie tylko dlatego, że 300.000 to nie było dla niego dużo, ale miał też A-5. Flop przyniósł króla, a ostatecznie udało się złożyć fulla, ponieważ na stole pojawiły się też trzy siódemki.

22.50: Greg nadal zjeżdża po równi pochyłej. Tym razem z rozgoryczeniem zrzuca karty po tym, jak sprawdził na river zakład Marka Teltschera za 160.000. Teltscher pokazał dobrane na river dwie pary. W następnym rozdaniu Greg gra all-in za 3600.00 i… udaje mu się przetrwać.

22.40: Po kilku wymianach żetonów miedzy Sanderem a Markiem, Greg zdecydował włączyć się do gry i prawdopodobnie tego pożałował. Pod koniec rozdania, na river, włożył do puli 300.000 przy kartach na stole 9pik-Jkaro-4pik-7karo-4trefl. Kiedy Sander go sprawdził, Greg był zmuszony pokazać rękę z najwyższą grającą kartą – ósemką (6-8), a para piątek na ręce Sandera, dzięki doskonałemu sprawdzeniu, dała Duńczykowi wygraną.

22.15: Gracze wrócili właśnie z przerwy na posiłek, aby rozpocząć etap finałowy. Jeden z nich przed końcem wieczoru będzie milionerem:

Mark Teltscher (UK) – 2.128.000



Sander Lylloff (Dania) – 2.064.000


Gregory Dyer (USA) – 1.221.000



20.45: Mark Teltscher zabiera Gregowi Dyerowi sporą pulę. Wchodzą obaj przed flopem za około 100.000 każdy, następnie Greg czeka i sprawdza zakład Marka za 300.000 przy flopie 9pik-3kier-6kier. Po 8kier na turnie Mark stawia wszystkie żetony, a Greg pasuje.

20.35: Sander Lylloff podwoił właśnie ilość żetonów kosztem Marka Teltschera. Zagrali za wszystko przed flopem z asem i damą (Mark) oraz asem i królem (Sander) na ręce. Dama nie doszła i Teltscher zajmuje obecnie trzecią pozycję z 1,6 miliona, Sander drugą z 1,8 miliona, a Greg pierwszą z 2 milionami żetonów.

Stan posiadania finałowej trójki:

Mark Teltscher (UK) – 2,7 miliona
Greg Dyer (USA) - 2 miliony
Sander Lylloff (Dania) – 900.000

Gra toczy się przy ciemnych 12.000-24.000 i 3.000 ante.

20.25: Mika Paasonen odpadł z gry. Greg Dyer zawiązał pulę, Mika postawił swoje ostatnie 60.000, a Sander dołączył do gry. Gracze przeczekali do ostatniej karty, kiedy to na stole pojawił się król i Greg postawił.
Sander spasował, a Greg pokazał K-10, co dało mu na river najwyższą parę. Mika miał zaledwie A-7 i musiał udać się do domu z 301.000€.

20.15: Ogromna, przeogromna pula trafia do Marka Teltschera i stawia Mikę Paasonena w tragicznym położeniu. Wszystko zdarzyło się po flopie 8trefl-4trefl-Kkier. Mika postawił 200.000, a Mark sprawdził. Na turnie doszła 5pik i Mika zaczekał. Mark zagrał za 300.000 i Mika wszedł za wszystko. Mark bez wahania sprawdził, pokazując K-4, dające mu dwie pary. Jednak Mika miał najwyższą parę z K-J, ciąg do koloru i wiele szans na wygraną. Walet lub ósemka też mu ją dawały. Ale na river doszła 10 trefl i Mice pozostało jedynie ok. 70.000. Mark zgromadził blisko 3 miliony.

20.05: Sander Lylloff podwaja ilość żetonów. Stawia przed flopem z pozycji rozdającego, a prowadzący Greg Dyer przebija, stawiając wszystko z pozycji dużej ciemnej. Sander kalkuluje, że musi dołożyć jeszcze 450.00 (wszystkie swoje żetony), żeby wygrać około miliona i sprawdza. Pokazuje A-9, Greg ma K-10. Stół daje Gregowi ciąg na dwie strony do strita, który jednak nie dochodzi i Sanders się podwaja.

19.50:

Finałowa czwórka:

Greg Dyer (USA) – 2.138.000
Mika Paasonen (Finlandia) – 1.394.000
Mark Teltscher (UK) – 1.361.000
Sander Lylloff (Dania) – 530.000

19.40: Teraz mamy prawdziwą walkę, w której tym razem pada Trond Eidsvig.
Mika Paasonen przebił z przedostatniej pozycji, a Trond sprawdził go na małej ciemnej. Doszedł flop 6trefl-9karo-Jtrefl I obaj gracze zaczekali. Turn przyniósł 10 i dużo akcji. Trond postawił, a Mika wszedł za wszystko. Trond bez namysłu sprawdził. Norweg pokazał K-J, co dawało najwyższą parę (przypominam, że przeczekał na flopie), ale Mika wykrył 10-9, czyli dwie pary. Na river doszła kolejna 10, dając Mice fulla i prawie najwięcej żetonów przy stole. Za zajęcie piątego miejsca Trond dostał 250800€.

19.30: Niebawem pozostała już tylko piątka. Tym razem Adam Junglen zagrał za swoje ostatnie 280.000 i, po bardzo długim zastanowieniu Marka Teltschera przed zrzuceniem kart, Sander Lylloff zdecyduje się na sprawdzenie. Sander ma 8-8, Adam A-4, a wykryte na stole K-K-Q-2-6 żadnemu z nich nie poprawia kombinacji. Adam zgarnia 196.500€ za szóste miejsce.

Stan posiadania finałowej szóstki:

Greg Dyer – 1.596.000
Mark Teltscher – 1.519.000
Mika Paasonen – 959.000
Sander Lylloff – 638.000
Trond Eidsvig – 443.000
Adam Junglen – 282.000

19.20: Dla Nikolaus Jedlicka to już koniec.
Mark Teltscher przebił z wczesnej pozycji, Nikolaus ponownie przebił, wchodząc za wszystko, z pozycji małej ciemnej. Teltscher sprawdził go z A-Q i walczył przeciwko 10-10 Nikolausa. Teltscher wygrał: na flopie pojawiła się dama, as na turnie, a żadna dziesiątka nie doszła. Za zajęcie siódmego miejsca Jedlicka dostał 154.700€.

19.15: Jednak Teltscher prędko odzyskał swoje żetony, sprawdzając przed flopem niewielkie przebicie Miki, a następnie przebijajac jego zakład, kiedy na stole pojawiły się 2-3-9. Mark powiekszył pulę do 240.000 po postawieniu przez Mikę 90.000. Mika spasował. “Żałuję, że nie zagrałem łagodniej, prowokując walkę na przebicia.” powiedział, będący na pozycji dużej ciemnej, Adam Junglen. “Miałem dwa-trzy.”

19.10: Mark Teltscher przebija każdą pulę, ale został właśnie na tym przyłapany, kiedy Sander Lylloff ponownie przebił jego przebicie i zmusił go do zrzucenia kart, Dużo rozmów, mało akcji.

19.00: Mika Paasonen wygrał właśnie ładną pulę od Nikolausa Jedlicki, mniej więcej w granicach 200.000. Była to wojna ciemnych. Kiedy na flopie ukazały się 9-3-J trefle - Nikolaus postawił. Mika sprawdził i uczynił to ponownie, kiedy Nikolaus znów zrobił zakład po turnie, 7kier. Nikolaus spuścił z tonu po 3kier na river, ale Mika zaatakował, stawiając 120.000. Nikolaus namyślał się tak długo, że zdawało się, że na pewno spasuje, ale zamiast tego wysunął przed siebie kupkę brązowych żetonów. Zobaczył 8-3, które stworzyło na river trójkę i zrzucił karty.

18.55: Gra toczy się ostrożnie, jak można się było spodziewać. Greg Dyer przebił z pozycji rozdającego i został sprawdzony przez Nikolasa Jedlickę na dużej ciemnej. Gracze przeczekali do końca rozdania i Greg pokazał 10-7; Nikolaus oznajmił, że ma tylko damę. Flop dał Gregowi parę do siódemki i mała pula trafiła do niego.

18.45: Po mniej więcej trzech rozdaniach straciliśmy pierwszego gracza. Był nim Patrick Bruel, który zagrał za wszystko przy flopie złożonym z samych kierów z asem. Mark Teltscher, po chwili namysłu, sprawdził go, wykrywając A-9, z dziewiątką kier. Bruel próbował podebrać pulę. Jego para dziesiątek na ręce (żadna z nich nie była dziesiątką kier) zdecydowanie potrzebowała pomocy, której się nie doczekała. Czwarty kier na turnie przyniósł Teltscherowi ponad milion żetonów, a Bruela odesłał do Paryża.

Stół finałowy startuje lada moment. Siedzą przy nim następujący gracze – w różnym stadium zdenerwowania lub pewności siebie.

1 - Gregory Dyer (USA) – 1.606.000
2 - Adam Junglen (USA) – 320.000
3 - Nikolaus Jedlicka (Austria) – 569.000
4 - Mika Paasonen (Finlandia) – 924.000
5 - Mark Teltscher (UK) – 676.000
6 - Sander Lylloff (Dania) – 502.000
7 - Trond Eidsvig (Norwegia) – 452.000
8 - Patrick Bruel (Francja) – 374.000

Kilka słów o każdym z nich:

Miejsce 1: Greg Dyer, lat 20, Minneapolis – 1.606.000

Student statystyki na Harwardzie, Greg, jest za młody nawet na grę w amerykańskich kasynach, ale zaliczył kilka znaczących sukcesów online, odkąd zajął się grą – kilka lat temu. W lutym tego roku wygrał 21.000£ w turnieju PokerStars za 150$ i z pożyczonych od kolegi na grę pięciu dolarów zrobił 150.000$. Greg nie planuje zająć się pełnoetatową karierą pokerową, ale przyznaje, że odbył już z rodzicami kilka “dyskusji” na temat swoich nowych dążeń. „Właściwie nie martwili się tym specjalnie, dopóki nie zacząłem dużo wygrywać.”

Miejsce 2: Adam Junglen, lat 19, Stow, Ohio, USA – 320.000

Choć ma dopiero 19 lat, Adam Junglen wyrobił już sobie nazwisko zarówno na polu pokera online, jak i gry na żywo. Grając na PokerStars jako „Ajunglen7”, wygrał lipcowy turniej Sunday Million, zdobywając blisko 200.000$ - czym dopisał się do listy imponujących wyników turniejowych tej witryny. Zdobył też nagrodę w tegorocznym Aussie Millions oraz piąte miejsce w turnieju pot limit w ramach Johnny Chan Poker Classic w Kanadzie. Tutaj, w Barcelonie, początek miał niezbyt udany – linie lotnicze zgubiły jego bagaż – ale od tamtej pory jego los odmienił się na korzyść. Przetrwał przy stole z Gregiem Raymerem i Patrickiem Antoniusem w dniu 1B i od tego czasu pnie się w górę. To jego pierwszy finałowy stół na EPT.

Miejsce 3: Nikolaus Jedlicka, lat 20, Wiedeń, Austria – 569.000

To naprawdę dobre lato dla młodego Austriaka, Nikolausa. W czerwcu wygrał 70.940€ w głównym spotkaniu w ramach Austrian Masters oraz kilka nagród pieniężnych w mniejszych turniejach w zeszłym roku w Austrii. Na PokerStars znany jako „RealAndyBeal”, Nikolaus jest graczem w randze Supernova i do turnieju w Barcelonie wkupił się za W-Dolary. Gra dopiero od kilku lat i zazwyczaj przy stołach do Omahy.

Miejsce 4: Mika Paasonen, lat 29, Haamenlinna, Finlandia – 924.000

Życie byłego ochroniarza z Helsinek, Mika Paasonena, zmieniło się trzy lata temu, kiedy obejrzał z kilkorgiem przyjaciół film „Hazardziści”. Znajomi zaczęli grywać w domu na maleńkie stawki, co skłoniło Mikę do rozpoczęcia gry online. Już po roku, kiedy zaczął uzyskiwać z tego regularne, comiesięczne zyski, zdecydował się na grę zawodową. Tutaj, w Barcelonie, zagrał w stylu tight-aggressive i od pierwszego dnia znalazł się wśród graczy z największą ilością żetonów.

Miejsce 5: Mark Teltscher, lat 27, Londyn, UK – 676.000

Mark ma już na swoim koncie wielki sukces w ramach EPT – wygrał 280.000£ w EPT2 w Londynie i 33.500€ za 11. miejsce w Wielkim Finale. Pomiędzy tymi dwoma sukcesami zmieściła się inna ogromna wygrana – turniej za 5.000$ NLHE w Five Diamond World Poker Classic w Las Vegas w Newadzie – który przyniósł mu kolejne 374.965$. Jeśli zaś chodzi o rok 2007, to zarobił on w tym czasie prawie milion dolarów wygranych w turniejach na żywo. Mark wywodzi się ze środowiska graczy w trik-traka i brydża – był brydżowym mistrzem juniorów.

Miejsce 6: Sander Lylloff, lat 25, Kopenhaga, Dania – 502.000

Sander Lylloff jest lepiej znany z gry w trik-traka niż w pokera – a w rzeczywistości niektórzy uważają go za jednego z najlepszych graczy na świecie.
Trik-trakiem zajął się, kiedy nie dostał się na uniwersytet, a wcześniej był szachowym mistrzem juniorów. EPT nie jest mu obce, ponieważ wygrał boczny turniej podczas Wielkiego Finału w Monte Carlo w Sezonie 2. On i inny finalista, Mark Teltscher, są tu, w Barcelonie współlokatorami, ale sądzę, że nie dojdzie do walki, jeśli jeden z nich wyeliminuje drugiego!

Miejsce 7: Trond Eidsvig, lat 22, Aalesund, Norwegia – 452.000

Dostanie się do stołu finałowego EPT w Barcelonie jest największym z dotychczasowych osiągnięć w pokerowej karierze Tronda. Do zawodowej gry dochodził przez 18 miesięcy i zagrał w ostatnim sezonie EPT w Dortmundzie, odpadając wcześnie, w drugim dniu gry.

Miejsce 8: Patrick Bruel, lat 47, Francja – 374.000

Patrick Bruel, lat 47, znany jest jako pierwszy Francuz, który zdobył bransoletę WSOP (1999) oraz prowadził francuską wersję telewizyjnego przekazu z WPT. Jednak w swoim ojczystym kraju Patrick jest szczególnie znany jako aktor, piosenkarz oraz osobowość medialna z ponad 40 filmami w dorobku, m.in. „Sabriną” z Julią Ormand i Harrisonem Fordem. Jego album z 2003 roku – Entre Deux – sprzedał się w ponad 2 milionach egzemplarzy. Choć Patrick zagrał już w wielu turniejach EPT, to jego pierwszy finałowy stół.